Zimna fala, Aleksandria i kino na weekend bez pośpiechu

Zimna fala, Aleksandria i kino na weekend bez pośpiechu

FOT. Starostwo Powiatowe w Poznaniu

Wśród weekendowych propozycji nie ma tu łatwych, jednorazowych fajerwerków. Jest za to muzyka, która zostaje w głowie, książka otwierająca szeroką perspektywę, film o ciszy między dwojgiem ludzi i gra, która dobrze niesie się przez długi wieczór. Takie zestawienie nie próbuje nikogo zagłuszyć. Raczej zaprasza do uważnego słuchania, czytania i oglądania.

  • Kryształ zostawia po sobie chłód, który nie znika po ostatnim utworze
  • Aleksandria w książce Islama Issy urasta do roli bohaterki
  • Film i gra rozpisują wieczór na dwa zupełnie różne nastroje

Kryształ zostawia po sobie chłód, który nie znika po ostatnim utworze

Warszawski Kryształ wraca z dopiero drugim albumem i już od pierwszych minut widać, że to płyta zbudowana na nastroju, nie na szybkim efekcie. „Poświaty” ciągną słuchacza w stronę gęstego, lekko mrocznego świata, w którym zimna fala spotyka się z ostrzejszym gitarowym nerwem. Pobrzmiewają tu też echa shoegaze’u i post punka, ale żadna z tych etykiet nie wyczerpuje obrazu.

Najmocniej działa klimat. To właśnie on spina całość, jakby zespół celowo zostawiał sporo miejsca na niepokój, pustkę i zawieszenie. Wokal Jurija Kasianenki, wyraźnie naznaczony wschodnim akcentem, nie wychodzi na pierwszy plan bez oporu. Często ginie w ścianie dźwięku, co nie wygląda na przypadek, tylko na świadomy zabieg.

Dla tych, którzy lubią muzykę bardziej do zanurzenia niż do podskakiwania, to propozycja szczególnie wdzięczna. Około czterdziestu minut spędzonych z „Poświatami” może minąć szybko, ale zostawiają po sobie wyraźny ślad.

Aleksandria w książce Islama Issy urasta do roli bohaterki

Zupełnie inny rodzaj podróży czeka w książce Islama Issy „Aleksandria Miasto, które zmieniło świat”. To nie jest zwykła opowieść o dawnym porcie na mapie. Autor, związany z Aleksandrią z pochodzenia i zajmujący się jej historią, prowadzi czytelnika przez miasto, które od wieków było łakomym kąskiem dla imperiów i władców.

W tej historii pojawiają się Aleksander Wielki, dynastia Ptolemeuszy, Juliusz Cezar i Napoleon Bonaparte. Każdy chciał tu zostawić swój ślad, a samo miasto przetrwało ich wszystkich. Na styku trzech kontynentów Aleksandria jawi się jednocześnie jako miejsce realne i trochę mityczne, jakby historia nie dawała jej zamknąć w jednym rozdziale.

Książka ma w sobie tempo dobrej powieści. Trochę tu sensacji, trochę polityki, sporo historii i ani śladu szkolnej suchości. To lektura dla tych, którzy lubią, gdy opowieść o mieście staje się opowieścią o świecie.

Film i gra rozpisują wieczór na dwa zupełnie różne nastroje

Na ekranie pojawia się „Światłoczuła” Tadeusza Śliwy, polski melodramat z 2025 roku. Agata pracuje z młodzieżą w ośrodku wychowawczym, nurkuje na bezdechu i żyje intensywnie, choć jest niewidoma. Robert z kolei funkcjonuje po drugiej stronie sukcesu – jako rozpoznawalny fotograf, który mimo kariery nosi w sobie pustkę i smutek.

Ich spotkanie nie prowadzi do prostego romansu. To raczej powolne otwieranie się na drugiego człowieka, na akceptację i na odwagę bycia sobą. Film opiera się na emocjach, które nie krzyczą, tylko narastają. W rolach głównych występują Matylda Giegżno i Ignacy Liss, a całość domyka muzyka i dobrze skomponowane kadry.

Z kolei „Star Realms Akademia”, polecana przez Stowarzyszenie Miłośników Gier Planszowych „Kości”, przenosi zabawę na stół. To szybka gra karciana dla dwóch osób, oparta na budowaniu talii. Każdy zaczyna z prostym zestawem kart, dobiera kolejne, zarządza zasobami, atakuje albo leczy obrażenia, a podstawą taktyki stają się także bazy pełniące funkcję tarczy.

Mechanika jest prosta do wejścia, ale daje dość przestrzeni, by rozkręcić kilka naprawdę dynamicznych partii. Gra kończy się dopiero wtedy, gdy jeden z graczy straci wszystkie punkty życia, więc tempo potrafi trzymać do samego końca. To propozycja zarówno dla młodszych, jak i starszych, szczególnie wtedy, gdy wieczór ma być aktywny, ale bez wielkiej komplikacji.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Poznaniu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe w Poznaniu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.