Sekundy od tragedii w Napachaniu - policjanci wynieśli nieprzytomnego 53-latka

Sekundy od tragedii w Napachaniu - policjanci wynieśli nieprzytomnego 53-latka

FOT. KMP Poznań

Z zadymionego domu w Napachaniu policjanci wynieśli nieprzytomnego 53-latka, zanim ogień rozszedł się po całym budynku. Patrol z Komisariatu Policji w Tarnowie Podgórnym wyważył drzwi, wszedł do środka i rozpoczął ewakuację mężczyzny, którego życie było już poważnie zagrożone. Poszkodowany trafił później do szpitala w Poznaniu.

Do zdarzenia doszło 18 czerwca 2026 roku około godziny 14. Policjanci pełniący służbę patrolową zauważyli dym wydobywający się z jednorodzinnego domu przy ul. Starzyńskiej. Na miejscu zastali zaniepokojonych sąsiadów, którzy poinformowali ich, że w środku znajduje się mężczyzna i że sytuacja stanowi bezpośrednie zagrożenie dla jego życia.

Funkcjonariusze natychmiast powiadomili dyżurnego i zadysponowane służby ratunkowe. Nie czekali jednak na ich przyjazd. Po wyważeniu drzwi weszli do zadymionego budynku i zaczęli przeszukiwać pomieszczenia. W jednym z nich odnaleźli 53-latka. Mężczyzna był nieprzytomny, miał utrudniony oddech, słabo wyczuwalny puls i poparzenia w okolicy oczu. Policjanci ewakuowali go na zewnątrz i zaczęli udzielać pierwszej pomocy przedmedycznej.

Jak podaje Policja, duże znaczenie miało doświadczenie jednego z funkcjonariuszy, który poza służbą w Policji działa też jako strażak Ochotniczej Straży Pożarnej w Napachaniu. Dzięki temu szybciej ocenił zagrożenie i pomógł ograniczyć rozwój pożaru jeszcze przed dojazdem strażaków. Źródłem ognia okazał się garnek z płonącym olejem pozostawiony na włączonym piekarniku. Płomienie sięgały już niemal sufitu, a dym wypełnił znaczną część domu.

Policjanci ugasili źródło ognia i wynieśli garnek na zewnątrz, co ograniczyło rozprzestrzenianie się pożaru na kolejne pomieszczenia. Na miejsce dojechały zastępy Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczej Straży Pożarnej oraz zespół ratownictwa medycznego. 53-latek po udzieleniu pomocy został przewieziony do szpitala w Poznaniu.

To była interwencja z tych, które pokazują, jak niewiele dzieli rutynowy patrol od walki o ludzkie życie. W tej sprawie sekundy miały większe znaczenie niż cokolwiek innego, a szybka decyzja policjantów najpewniej przesądziła o tym, że dramat nie zamienił się w tragedię.

na podstawie: Policja Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.