Malta Strong w Puszczykowie. W tej rywalizacji wszyscy wychodzą zwycięsko

Malta Strong w Puszczykowie. W tej rywalizacji wszyscy wychodzą zwycięsko

Na placu przy kościele św. Józefa w Puszczykowie sport miał dziś zupełnie inny ciężar niż na typowych zawodach. Zamiast chłodnej tabeli wyników były emocje, śmiech i zadyszka po konkurencjach, których nazwy już same w sobie budziły ciekawość. W 22. edycji Malta Strong spotkało się szesnaście zespołów z powiatu poznańskiego, a cała zabawa znów przypomniała, że siła może iść w parze z integracją.

  • Z pomysłu na strongmanów powstały zawody dla osób z niepełnosprawnościami
  • Nazwy konkurencji bawiły, ale wysiłek był całkiem prawdziwy
  • Powiat poznański wspierał imprezę, bo tu wynik schodził na dalszy plan

Z pomysłu na strongmanów powstały zawody dla osób z niepełnosprawnościami

Malta Strong nie wzięła się znikąd. Jak wspomina Jerzy Pelowski, kierownik Domu Pomocy Maltańskiej w Puszczykowie i organizator wydarzenia, wszystko zaczęło się od popularności zawodów siłaczy, które przez lata przyciągały uwagę widzów. Pomysł przeniesiono jednak w zupełnie inny świat – do rywalizacji przygotowanej dla osób z niepełnosprawnościami i podanej z wyraźnym dystansem oraz poczuciem humoru.

– Swego czasu bardzo popularne były zawody siłaczy, tak zwanych strongmanów. I właśnie na bazie tej popularności postanowiliśmy zorganizować podobną imprezę, ale skierowaną dla osób z niepełnosprawnościami – mówi Jerzy Pelowski.

Pierwsze edycje miały bardziej rekreacyjny charakter, choć nie brakowało wtedy konkurencji inspirowanych prawdziwymi pokazami siły. Wśród nich pojawiło się nawet przeciąganie samochodu. Nie chodziło jednak o wielką ciężarówkę, lecz o małe Seicento. Ten detal dobrze pokazuje ducha całej imprezy – sportowego, ale bez nadęcia.

Nazwy konkurencji bawiły, ale wysiłek był całkiem prawdziwy

Tegoroczni uczestnicy nie trafili na zwykły tor przeszkód. Organizatorzy przygotowali konkurencje o nazwach, które same w sobie rozluźniały atmosferę, ale po starcie nie było już miejsca na przypadek. W programie znalazły się między innymi:

  • „Boja Rybaka”
  • „Mega Drwal”
  • „Spacer Strażaka”

Każda drużyna musiała zmierzyć się z zadaniami o różnym stopniu trudności. Jedne wymagały siły, inne koordynacji, a jeszcze inne cierpliwości i współpracy. To właśnie ten ostatni element był tu równie ważny jak sprawność fizyczna. Uczestnicy przygotowywali się do zawodów wcześniej, więc na placu nie pojawiali się przypadkiem. Widać było, że dla wielu z nich był to moment długo wyczekiwany i solidnie przepracowany.

W 22. edycji udział wzięło szesnaście zespołów, przede wszystkim z placówek działających na terenie powiatu poznańskiego. Wśród nich byli reprezentanci między innymi:

  • Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Mosinie,
  • Warsztatów Terapii Zajęciowej,
  • Środowiskowych Domów Samopomocy.

To zestawienie dobrze pokazuje, jak szeroko impreza sięga po środowiska, w których sport i ruch bywają nie tylko formą zabawy, lecz także sposobem budowania pewności siebie.

Powiat poznański wspierał imprezę, bo tu wynik schodził na dalszy plan

Zawody od wielu lat wspiera powiat poznański. W tle nie chodzi wyłącznie o sportowy patronat, ale o jasny sygnał, że takie inicjatywy mają sens i potrafią łączyć ludzi wokół wspólnego wysiłku. Marzena Fiedler, przewodnicząca Komisji Polityki Społecznej i Ochrony Zdrowia Rady Powiatu w Poznaniu, podkreśliła, że wynik nie był najważniejszy.

– Robimy to, ponieważ takie inicjatywy są niezwykle cenne – powiedziała Marzena Fiedler.
– Tutaj wszyscy są zwycięzcami.

To zdanie najlepiej oddaje charakter Malta Strong. W Puszczykowie sport nie dzielił na lepszych i gorszych, tylko dawał miejsce do wspólnego wysiłku, życzliwego dopingu i odrobiny zdrowej rywalizacji. A właśnie takie wydarzenia najdłużej zostają w pamięci – nie przez liczby, lecz przez ludzi, którzy wyszli z nich z podniesioną głową.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Poznaniu.