W Jerzykowie recital pianisty z czołówki wypełnił aulę do ostatniego miejsca

W szkolnej auli w Jerzykowie nie było wolnego krzesła, a po ostatnich dźwiękach długo jeszcze zostawało wrażenie, że to nie był zwykły wieczór. Na niewielkiej scenie zagrał Piotr Pawlak – pianista, o którym organizatorka mówi bez wahania, że należy do ścisłej czołówki młodego pokolenia. Publiczność przyszła tu nie tylko po muzykę, ale po spotkanie z artystą, którego nazwisko pada coraz częściej także poza środowiskiem pianistów.
- Publiczność przyjechała także z Poznania
- Szkolny fortepian i pomysł, który zamienił się w cykl
- Wstęp wolny i plany na kolejne muzyczne nazwiska
Publiczność przyjechała także z Poznania
W Jerzykowie dało się wyczuć napięcie typowe dla chwil, gdy sala czeka na wykonawcę z najwyższej półki. Słuchacze podkreślali, że chcieli usłyszeć pianistę znanego z Konkursu Chopinowskiego i docenianego także za improwizację. Część z nich przyjechała specjalnie z Poznania, co tylko potwierdziło, że takie wydarzenia dawno przestały być lokalną ciekawostką. Dla wielu była to okazja, by obcować z muzyką na żywo w warunkach, które zwykle kojarzą się raczej z dużymi salami koncertowymi.
Piotr Pawlak nie potrzebował długiego wprowadzenia. Sam przyznał, że do występu w małej miejscowości nie trzeba go było długo namawiać.
„Z panią Olą znam się od lat i kiedy tylko odebrałem telefon, to od razu powiedziałem tak” – mówił pianista.
Dodał też, że największym problemem okazał się nie brak chęci, lecz napięty kalendarz. To akurat dobrze pokazuje, z jakim nazwiskiem mieli do czynienia uczestnicy koncertu. Pawlak ma na koncie wygrane w kilku prestiżowych konkursach, między innymi w Helsinkach i Darmstadt, a na scenie w Jerzykowie zaprezentował także utwory Fryderyka Chopina w transkrypcji Franciszka Liszta.
Szkolny fortepian i pomysł, który zamienił się w cykl
Za tym wieczorem stoi jednak nie tylko sam pianista, ale i konsekwencja Aleksandry Mazurek, pomysłodawczyni Koncertów Jerzykowskich. To ona już od 2010 roku buduje ten cykl krok po kroku, miesiąc po miesiącu. Jak wspominała, wszystko zaczęło się w Roku Chopinowskim. Wtedy, mieszkając już w Pobiedziskach, odkryła, że w szkole w Jerzykowie stoi fortepian koncertowy w zaskakująco dobrym stanie. Z tego odkrycia narodził się recital dla mieszkańców gminy, a później regularne spotkania z muzyką.
Z czasem jednorazowy pomysł przerodził się w stały rytm. Koncerty odbywają się każdego miesiąca, a ich sens – jak podkreśla organizatorka – tkwi właśnie w powtarzalności. Dzięki temu publiczność nie dostaje jednego efektownego wieczoru, lecz serię spotkań, które oswajają z muzyką klasyczną i stopniowo budują zaufanie słuchaczy. Właśnie taki model działa tu najlepiej: bez pośpiechu, bez nadęcia, za to z wyraźnym zaproszeniem do świata, który bywa na co dzień zamknięty w filharmoniach i dużych instytucjach.
„Takie koncerty różnią się od występów w wielkich salach. Tutaj można nawiązać bliższy kontakt z publicznością” – podkreślał Piotr Pawlak.
To zdanie dobrze oddaje atmosferę wydarzenia. W szkolnej auli nie ma dystansu znanego z wielkich scen. Jest za to bliskość, która potrafi wybrzmieć równie mocno jak sam fortepian.
Wstęp wolny i plany na kolejne muzyczne nazwiska
Dla mieszkańców ważne jest też to, że na wszystkie koncerty wstęp pozostaje wolny. Mazurek od początku zakładała, że wydarzenia mają docierać do osób, które na co dzień nie trafiają do sal koncertowych. To nie jest więc oferta dla wąskiego grona wtajemniczonych, lecz otwarta propozycja dla każdego, kto chce posłuchać muzyki „wyższych lotów” bez biletowej bariery i bez konieczności wyjazdu do dużego miasta.
Organizatorka mówiła również o planach na przyszłość, choć bez zdradzania szczegółów. Zapowiedziała jednak, że stowarzyszenie myśli już o kolejnych niespodziankach i o artystach, którzy mogą przyciągnąć równie szeroką uwagę. W tle pozostaje jeszcze jeden ważny kontekst – Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego. To właśnie on ma stać się naturalnym pretekstem do zaproszenia kolejnych wykonawców, którzy mogą nadać cyklowi nową energię i utrzymać jego wysoką rangę.
„Mamy wielkie szczęście, że mogliśmy wysłuchać tak wspaniałego koncertu” – mówiła Aleksandra Mazurek.
I trudno się z tym nie zgodzić. W Jerzykowie wydarzyło się coś więcej niż tylko występ znanego pianisty. Powstał wieczór, który pokazał, że muzyka z najwyższej półki nie potrzebuje marmurowych foyer, by zrobić wielkie wrażenie.
na podstawie: Powiat Poznański.
Ostatnie Artykuły

Patcher i równiarka na ulicach Poznania. Kierowcy muszą zwolnić

Awaria zasilania wyłączyła sygnalizację na skrzyżowaniu w Poznaniu

Koncert dla dzieci i dorosłych na Grunwaldzie. Muzyka ma też skłaniać do myślenia

Tratwa Meduzy miała być obrazem. Stała się oskarżeniem wobec władzy

Jazz, ludowe inspiracje i elektronika. Blu/Bry zagra w Poznaniu

Barok, opera i dwa koty na jednej scenie w Poznaniu

Dwa stulecia drzew i nauki. Arboretum Kórnickie pokazało swoje skarby

Dwa wieczory jazzu pod drzewami. Blue Note przenosi koncerty do parku

Autobus Polskiej Stolicy Kultury przyjedzie do Poznania z programem pełnym sztuki

Cztery mecze młodych reprezentacji w Poznaniu. Polska zagra z Czechami

Sześć nowych punktów Gratowozu w Poznaniu. Znamy sobotni rozkład

150 zawodników przy szachownicach. Mistrzostwa powiatu w Dworze Skrzynki

Popowe hity przy tysiącu świec. Backstreet Boys i Spice Girls w nowej odsłonie

Niegrzeczny chłopiec trafi do profesora. Teatr Nemno pokaże „Gburka”
Przydatne dane teleadresowe
- Parafia Matki Bożej Pocieszenia w Poznaniu - msze, kancelaria, sakramenty
- Teatr Ósmego Dnia w Poznaniu - bilety, godziny, dojazd i dostępność
- Urząd Komunikacji Elektronicznej Delegatura w Poznaniu - adres, telefon i dojazd
- Szpitale Wielkopolski - biuro spółki, kontakt i dostępność w Poznaniu
- Wielkopolskie Centrum Onkologii w Poznaniu - kontakt, oddziały, rejestracja i dojazd
- Powiatowy Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Poznaniu - kontakt, godziny, wnioski i e-usługi
