W Teatrze Nowym czarna komedia o brydżu, prochach i przyjaźni, która wymyka się spod kontroli

W Teatrze Nowym czarna komedia o brydżu, prochach i przyjaźni, która wymyka się spod kontroli

Na scenie w Poznaniu spotykają się trzy wdowy, garść wspomnień i plan, który od początku pachnie kłopotami. „Umrzeć ze śmiechu” nie idzie w stronę lekkiej farsy, tylko w czarny humor, gdzie żałoba miesza się z absurdem, a zwykły wieczór przy brydżu nagle zmienia się w historię o granicach lojalności. To spektakl, który najpierw bawi, a zaraz potem zostawia widza z czymś więcej niż tylko uśmiechem.

  • Wieczór brydżowy zamienia się w ryzykowną zabawę
  • Czarny humor, który zostawia miejsce na refleksję

Wieczór brydżowy zamienia się w ryzykowną zabawę

Punktem wyjścia jest sytuacja z pozoru prosta i bardzo ludzka. Po trzydziestu latach wspólnych spotkań przy brydżu umiera jedna z czterech przyjaciółek, a Connie, Millie i Lena nie godzą się na to, by ich rytuał po prostu się urwał. Postanawiają urządzić zmarłej własny pożegnalny wieczór – nie tyle smutny, ile osobliwy i wymykający się zdrowemu rozsądkowi.

W tym właśnie miejscu komedia skręca w stronę absurdu. Kobiety „wypożyczają” prochy z domu pogrzebowego i otwierają serię zdarzeń, które mają konsekwencje znacznie większe niż planowana, kameralna uroczystość. Z pozoru niewinny gest uruchamia lawinę, a każda kolejna decyzja oddala bohaterki od bezpiecznego porządku, do jakiego były przyzwyczajone.

Czarny humor, który zostawia miejsce na refleksję

Twórcy spektaklu zapowiadają błyskotliwą czarną komedię, która ma działać na dwóch poziomach jednocześnie. Z jednej strony jest śmiech, zderzenie charakterów i sytuacyjny chaos. Z drugiej – pytania o to, jak przeżywa się stratę, co zostaje z przyjaźni po śmierci i gdzie przebiega granica między czułością a desperacją.

To przedstawienie skierowane jest do widzów od 16. roku życia, więc nie unika tematów trudniejszych ani bardziej gorzkich. Właśnie dzięki temu historia trzech kobiet z Południa może trafić nie tylko do tych, którzy szukają rozrywki, ale też do osób, które lubią teatr z pazurem, zostający w głowie dłużej niż po zejściu kurtyny.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.