Sinéad O’‘Connor staje się w Teatrze Nowym głosem buntu i krzywdy

Na scenie Teatru Nowego w Poznaniu historia jednej wokalistki zamienia się w opowieść o przemocy, wierze i cenie sprzeciwu. „Diabeł i dziewczyna” nie układa Sinéad O’Connor w wygodny biograficzny portret – pokazuje raczej kobietę, która po jednym geście weszła na kurs kolizyjny z całym systemem. W tle zostają piosenki, oskarżenia i milczenie tych, których nikt nie chciał słuchać.
- Gest, który zamienił scenę w pole walki
- Liber i Sikorska-Miszczuk budują opowieść o tych, których zepchnięto na margines
Gest, który zamienił scenę w pole walki
Kiedy Sinéad O’Connor podarła w telewizji zdjęcie papieża, nie zrobiła zwykłego medialnego skandalu. W jednej chwili stała się symbolem sprzeciwu, ale też osobą, na którą spadły konsekwencje większe niż chwilowe oburzenie. Tekst spektaklu przypomina, że ten gest kosztował ją karierę i odbił się na jej zdrowiu psychicznym, a za publiczną burzą stała bolesna historia przemocy wobec dzieci i rodzin, które zostały zniszczone przez system i religijne nadużycia.
„Zasługuję na to, by być traktowana z szacunkiem. Zasługuję, by być wysłuchaną” – pisała w otwartym liście w 1993 roku.
Ten głos brzmi wciąż ostro i aktualnie. Właśnie dlatego opowieść o O’Connor nie zamyka się w przeszłości – dotyka spraw, które nadal nie tracą swojej siły: godności, prawa do sprzeciwu i ceny, jaką płaci się za mówienie prawdy bez złagodzeń.
Liber i Sikorska-Miszczuk budują opowieść o tych, których zepchnięto na margines
Za spektaklem stoi Marcin Liber, reżyser wielokrotnie nagradzany, oraz Małgorzata Sikorska-Miszczuk, która przygotowała tekst na zamówienie Teatru Nowego. To zapowiada teatr, który nie zatrzymuje się na samej biografii, ale rozpisuje ją szerzej – jako historię o wykluczeniu, gniewie i pamięci, której nie da się wygładzić.
Twórcy zestawiają postać wokalistki z losem tych, których nazwano dziećmi bożymi, ale też tych odrzuconych i napiętnowanych. W tym układzie piosenki nie są jedynie dodatkiem do fabuły. Stają się częścią sporu o to, kto ma prawo mówić własnym głosem i co dzieje się z człowiekiem, kiedy jego sprzeciw przestaje być wygodny dla otoczenia.
„Moja historia to historia niezliczonych milionów dzieci pochodzących z rodzin, które zostały skrzywdzone dla pieniędzy w imię Jezusa Chrystusa” – tłumaczyła O’Connor.
To właśnie ten rodzaj szczerości nadaje spektaklowi ciężar. „Diabeł i dziewczyna” nie próbuje oswoić gniewu artystki. Raczej pokazuje, że czasem jeden publiczny gest potrafi odsłonić znacznie większą krzywdę niż cała galeria bezpiecznych słów.
na podstawie: UM Poznań.
Ostatnie Artykuły

Na Głównej znów ruszą z workami. Osiedle porządkuje teren

Remont na Słowiańskiej i Murawie zmieni trasy tramwajów i autobusów

Joanna Drozda schodzi do piwnicy - Scandalizza ma łapać miasto na gorąco

Poznańskie linie turystyczne znów wyjadą na trasy. Wróci holender

Smycz i woreczek to nie drobiazg. Straż miejska przypomina o psich obowiązkach

Barok spotka tango w Auli UAM. Poznań dostanie koncert z bliska

ZTM wzmacnia tramwaje i autobusy na mecz Lecha z Legią

Maturzyści zamknęli szkolny rozdział. W powiecie poznańskim nie brakowało wzruszeń

Na stadion najlepiej tramwajem. Okolica zmieni ruch przed meczem

Eko-piknik na Ziemi Wspólnej. Będzie sadzenie, joga i warsztaty

Golęcin, Malta i Śródka. W Poznaniu czeka sportowy weekend

Tuby i eufonie na pełnej mocy - Poznań pobił własny rekord estrady
![[PIŁKA RĘCZNA] ENEA WKS Grunwald Poznań II – ŚKPR Świdnica 25:30 w I Lidze Mężczyzn (Grupa B)](/images/mecz/thumbnails/enea-wks-grunwald-poznan-ii-skpr-swidnica-24042026-2530.webp)
[PIŁKA RĘCZNA] ENEA WKS Grunwald Poznań II – ŚKPR Świdnica 25:30 w I Lidze Mężczyzn (Grupa B)

