Wystawa na Placu Kolegiackim. Poznań oddaje głos bohaterom Czerwca ‘‘56

Wystawa na Placu Kolegiackim. Poznań oddaje głos bohaterom Czerwca ''56

FOT. Urząd Miasta Poznania

Skrzynka na wspomnienia, osobiste pamiątki i twarze, które mogły należeć do sąsiadów. W centrum Poznania stanęła ekspozycja, która nie opowiada o historii z podręczników, ale o ludziach, którzy 28 czerwca 1956 roku wyszli na ulice, bo nie wytrzymali już niesprawiedliwości.

Plac Kolegiacki zmienił się w otwartą przestrzeń pamięci. Przez najbliższy miesiąc – do 30 czerwca – każdy przechodzień może zatrzymać się przy dwóch modułach wystawy poświęconej Poznańskiemu Czerwcowi. Nie zobaczy tu suchych faktów z datami. Zamiast tego – fotografie rodzinne, pamiątki przekazywane z pokolenia na pokolenie, wspomnienia zapisane własnoręcznie przez tych, którzy przeżyli tamte dni.

  • Znani i anonimowi. Historie, które nie zmieściły się w podręcznikach
  • 25 lat milczenia i prawda, którą zachowały rodziny

Znani i anonimowi. Historie, które nie zmieściły się w podręcznikach

Pierwszy moduł wystawy należy do konkretnych ludzi. Niektórzy z nich zostali uhonorowani przez radę miasta w ramach Roku Bohaterów Poznańskiego Czerwca 1956. Inni pozostali bez nazwisk – ale ich obecność na ulicach tamtego dnia była równie ważna. Każda z tych postaci otwiera wątek, który rozwija się w drugim module: od przyczyn protestu, przez przebieg demonstracji i walk ulicznych, aż po konsekwencje, które odczuwamy do dziś.

„Zależało mi, by opowiedzieć historię tamtych wydarzeń właśnie przez pryzmat ludzi, tak jak robimy to na co dzień w naszym muzeum. Chciałam, by każdy odwiedzający mógł zatrzymać się na chwilę i pomyśleć: to mogła być moja matka, mój brat, mój sąsiad” – mówiła Kinga Przyborowska, p.o. dyrektora Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956 i kuratorka ekspozycji.

W centralnej części wystawy stoi skrzynka. Można do niej wrzucić własne wspomnienie lub refleksję. Pierwsze teksty przygotowali sami uczestnicy Poznańskiego Czerwca.

25 lat milczenia i prawda, którą zachowały rodziny

Wystawa nie pozwala zapomnieć o tym, jak długo historia ta była wypierana z oficjalnej narracji. Przez ćwierć wieku mówiono o niej szeptem, w gronie osób zaufanych. Władza nazywała ją „wypadkami poznańskimi”.

„Dziś nie musimy już milczeć o Czerwcu. Możemy pamiętać, wspominać, dzielić się wiedzą i nosić w sobie dumę” – podkreślał Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania.

Wśród eksponatów znajdują się repliki przedmiotów z tamtych dni, archiwalne dokumenty i cytaty świadków. Wszystko to układa się w kalendarium, które prowadzi przez kolejne etapy wydarzeń – od pierwszych petycji robotników, przez decyzję o wyjściu na ulice, po interwencję milicji i wojska.

„Ludzie byli źle traktowani i źle opłacani. Ich petycje przynosiły znikomy efekt. W końcu nie wytrzymali i 28 czerwca wyszli na ulice” – wspominał Adam Tiun, uczestnik tamtych wydarzeń. – „Mam nadzieję, że będziemy pamiętać te wydarzenia długo, nie tylko w rocznicę, a także że już nigdy więcej Polak nie będzie strzelał do Polaka”.

Ekspozycję przygotowało Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956 we współpracy z Centrum Kultury Zamek. Kulminacją miesiąca pamięci będą główne obchody pod pomnikiem ofiar Poznańskiego Czerwca ‘56.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Poznania). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.