Michał od Kości zagra w Poznaniu piosenki jak z nieistniejących filmów

Michał od Kości zagra w Poznaniu piosenki jak z nieistniejących filmów

FOT. Kultura Poznań

Poznański Pan Gar szykuje wieczór, w którym piosenki będą układać się w sceny jak z kina, którego ktoś nigdy nie nakręcił. Michał od Kości przyjedzie z materiałem, który dopiero co wyszedł z premierowego pieca, więc wszystko zabrzmi świeżo, blisko i bez zbędnego filtra 🎶

  • „Piosenki do filmów, których nie było” Michała od Kości zabrzmią w Poznaniu niemal prosto z premiery
  • W tych utworach słychać Śląsk, warsztat i zwykłe zbieranie świata do kieszeni
  • Single już pokazały kierunek, a teraz czas usłyszeć całość

„Piosenki do filmów, których nie było” Michała od Kości zabrzmią w Poznaniu niemal prosto z premiery

Za pseudonimem Michał od Kości stoi Michał Włodarczyk - lekarz ortopeda, songwriter i producent z Mysłowic , który od lat buduje własny muzyczny świat z pozornie niepasujących do siebie elementów. W jego piosenkach jest miejsce i na czułość, i na chłodniejsze spojrzenie, i na napięcie między tym, co powiedziane, a tym, co zostaje już tylko w ciszy.

Debiutancki album, „Piosenki do filmów, których nie było”, dojrzewał ponad dwa lata, a efekt ma w sobie sporo dyscypliny i sporo wyobraźni. To nie są utwory napisane po to, by tylko dobrze wybrzmieć przez chwilę - raczej krótkie historie, które same dopowiadają sobie dalszy ciąg w głowie słuchacza. I właśnie dlatego dobrze działają na żywo, gdzie taki materiał potrafi nabrać jeszcze więcej przestrzeni.

Koncert odbędzie się 24.04.2026 o g. 20 w Pan Gar, Dom Tramwajarza, ul. Juliusza Słowackiego 19/21. Na miejscu będzie można usłyszeć materiał z płyty praktycznie zaraz po premierze, a na wydarzenie obowiązują bilety.

W tych utworach słychać Śląsk, warsztat i zwykłe zbieranie świata do kieszeni

Włodarczyk nie buduje piosenek z pośpiechu. Najpierw wpada mu do głowy zdanie, obraz albo czyjaś zasłyszana fraza, a dopiero później zaczyna się bardziej rzemieślnicza robota - skracanie, przepisywanie, odrzucanie zbędnych słów. Sam przyznaje, że zbiera dźwięki i zdania właściwie wszędzie: na ulicy, w lesie, w przypadkowych miejscach. Z tego „bałaganu” rodzi się porządek, który słychać w jego singlach i w całym albumie.

W muzyce Michała od Kości ważne są też instrumenty, które oddychają razem z elektroniką. Gitara, pianino, perkusja i syntezatory nie konkurują tu ze sobą, tylko pracują na wspólne napięcie. W efekcie dostajemy brzmienie, które ma ciężar, ale nie przygniata - raczej wciąga stopniowo, jak dobrze opowiedziana scena.

Słychać w tym także Śląsk, choć nie wprost i nie na pokaz. To bardziej sposób pracy niż zestaw haseł: cierpliwy, dokładny, skupiony na szczególe. A że autor na co dzień jest też ortopedą w krakowskim szpitalu, tym ciekawiej obserwować, jak precyzję z gabinetu przenosi do piosenek, które potrafią zostać z człowiekiem na dłużej niż jeden wieczór.

Single już pokazały kierunek, a teraz czas usłyszeć całość

Zanim przyszedł czas na debiut, Michał od Kości wypuszczał single, które coraz mocniej rozpychały jego styl. Wśród nich były m.in. „Pisane wierszem”, „Ciosy proste”, „Wielgachne karuzele”, „Dziury w podszewce”, „Taniec” i „Dzisiaj raczej nie sprzątam” - utwory, które dawały przedsmak tego, jak szeroko potrafi prowadzić emocje i jak sprawnie łączy metaforę z bardziej bezpośrednim uderzeniem.

Poznański koncert zapowiada się więc nie jak zwykła prezentacja płyty, ale jak spotkanie z autorem, który dopiero zaczyna pokazywać pełnię swojego języka. Dla tych, którzy lubią piosenki z historią i przestrzenią na własne dopowiedzenia, to może być bardzo dobry adres na piątkowy wieczór.

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.