Poznański pianista wraca do dzieciństwa i nie chce żadnych ograniczeń

FOT. Kultura Poznań
Poznański pianista i kompozytor Szymon Siwierski zamienił wspomnienia z gier, kreskówek i filmów w drugi solowy album “Nostalgia” 🎹. Pomysł dojrzewał powoli, ale całość wyraźnie przyspieszyła po koncercie w Sali Lubrańskiego, gdzie zwykła rozmowa po występie przerodziła się w materiał na płytę.
- Wszystko zaczęło się od rozmowy po koncercie i wspomnień z gier
- Piano Day 2026 domknął marcową premierę “Nostalgii”
- Między jazzem, elektroniką i klawiszami zostawia sobie najwięcej wolności
Wszystko zaczęło się od rozmowy po koncercie i wspomnień z gier
Siwierski nie ukrywa, że do “Nostalgii” wrócił przez emocje, które zna wiele osób z pokolenia wychowanego na ekranach i kontrolerach. Najpierw były prywatne powroty do dzieciństwa i dorastania, potem padło pytanie od znajomego po koncercie w Poznaniu, a z niego wyrosła konkretna płyta.
To właśnie ten ruch - od osobistego wspomnienia do pełnoprawnego albumu - nadaje nowemu materiałowi charakter. Nie chodzi tu o sentymentalny album do słuchania w tle, tylko o muzyczną próbę uchwycenia czasu, który minął, ale wciąż mocno siedzi w pamięci.
“Staram się używać ciszy jako środka artystycznego, choć nie przychodzi mi to aż tak łatwo. Gdy dojrzewamy jako muzycy, doceniamy tę ciszę coraz bardziej” - mówi Szymon Siwierski.
To zdanie dobrze prowadzi do sposobu, w jaki myśli o fortepianie. Dźwięk akustycznego instrumentu wybrzmiewa długo, więc - jak podkreśla muzyk - nie trzeba od razu wypełniać wszystkiego gęstą fakturą. Właśnie ta przestrzeń, pauza i oddech robią tu sporą robotę, a nie sam pęd do wirtuozerii.
Piano Day 2026 domknął marcową premierę “Nostalgii”
Nowy album Siwierskiego ukazał się 20 marca, czyli dokładnie miesiąc po premierze płyty “Wieczornik”, którą również współtworzy. Dla pianisty ważne było też to, by materiał wybrzmiał koncertowo podczas Piano Day 2026, który odbywał się 29 marca. 🎧
W praktyce oznacza to, że “Nostalgia” nie była jedynie domknięciem kolejnego studia nagraniowego. To projekt, który miał od razu wejść w obieg koncertowy i zostać pokazany w przestrzeni kojarzonej z fortepianem w najczystszej postaci. W takim układzie słychać nie tylko sam repertuar, ale też drogę, która do niego doprowadziła - od pomysłu zrodzonego po występie po gotowy album.
Siwierski przypomina przy tym, że jego debiutancka solowa płyta “Rezonancja” z 2023 roku była mocno związana z wodą i miejscem położonym niedaleko Poznania. “Nostalgia” działa inaczej - bardziej jak spojrzenie wstecz przez filtr czasu, z którego wyłaniają się dawne motywy, ale już przetworzone przez dzisiejsze doświadczenie.
Między jazzem, elektroniką i klawiszami zostawia sobie najwięcej wolności
Poznański muzyk od dawna nie mieści się w jednej szufladce. Gra w jazzowych i elektronicznych projektach, sięga też po muzykę teatralną, a z każdej z tych dróg bierze coś innego do własnych kompozycji. Sam przyznaje, że z artystycznego punktu widzenia chce raczej poszerzać pole niż je zawężać, nawet jeśli dla części słuchaczy taki ruch może wyglądać jak chaos.
Właśnie dlatego “Nostalgia” nie brzmi jak próba ucieczki w bezpieczne ramy. To raczej świadome balansowanie między lojalnością wobec oryginałów a własnym językiem. Siwierski nie chce za bardzo oddalać się od źródeł, ale jednocześnie przekonwertowanie muzyki z orkiestry na fortepian samo w sobie zmienia jej temperaturę - często na bardziej kameralną i bardziej nostalgiczna.
W tle zostaje jeszcze jedno ważne zdanie z jego myślenia o muzyce - że nie da się dobrze grać bez radości. A tej, jak sam podkreśla, nie wyczerpały mu nawet dwie dekady intensywnego grania. To chyba najlepszy trop, jeśli szukać w “Nostalgii” czegoś więcej niż tylko powrotu do dawnych melodii. Tu chodzi też o przyjemność grania i o swobodę, której Siwierski nie zamierza oddawać 🙂
na podstawie: Kultura Poznań.
Ostatnie Artykuły

Autobusowe rozkłady wokół Czerwonaka zmieniają się o kilka minut i zyskują nowe kursy

Poznańskie podstawówki startują z naborem, a o miejscu zdecydują też testy

Wielkanocne smaki z Wielkopolski przeszły wielki sprawdzian w Szreniawie

Na Głównej rusza pracownia, gdzie sitodruk spotyka akwarelę

Nocne tramwaje w centrum znikną na część tygodnia przez torowe prace

Z działki do Portofino – Renata Badyl rozbraja recitalem Julii Rybakowskiej

Dwie silne osobowości polskiego jazzu spotkają się w autorskim duecie

Na poznańskich grobach pojawi się nowy znak pamięci o Czerwcu ‘‘56

Harfa, która śpiewa, zamieniła znane przeboje w medytację

Spalili dostawczaka i auta w Poznaniu - policja dopadła braci po kilku godzinach

Biblioteczna Wielkopolska w nowej Panoramie - folklor, spotkania i lokalne historie

Poznański pianista wraca do dzieciństwa i nie chce żadnych ograniczeń

Poznań szykuje obowiązkową deratyzację tam, gdzie szczury szukają jedzenia

