Poznań szykuje obowiązkową deratyzację tam, gdzie szczury szukają jedzenia

Poznań szykuje obowiązkową deratyzację tam, gdzie szczury szukają jedzenia

FOT. Urząd Miasta w Poznaniu

W Poznaniu rusza porządkowanie miejsc, w których gryzonie najłatwiej znajdują pożywienie i schronienie. To nie jest akcja widoczna na pierwszy rzut oka, ale jej zasady mają znaczenie dla piwnic, zapleczy lokali, targowisk i budynków, z których codziennie korzystają mieszkańcy. Obowiązek dotyczy nie tylko wyłożenia preparatów, ale też zabezpieczenia obiektów i pilnowania, by środki były używane bezpiecznie.

  • Tam, gdzie stoją śmietniki i pachnie jedzeniem, preparaty mają zostać na dłużej
  • Stacje deratyzacyjne i ostrzeżenia mają ograniczyć ryzyko dla ludzi i zwierząt
  • Straż miejska i sanepid sprawdzą także porządek przy odpadach

Tam, gdzie stoją śmietniki i pachnie jedzeniem, preparaty mają zostać na dłużej

Deratyzacja obejmuje w Poznaniu miejsca, w których szczury i myszy mają najłatwiejszy dostęp do resztek jedzenia i odpadów. Chodzi między innymi o:

  1. budynki wielolokalowe
  2. punkty gastronomiczne
  3. obiekty handlowe związane ze sprzedażą żywności
  4. targowiska
  5. placówki edukacyjne
  6. szpitale
  7. hotele
  8. domy pomocy społecznej
  9. obiekty zajmujące się gospodarką odpadami

W tych obiektach preparaty muszą pozostać przez cały czas trwania akcji, czyli przez co najmniej 30 dni. Samo wyłożenie środków to jednak za mało – właściciele i zarządcy mają też zadbać o uszczelnienie otworów oraz szczelin, przez które gryzonie mogą przedostać się do środka. To właśnie tam, przy niedomkniętych wejściach i źle zabezpieczonych zapleczach, problem zwykle wraca najszybciej.

Stacje deratyzacyjne i ostrzeżenia mają ograniczyć ryzyko dla ludzi i zwierząt

Preparaty zwalczające szczury i myszy powinny trafiać wyłącznie do specjalnych stacji deratyzacyjnych. Muszą być one trudne do otwarcia przez osoby postronne, a tam, gdzie to możliwe, również przytwierdzone do podłoża. Każda stacja ma być oznakowana, a w widocznym miejscu powinno znaleźć się ostrzeżenie, że prowadzona jest deratyzacja.

Nie wolno wysypywać preparatów bezpośrednio na tacki ani na ziemię. To ważne zwłaszcza tam, gdzie poruszają się dzieci albo zwierzęta domowe. W czasie akcji zaleca się zwiększoną ostrożność przy miejscach wyłożenia środków, a opiekunowie psów powinni rozważyć dodatkowe zabezpieczenie podczas spacerów, na przykład kaganiec.

Na terenie deratyzacji ma być dostępny także numer do Oddziału Toksykologii Szpitala Miejskiego im. F. Raszei – 61 847 69 46. Taki kontakt może okazać się potrzebny, jeśli dojdzie do zetknięcia ze środkiem deratyzacyjnym.

Straż miejska i sanepid sprawdzą także porządek przy odpadach

Przebieg akcji będzie kontrolować straż miejska oraz Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny. Służby mają sprawdzać, czy preparaty zostały rozłożone zgodnie z przepisami, czy użyto trwałych stacji deratyzacyjnych, a także czy nieruchomości są prawidłowo oznakowane. Kontrole obejmą również czystość wokół miejsc gromadzenia odpadów, bo właśnie tam problem zwykle zaczyna się od zwykłych resztek jedzenia.

Miasto prowadzi deratyzację dwa razy w roku – w kwietniu i październiku – żeby ograniczać populację gryzoni w sposób systematyczny, a nie doraźny. Po wiosennej akcji zalecane jest dalsze obserwowanie poboru preparatu i, jeśli trzeba, podjęcie kolejnych działań.

W tle pozostaje jeszcze jeden, bardzo przyziemny powód pojawiania się szczurów i myszy w mieście: nieodpowiednie obchodzenie się z odpadami. Resztki jedzenia wyrzucane w przestrzeni publicznej, zostawiane obok pojemników albo wrzucane do kanalizacji tworzą dla gryzoni łatwy bufet. Dlatego pozostałości po posiłkach powinny trafiać wyłącznie do właściwych pojemników, a ptaki warto dokarmiać tylko ziarnem, w przeznaczonych do tego karmnikach.

Więcej informacji można uzyskać przez infolinię Poznań Kontakt61 646 33 44.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.