Mosina zatańczyła na pełnych obrotach a hala ledwo pomieściła 1100 uczestników

Mosina zatańczyła na pełnych obrotach a hala ledwo pomieściła 1100 uczestników

Przez mosińską halę sportową przetoczyła się taneczna fala, która nie mieściła się już w dawnych ramach tej imprezy. Na parkiecie pojawiły się zespoły z całej Polski, a każdy kolejny występ dokładał do tego dnia nowe tempo i nową energię. 21. Turniej Taneczny pokazał, że z lokalnego spotkania wyrósł konkurs, który przyciąga tłumy i coraz mocniej podnosi poprzeczkę.

  • Hala ledwo pomieściła taneczny tłum
  • Na parkiecie wyraźnie widać było, co dziś przyciąga młodych tancerzy
  • Mosińska formacja przyszła na własny parkiet z emocjami i ambicją

Hala ledwo pomieściła taneczny tłum

„W sumie zobaczyliśmy ponad 1100 zawodniczek i zawodników.”

Tak dużej skali w Mosinie nie dało się już ukryć. Turniej, który zaczynał się kiedyś w małej sali, dziś zajął halę sportową i rozrósł się do imprezy, którą trzeba było rozdzielić na trzy grupy wiekowe, żeby wszyscy zmieścili się na widowni i mieli swoje miejsce na parkiecie. Każda z grup rywalizowała w trzech kategoriach tanecznych, a w całym wydarzeniu wzięło udział 85 formacji.

Najmocniej widać było, że to nie jest już kameralny przegląd kilku ekip, tylko przedsięwzięcie, które przyciąga zawodników z różnych stron kraju. Właśnie dlatego organizatorzy układali starty o różnych godzinach. Chodziło nie tylko o logistykę, ale też o to, by publiczność mogła zobaczyć jak najwięcej, bez ścisku i nerwowego pośpiechu.

Na parkiecie wyraźnie widać było, co dziś przyciąga młodych tancerzy

„On z każdą edycją jest wyższy.”

Tak o poziomie turnieju mówił Waldemar Demuth z mosińskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, zwracając uwagę, że rozwój imprezy idzie w parze ze zmianami w samym tańcu. Coraz mocniej widać tu to, co właśnie jest na czasie. Obok układów odwołujących się do kultury ulicznej pojawiały się formy jazzowe i inne style, a szczególnie wyraźny wzrost widać było przy tańcach klasycznych.

Jeszcze niedawno takich zespołów było niewiele, dziś pojawiają się już w każdej kategorii wiekowej i jest ich kilkanaście. Dla uczestników to znak, że turniej nie stoi w miejscu, tylko reaguje na to, jak zmienia się taneczna scena. Dla widzów to z kolei szansa, by w jednym miejscu zobaczyć bardzo różne języki ruchu, od dynamicznego hip hopu po bardziej uporządkowane choreografie.

Mosińska formacja przyszła na własny parkiet z emocjami i ambicją

Wśród startujących nie zabrakło zespołów z powiatu poznańskiego, a jedną z nich był AkroDance z Mosiny. Tancerki od kilku lat trenują taniec nowoczesny i nie ukrywały, że występ przed własną publicznością miał dla nich szczególny ciężar. Inspiracje czerpały między innymi z filmu „Step Up”, ale najważniejsze było dla nich coś innego niż sam efekt widowiskowy.

„Taniec każdej z nas pozwala pokazać emocje. Jak nie można czegoś wyrazić słowami, to taniec to dopowie.”

To właśnie ten rodzaj szczerości sprawia, że takie imprezy nie kończą się wraz z ostatnim werdyktem jury. Owszem, najlepszych wyłoniono w każdej z kategorii, ale sam turniej miał zostawić po sobie coś więcej niż wyniki. Waldemar Demuth podkreślał, że najważniejsze jest to, by uczestnicy wywieźli z Mosiny dobre wspomnienia. I właśnie to, obok medali i punktów, najdłużej zostaje po takim dniu.

na podstawie: Powiat Poznański.