Liderzy nie zawiedli w Poznaniu. Kawka wdarł się do finałów

Liderzy nie zawiedli w Poznaniu. Kawka wdarł się do finałów

FOT. POSiR Poznań

Na poznańskiej Malcie od pierwszych biegów było widać, że stawka przyjechała po coś więcej niż zwykłe sprawdzenie formy. Faworyci nie rozczarowali, a kilka nazwisk potwierdziło, że są już gotowe na walkę o miejsca w reprezentacji. Najgłośniej zrobiło się jednak przy juniorskim C-1 200 m, gdzie Jakub Kawka wziął sprawy w swoje ręce i wyprzedził zawodników z mocniejszymi papierami. Dla trenerów to był weekend, po którym łatwiej będzie odsiać pewniaki od tych, którzy dopiero pukają do kadry.

  • Krótkie dystanse od razu pokazały, kto ma najlepszy start
  • Kawka zaskoczył, a trenerzy dostali trudny wybór przed wyjazdami
  • Długie finały domknęły obraz przed Kanadą i Szegedem

Krótkie dystanse od razu pokazały, kto ma najlepszy start

W piątek rywalizacja ruszyła na najkrótszym sprinterskim odcinku i już wtedy widać było, że większość liderów nie przyszła do Poznania po przypadek. W młodzieżowym K-1 na 200 metrów dominowała Dominika Zimnoch, a wśród mężczyzn najrówniej popłynął bardziej doświadczony Mikołaj Walulik z KS Posnania. W kanadyjkach dobrze spisały się także zawodniczki gospodarzy, bo Patrycja Szymańska z AZS AWF Poznań była najszybsza w C-1 200 m.

Najpewniej z juniorskiej stawki zaprezentowała się Sandra Nowak z Warty Poznań, a w jej finale uwagę zwracał też mocny finisz 16-letniej Anny Vdovychenko. Jeszcze większe poruszenie wywołał jednak start juniorów w C-1 200 m. Na podium nie było aktualnych mistrzów świata w czwórce na 500 metrów, a zwycięstwo Jakuba Kawki z KSC Olsztyn można śmiało uznać za jeden z sygnałów tego weekendu.

Warto zapisać najważniejsze rozstrzygnięcia z piątkowych finałów:

  • Dominika Zimnoch wygrała K-1 200 m młodzieżowców
  • Mikołaj Walulik był najlepszy w K-1 200 m młodzieżowców
  • Patrycja Szymańska zwyciężyła w C-1 200 m młodzieżowczyń
  • Sandra Nowak wygrała C-1 200 m juniorek
  • Jakub Kawka sięgnął po triumf w C-1 200 m juniorów
  • Julia Piasecka nie dała rywalkom szans w K-1 200 m juniorek
  • Leonid Liuliaiev wygrał K-1 200 m juniorów

To właśnie na takim krótkim dystansie najłatwiej wychwycić czystą szybkość. Bez szukania usprawiedliwień, bez miejsca na błędy. Kto ma mocny pierwszy kontakt z wodą i stabilny finisz, ten od razu pokazuje się trenerom.

Kawka zaskoczył, a trenerzy dostali trudny wybór przed wyjazdami

Niedziela przyniosła dłuższe biegi i kolejne potwierdzenia. Walulik utrzymał wysoką dyspozycję w K-1 500 m młodzieżowców, a obok niego na podium znaleźli się Mateusz Kubalski i Mikołaj Kot. U kobiet U-23 najlepsza była Zofia Więcławska, która wyprzedziła Martynę Jaskólską i Weronikę Marczewską. W C-1 500 m młodzieżowców wygrał Kacper Sieradzan, a w rywalizacji pań ponownie błysnęła Patrycja Szymańska.

Najwięcej uwagi znów zebrał Kawka. Po piątkowym zwycięstwie potwierdził formę również na 500 metrach i zostawił w tyle Oskara Dekowskiego oraz Macieja Falbagowskiego. Dla juniorskiej kadry kanadyjkarzy to ważny sygnał, bo zawodnik z Olsztyna w krótkim czasie przeszedł od roli ciekawej niespodzianki do jednego z poważniejszych kandydatów do reprezentacji.

„Kuba dostał się do reprezentacji dzięki występom na wiosennych konsultacjach w Wałczu” – przypomniał Ireneusz Szpynda.

Szkoleniowiec podkreślał też, że późniejsze starty tylko wzmocniły jego pozycję. Kawka dobrze wypadł już w Bratysławie, a w Poznaniu tylko dołożył do tego pewny argument. Dla trenerów nie jest to drobiazg, bo przy wyborze składu na imprezy mistrzowskie liczy się nie jednorazowy błysk, lecz powtarzalność.

Podobnie mówił Jakub Cebula, prowadzący kadrę U-23 kajakarzy. Z jego perspektywy Walulik nie był zaskoczeniem, bo forma rosła od tygodni.

„Mikołaj prezentuje się dobrze od początku sezonu” – ocenił Cebula.

To ważne, bo w takich eliminacjach nie tyle wygrywa jeden start, ile całe wejście w sezon. Zawodnicy, którzy potrafią utrzymać tempo na kilku dystansach, dają sztabom większy spokój i szersze pole manewru.

Długie finały domknęły obraz przed Kanadą i Szegedem

W najdłuższych biegach także nie brakowało potwierdzeń, że czołówka trzyma poziom. Julia Piasecka znów okazała się bezkonkurencyjna w juniorskiej rywalizacji K-1, tym razem na 1000 metrów. Wygrała wyraźnie, a za nią finiszowały Milena Włodarczyk i Oliwia Borucka. Sandra Nowak dorzuciła kolejne zwycięstwo w C-1 1000 m i ponownie zostawiła za plecami Martynę Rassak oraz Maję Górską.

Piotr Mazur, który prowadzi juniorską reprezentację kajakarek, nie ukrywał, że w przypadku Piaseckiej chodzi już nie tylko o dobre wyniki, ale o sprawdzian na poziomie międzynarodowym.

„Julia pokazała bardzo wysoką formę, niezależnie od długości dystansu” – powiedział Mazur.

Szkoleniowiec zakłada, że Piasecka może popłynąć w jedynce na mistrzostwach świata juniorów, a później sztab oceni, czy lepszą drogą będą kolejne starty indywidualne, czy budowanie osad pod medale. Taki komunikat dobrze pokazuje, na jakim etapie jest dziś ta reprezentacja – talentów nie brakuje, ale przed wyjazdem za ocean trzeba jeszcze dokładnie sprawdzić, kto uniesie presję finałów.

W rywalizacji młodzieżowców i juniorów na 1000 metrów zwyciężali też m.in. Tomasz Burko, Mikołaj Kaźmierczak i Jakub Dekowski, a to tylko potwierdza, że stawka nie rozjechała się na jedną wyraźną grupę. Wręcz przeciwnie – walka o miejsce w kadrze zapowiada się ciasno.

„Chłopacy między sobą się tasują” – zauważył Szpynda, dodając, że poziom sportowy rośnie, ale z drugiej strony trzeba na nowo szukać osad zdolnych do walki o medale.

Poznańskie eliminacje były więc czymś więcej niż tylko krajowym przeglądem sił. Dla jednych to było potwierdzenie wysokiej dyspozycji, dla innych – mocne przypomnienie, że do składu na mistrzostwa wciąż daleka droga. Za chwilę lista wybranych będzie już jasna, a potem wszystko przeniesie się do Halifaxu i Szegedu, gdzie biało-czerwoni sprawdzą się w najważniejszej części sezonu.

na podstawie: POSiR Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (POSiR Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.