Harfa, która śpiewa, zamieniła znane przeboje w medytację

Harfa, która śpiewa, zamieniła znane przeboje w medytację

W Dworze Skrzynki znane melodie nagle przestały być zwykłymi piosenkami – na harfie celtyckiej zabrzmiały jak opowieść z innego świata. Michał Zator wrócił tam po ubiegłorocznym występie, bo publiczność sama chciała usłyszeć go jeszcze raz. Tym razem koncert „Na strunach duszy” poprowadził słuchaczy od ciszy po poruszenie, a finał z udziałem dzieci dodał całości ciepła i lekkości.

  • Michał Zator wrócił do Skrzynek z instrumentem, który potrafi śpiewać
  • Znane utwory zabrzmiały miękko od „Scarborough Fair” po Metallikę

Michał Zator wrócił do Skrzynek z instrumentem, który potrafi śpiewać

Występ Michała Zatora nie był zwykłym recitalem. Artysta, który uchodzi za jedynego śpiewającego harfistę w Polsce, po raz kolejny pokazał, że harfa celtycka potrafi wyjść daleko poza skojarzenie z delikatnym tłem. Jej subtelne, przestrzenne brzmienie wypełniło salę tak, że koncert zaczął przypominać raczej spokojną podróż niż klasyczne wykonanie kolejnych utworów.

Zator nie jest przy tym postacią przypadkową. To półfinalista programu „Mam Talent”, a jego muzyczne podstawy potwierdza dyplom Akademii Muzycznej w Poznaniu. W Skrzynkach słychać było zarówno rzemiosło, jak i swobodę – precyzję wyćwiczoną latami oraz odwagę, by znane kompozycje puścić własnym torem.

Wydarzenie miało w sobie coś z zatrzymania czasu. Odwołania do dawnych kultur, w których harfa miała znaczenie niemal sakralne, mieszały się z nowoczesnym sposobem prowadzenia melodii. Dzięki temu koncert nie był jedynie zestawem utworów, ale spójną opowieścią o tym, jak znane dźwięki mogą nagle wybrzmieć zupełnie inaczej.

Znane utwory zabrzmiały miękko od „Scarborough Fair” po Metallikę

Program został ułożony tak, by pokazać możliwości instrumentu z różnych stron. Obok kompozycji naturalnie kojarzonych z harfą znalazły się też piosenki, które w takiej odsłonie potrafią zaskoczyć nawet dobrze znających je słuchaczy.

Wśród wykonanych utworów znalazły się między innymi:

  • „Scarborough Fair”
  • „Hallelujah” Leonarda Cohena
  • „Wielka miłość” Seweryna Krajewskiego
  • „Nothing Else Matters” Metalliki

Każdy z nich został podany w autorskiej aranżacji, a śpiew i improwizacja dobudowywały do melodii dodatkową warstwę. Właśnie to sprawiło, że dobrze znane tematy nie brzmiały jak odtworzenie oryginału, lecz jak nowe, kameralne opowieści. Dla słuchaczy to ważne doświadczenie – nie chodziło o rozpoznanie pierwszych taktów, ale o moment, w którym utwór nagle nabierał innego ciężaru i koloru.

W drugiej części wieczoru scena otworzyła się także dla najmłodszych. Dzieci mogły podejść bliżej harfy, spróbować na niej zagrać albo zobaczyć, jak wygląda jej strojenie. Taki moment zwykle zostaje w pamięci dłużej niż sama lista utworów – bo pokazuje instrument od środka i pozwala oswoić coś, co na co dzień wydaje się odległe i niemal niedostępne.

na podstawie: Powiat Poznań.