Nieznośne piękno i próba wody w kolażach Agnieszki Błędowskiej

W Poznaniu sztuka znów zagląda tam, gdzie niewygodne historie spotykają się z codziennym obrazem kobiecości. Agnieszka Błędowska bierze na warsztat „próbę wody” – dawny, okrutny rytuał i przekuwa go w opowieść o współczesnych wzorcach piękna. Zderzenie jest mocne, bo zamiast muzealnego dystansu pojawia się pytanie o to, jak łatwo ciało i wizerunek nadal bywają osądzane. Wystawa w Centrum Kultury ZAMEK nie zostawia widza obojętnym.
- Woda, która miała rozstrzygać winę, wraca jako znak przemocy
- Kolaże Agnieszki Błędowskiej rozbijają wygenerowane wzory kobiecości
Woda, która miała rozstrzygać winę, wraca jako znak przemocy
Punktem wyjścia dla tej wystawy jest „próba wody” – jeden z najbardziej osobliwych i zarazem najokrutniejszych środków stosowanych podczas procesów o czary. W dawnym porządku nie chodziło o szukanie prawdy, lecz o rytuał, w którym logika od początku była przegrana. Oskarżoną wiązano i wrzucano do wody, a wynik miał decydować o dalszym losie. Jeśli tonęła, uznawano ją za niewinną. Jeśli utrzymywała się na powierzchni, uznawano ją za winną i czekały ją kolejne tortury.
Błędowska nie zatrzymuje się jednak na samym historycznym obrazie. Ten motyw staje się dla niej narzędziem do rozmowy o współczesności, o kanonach piękna narzucanych kobietom i o presji, która potrafi działać równie bezwzględnie jak dawny osąd. Zestaw kolaży i wycinanek działa jak przewrotna układanka – pozornie dekoracyjna, a w gruncie rzeczy rozbijająca wyidealizowany wizerunek. To właśnie ta pękająca powierzchnia najbardziej przyciąga uwagę.
Kolaże Agnieszki Błędowskiej rozbijają wygenerowane wzory kobiecości
Artystka buduje swoją opowieść z obrazów, które współczesność podaje niemal bez przerwy – z wygładzonych twarzy, schematycznych póz i modeli kobiecości produkowanych przez media. Jej prace nie celebrują tego porządku, tylko go rozbrajają. Z pozoru lekkie formy – kolaż, wycinanka, rysunek, fotografia, wydruk, obiekt – służą tu do czegoś znacznie ostrzejszego: do symbolicznej destrukcji tego, co uchodzi za „idealne”.
To ważny trop także dla odbiorcy w Poznaniu, bo Błędowska jest związana z tym miastem od lat. Ukończyła Studia PWSP/UAP w Poznaniu na kierunku Grafika w latach 1988–1993, a później pracowała dydaktycznie w Zielonej Górze , Poznaniu, Głogowie i Szczecinie. Równolegle rozwijała własną działalność artystyczną, pokazując prace na wystawach zbiorowych i w projektach warsztatowych. Od 2021 roku prowadzi Pracownię Malarstwa i Rysunku dla Dorosłych, a od 2023 roku także Warsztaty Gobelinu w Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu.
W jej twórczości nie ma przypadkowości. Każdy materiał ma tu swoją rolę, a każdy gest służy temu, by odebrać obrazom ich gładkość. Dzięki temu wystawa nie jest tylko komentarzem do dawnych polowań na czarownice, ale też czytelnym sygnałem, że mechanizmy oceniania kobiet wcale nie zniknęły – zmieniły jedynie kostium.
na podstawie: Urząd Miasta Poznania.
Ostatnie Artykuły

Jak wybrać profesjonalne urządzenia laboratoryjne?

Jak zwiększyć wartość koszyka w sklepie internetowym?

Świąteczny rozkład jazdy na sportowych obiektach Poznania nie wszystkie drzwi będą otwarte

Ethno Port 2026 rusza z mocnym składem - Poznań szykuje muzyczne lato

TEY wraca od kulis - Osipowicz pokaże Poznaniowi książkowe zaplecze kabaretu

Tramwaje wracają na Wierzbięcice, a sieć znów układa się na nowo

W poznańskim Teatrze Nowym obcy wchodzi do arystokratycznego salonu

Poznań porządkuje reklamy i przypomina, że baner na płocie może kosztować

Wielkanocny odcinek łączy nagrodę dla Grabkowskiego i turystyczne certyfikaty

Młody West wjeżdża do B17. Rap z zajawki, nie z kalkulatora

Wielkanoc przestawia rozkłady. Poznańska komunikacja pojedzie inaczej

Linia 432 ominie Jesionową i pojedzie objazdem przez Gowarzewo

Chwiałka otwiera bezpłatne tory i układa tydzień dla pływaków z rejonu 10

