Sensacja w Poznaniu - Lech przegrywa z Lechią 1:3

Lech Poznań - Lechia Gdańsk 1:3. Gospodarze z Enei Poznań polegli sensacyjnie, a goście wywieźli komplet punktów, co dla tabeli oznacza: Lech pozostaje na 9. miejscu z 26 punktami, Lechia zajmuje 11. miejsce z 23 oczkami.
Przebieg spotkania
Spotkanie rozpoczęło się od zimnego prysznica dla kibiców zgromadzonych na mroźnym stadionie - już w 2. minucie zaskoczył Tomasz Neugebauer, który wykończył błyskawiczną akcję Lechii i otworzył wynik. Lech, przy ogromnym posiadaniu piłki, próbował narzucić tempo i tworzył pola gry, ale długo brakowało skutecznego finału akcji.
W 26. minucie wyrównał Ali Gholizadeh - irański napastnik doprowadził do stanu 1:1 po dobitce, kończąc okres przewagi Lecha tuż przed przerwą. Na przerwę oba zespoły schodziły więc przy remisie, lecz z wyraźnym poczuciem, że to gospodarze mają inicjatywę.
Drugą połowę rozpoczął koszmar gospodarzy - w 47. minucie po dośrodkowaniu Camilo Meny futbolówka odbiła się niefortunnie od stopera Antonio Milića i wpadła do bramki jako gol samobójczy - na tablicy znów był remis przegrywający dla Lecha. Pięć minut później kontratak Lechii rozstrzygnął Tomáš Bobček - kapitalne wykończenie w 55. minucie ustawiło wynik na 1:3, a dla napastnika był to już 14. gol w sezonie.
Po utracie drugiej i trzeciej bramki Lech rzucił się do odrabiania strat - gospodarze dominowali w posiadaniu (72% do 28%) i sypali dośrodkowaniami, ale Lechia broniła się ofiarnie. Bramkarz Lecha, Bartosz Mrozek, jeszcze kilkukrotnie ratował swój zespół, parując groźne uderzenia, jednak to nie wystarczyło. Końcówka upłynęła pod dyktando gospodarzy, ale strzały były blokowane, a wynik nie uległ zmianie. W doliczonym czasie kartki otrzymali Aleksandar Ćirković, Luis Palma oraz ponownie Tomasz Neugebauer.
Taktyka i konsekwencje
Niels Frederiksen wystawił Lecha w ustawieniu 4-4-2, a John Carver odpowiedział systemem 4-2-3-1. Mimo zdecydowanej przewagi w posiadaniu i większej liczby rzutów rożnych (7 do 3), Lech nie potrafił wykorzystać dominacji - problemem okazała się finalizacja i krytyczne błędy przy odbiorze piłki po przerwie. W 63. minucie gospodarze dokonali trzech zmian naraz - próbując ożywić ofensywę - do boju weszli między innymi Paweł Walemark, Radosław Gumny i Luis Palma. Później, w 85. minucie, trener próbował jeszcze odświeżyć skład duetem Joao Moutinho - Yacouba Agnero, lecz zmiany nie odwróciły losów meczu. Goście również rotowali składem - wprowadzając m.in. Kacpra Sezonienkę i Damiana Kurminowskiego, a Gdańsk korzystał z szybkich kontr.
Po meczu trener Lecha określił porażkę jako tragedię i katastrofę, przyznając, że zespół po przerwie nie potrafił odnaleźć rytmu i popełnił zbyt łatwe błędy w defensywie. Dla wielu komentatorów to wynik będący zimnym prysznicem - media mówiły o sensacji i o komicznych wpadkach w obronie Lecha tego wieczora.
Lech już w najbliższym tygodniu jedzie do Gliwic na mecz z Piastem, a później czekają go wyjazd do Górnika Zabrze i powrót do Poznania na kolejne starcie z Piastem. Lechia natomiast wraca do Gdańska, gdzie podejmie Cracovię, a następnie zagra wyjazd do Lublina i zagwarantuje sobie kolejne mecze w lidze. Dla Lecha to moment do szybkiej reakcji - gospodarze muszą poprawić koncentrację i eliminować błędy, jeśli myślą o spokojniejszym finiszu rundy.
| Lech Poznań | Statystyka | Lechia Gdańsk |
|---|---|---|
| 1 | Gole | 3 |
| 72% | Posiadanie | 28% |
| 5 | Strzały celne | 8 |
| 4 | Strzały niecelne | 3 |
| 25 | Strzały łącznie | 12 |
| 16 | Strzały zablokowane | 1 |
| 18 | Strzały w polu karnym | 5 |
| 7 | Strzały spoza pola | 7 |
| 7 | Rzuty rożne | 3 |
| 14 | Faule | 13 |
| 0 | Spalone | 2 |
| 1 | Żółte kartki | 2 |
| - | Czerwone kartki | - |
| 6 | Interwencje bramkarza | 4 |
| 666 | Liczba podań | 260 |
| 575 | Podania celne | 184 |
| 86% | Skuteczność podań | 71% |
Autor: redakcja sportowa faktypoznan.pl

