Świerczewo, Wilda i Dębiec zyskają 32 nowe drzewa na kilku ulicach

Świerczewo, Wilda i Dębiec zyskają 32 nowe drzewa na kilku ulicach

FOT. ZDM Poznań

Na południu Poznania pojawiły się świeże nasadzenia, które z czasem mają zmienić codzienny obraz kilku ulic. Zarząd Dróg Miejskich rozłożył pracę na kilka punktów, ale najwięcej dzieje się przy Opolskiej, gdzie już widać pierwszą część większej zielonej zmiany. To nie są drzewa sadzone dla samej statystyki – ich dobór ma znaczenie dla cienia, powietrza i wyglądu ulic.

  • Największe nasadzenia trafiają na Opolską, gdzie już widać pierwsze platany
  • Przy Saperskiej i Czechosłowackiej pojawią się gatunki lepiej znoszące miejski rytm
  • Budżet obywatelski wraca tu w postaci drzew i cienia

Największe nasadzenia trafiają na Opolską, gdzie już widać pierwsze platany

Najszerszy zakres prac objął ulicę Opolską na odcinku między skrzyżowaniem z ul. Sempołowskiej a skrzyżowaniem z ul. Kołłątaja. Właśnie tam posadzono już 16 platanów klonolistnych, czyli gatunku, który lepiej niż wiele innych drzew radzi sobie w miejskim otoczeniu. Znosi zanieczyszczenia powietrza i trudniejsze warunki glebowe, a po latach da przechodniom cień i odciąży wizualnie ulicę, która dziś zyskuje bardziej uporządkowany charakter.

To ważne zwłaszcza tam, gdzie ruch samochodowy i ciasna zabudowa nie zostawiają wiele miejsca naturze. Takie nasadzenia nie zmieniają ulicy z dnia na dzień, ale właśnie one decydują o tym, czy po kilku sezonach spacer staje się przyjemniejszy, a chodnik mniej nagrzewa się w upały.

Przy Saperskiej i Czechosłowackiej pojawią się gatunki lepiej znoszące miejski rytm

Pozostałe drzewa trafią w kilka innych punktów na Świerczewie, Wildzie i Dębcu. Każde miejsce dostało gatunek dobrany do warunków, jakie panują przy miejskich ulicach.

Planowane nasadzenia obejmują:

– przy ul. Saperskiej kasztanowiec,
– przy ul. Czechosłowackiej klony i jesiony,
– przy ul. Czwartaków lipy,
– przy ul. Góreckiej graby,
– mniejsze nasadzenia przy ul. św. Szczepana oraz Wspólnej.

To zestaw, który ma szansę dobrze znieść miejskie powietrze, ograniczoną przestrzeń korzeniową i warunki gorsze niż w parku czy na skwerze. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim bardziej zielone ulice, a z czasem także odczuwalną różnicę latem, gdy korony drzew zaczynają pracować na całej długości chodnika.

Budżet obywatelski wraca tu w postaci drzew i cienia

Całe zadanie finansowane jest z Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego w ramach projektu „Droga Trawka 2 Powrót drzew”. Koszt realizacji to niemal 56 tys. zł brutto, a prace ogrodnicze mają zakończyć się do końca kwietnia.

W tej inwestycji widać prosty mechanizm: mieszkańcy zdecydowali o kierunku, a miejska zieleń zaczyna wracać tam, gdzie przez lata mogło jej brakować. To właśnie takie działania najczęściej budują codzienny efekt – mniej rozgrzanych od słońca chodników, więcej cienia i bardziej przyjazny obraz ulic, które na co dzień służą nie tylko kierowcom, ale też pieszym.

na podstawie: Zarząd Dróg w Poznaniu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZDM Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.