[PIŁKA NOŻNA] Podhale Nowy Targ – Warta Poznań 2:2 w 33. kolejce Betclic 2. ligi – remis po nerwowej końcówce

[PIŁKA NOŻNA] Podhale Nowy Targ – Warta Poznań 2:2 w 33. kolejce Betclic 2. ligi – remis po nerwowej końcówce

W sobotnie przedpołudnie w Nowym Targu padł wynik 2:2, a Warta Poznań wraca z wyjazdu z poczuciem sporego niedosytu. W 33. kolejce Betclic 2. ligi poznaniacy długo gonili mecz, potem byli już o krok od pełnej odmiany losów, ale ostatecznie gospodarze wyrwali punkt w samej końcówce.

Spotkanie na Stadionie Miejskim im. Józefa Piłsudskiego miało momentami twardy, szarpany przebieg. Podhale, będące przed tą serią na 5. miejscu w tabeli, od początku próbowało narzucić swój rytm, a Warta – druga w stawce i walcząca o utrzymanie wysokiej pozycji – musiała cierpliwie szukać swojej okazji. Do przerwy to gospodarze byli bliżej pełnej kontroli nad wydarzeniami, bo schodzili do szatni z prowadzeniem 1:0.

Podhale uderzyło przed przerwą, a kartki szybko podkręciły emocje

W 29. minucie wynik otworzył M. Lipien i właśnie to trafienie ustawiło pierwszą połowę. Warta nie była bezradna, ale długo nie mogła znaleźć sposobu na szczelną defensywę rywala. Zanim sędzia zaprosił zespoły na odpoczynek, zaczęło robić się nerwowo. W 37. minucie żółte kartki zobaczyli K. Rychert i M. Michota, a jeszcze przed przerwą napomniany został też M. Lipien.

Po zmianie stron poznaniacy próbowali przyspieszyć. Zespół z Poznania potrzebował konkretu, bo czas uciekał, a Podhale nie zamierzało oddawać meczu za darmo. Kluczowy moment przyszedł w 55. minucie, gdy gospodarze zostali ukarani czerwoną kartką dla P. Giela. Od tego momentu Warta zaczęła wyraźnie mocniej naciskać.

Warta odwróciła wynik, ale końcówka zabrała zwycięstwo

Przewaga liczebna i ofensywna aktywność przyniosły efekt dopiero w końcówce. Najpierw w 76. minucie trafił M. Stanek, a chwilę później Warta była już na prowadzeniu po golu S. Stebleckiego. Goście z Poznania mieli mecz pod kontrolą i wydawało się, że trzy punkty są na wyciągnięcie ręki.

Piłka potrafi jednak brutalnie przypomnieć, że spotkanie trwa do ostatniego gwizdka. W 90. minucie padło samobójcze trafienie I. Kornobisa i Podhale doprowadziło do remisu 2:2. Dla Warty to bolesne rozstrzygnięcie, bo po odrobieniu strat i odwróceniu wyniku wszystko wymknęło się w samej końcówce.

Z perspektywy poznaniaków to remis, który trudno uznać za satysfakcjonujący. Warta miała momenty, by przechylić szalę na swoją stronę, a jednak wraca z jedną zdobyczą i z poczuciem, że w Nowym Targu uciekły jej dwa punkty. Już 30 maja poznaniacy zagrają u siebie z Resovią Rzeszów .

Podhale Nowy TargStatystykaWarta Poznań
2Gole2