Malta rozleje się po centrum Poznania. Plac Wolności i Półwiejska wśród scen

Malta rozleje się po centrum Poznania. Plac Wolności i Półwiejska wśród scen

FOT. UM Poznań

Na Placu Wolności, w parkach i na Starym Rynku sztuka przestanie czekać na widza. Podczas Malta Festival przechodnie znajdą się tuż obok akrobatek, tancerzy, perkusji i śpiewu, który potrafi wyrwać codzienny ruch z rutyny. Program plenerowy rozciąga się po centrum Poznania jak mapa niecodziennych spotkań. W kilku miejscach miasta zwykły spacer może zamienić się w udział w spektaklu.

  • Nad Placem Wolności zawisną spektakle o relacji i zaufaniu
  • Park Dąbrowskiego dostanie spektakl tworzony w rytmie uważności
  • Ulice zamienią się w scenę bez kurtyny

Nad Placem Wolności zawisną spektakle o relacji i zaufaniu

Jednym z najmocniejszych punktów plenerowej Malty ma być „Épiphytes” zespołu Cie Des Chaussons Rouges. Cztery akrobatki i tancerki uniosą się kilka metrów nad ziemią, a ich ruch będzie oparty nie na popisie, lecz na zależności, wsparciu i bliskości. Inspiracją stały się epifity, czyli rośliny korzystające z innych roślin bez odbierania im zasobów. To właśnie ten model współistnienia ma wybrzmieć w choreografii, która częściowo wciągnie też publiczność.

Spektakl będzie grany na Placu Wolności 21, 22 i 23 czerwca. Dla widzów to szansa, by zobaczyć widowisko, które nie odgradza się od ulicy, tylko z niej wyrasta. Zamiast klasycznej sceny pojawi się otwarta przestrzeń, a zamiast dystansu – bezpośrednie sąsiedztwo ruchu i oddechu.

Na tym samym placu pojawi się też „The Air Between Us” autorstwa nowozelandzkiej choreografki Chloe Loftus. To duet dla tancerki i tancerza poruszającego się na wózku, zbudowany na partnerstwie i precyzji. Pokaz ma się odbyć 23 i 24 czerwca. W centrum zostaje tu nie efekt, lecz wzajemne prowadzenie i zaufanie, a sam wózek nie jest dodatkiem do sceny, tylko pełnoprawnym elementem choreografii.

Park Dąbrowskiego dostanie spektakl tworzony w rytmie uważności

Inny ton przyniesie „Bark” nordyckiego kolektywu Acting for Climate. Tym razem scena przeniesie się do Parku Dąbrowskiego, gdzie przedstawienie powstanie w bezpośrednim kontakcie z drzewami i samą przestrzenią parku. To projekt, w którym liczy się czas, skupienie i sposób pracy, a nie tylko finałowy obraz.

Twórczynie i twórcy przyjadą do Poznania w duchu slow travel – promem i pociągami, spędzając w drodze blisko trzy tygodnie. Po dotarciu na miejsce zbudują spektakl, a potem wrócą tą samą trasą. Ten wybór nie jest ozdobą programu, lecz jego częścią. Pokazuje, że w sztuce plenerowej liczy się również tempo dojścia do efektu, a nie wyłącznie sam efekt.

„Bark” zostanie pokazany dwukrotnie 25 czerwca. W miejskim parku taka forma może wybrzmieć szczególnie mocno, bo zestawia ruch artystyczny z rytmem miejsca, które na co dzień służy odpoczynkowi, a nie teatralnej koncentracji.

Ulice zamienią się w scenę bez kurtyny

Najbardziej intensywny fragment programu ma przynieść „Down” szwajcarskiej choreografki Mélissy Guex. Duet tancerki i perkusisty rozegra się na Placu Wolności, wśród publiczności, z użyciem dymu, rac i świateł. To choreografia, która nie zamyka się w jednej wersji, tylko reaguje na to, co dzieje się wokół. Dźwięk i rytm mają tu bezpośrednio wpływać na ciało, a nie być jedynie tłem.

Spektakl będzie pokazany 25 i 26 czerwca. Jego siła polega na tym, że przesuwa uwagę widzów i zmusza do innego ustawienia się wobec przestrzeni. To nie będzie spokojny pokaz z dystansu, tylko sytuacja, w której obraz, hałas i ruch wchodzą sobie w drogę.

Kulminacją plenerowej części festiwalu staną się „Efekty specjalne” argentyńskiego duetu Luciana Acuña i Alejo Moguillansky’ego. Ulica Półwiejska zamieni się w plan filmu akcji tworzonego na żywo, z udziałem publiczności i lokalnych tancerzy. Widzowie mogą znaleźć się w roli statystów, świadków albo współtwórców, a całości towarzyszyć będzie muzyka grana na żywo przez DJ-a.

Pokazy zaplanowano:

  • 26 czerwca o godz. 16
  • 27 czerwca o godz. 19

Gotowy film zostanie potem pokazany na ekranie Starego Browaru. W tej części programu codzienna ulica ma działać według zupełnie innej logiki – szybkiej, zbiorowej i głośnej.

Na Starym Rynku pojawi się jeszcze „Opera na chwilę” słoweńskiego kolektywu śpiewaków i performerów. Tu sceną może stać się wszystko: kelnerka, przechodzień, rowerzysta czy kosz przesunięty w odpowiednim momencie. Z takich drobnych gestów powstaje krótka, zaskakująca opera – osadzona mocno w miejskim kontekście i oparta na spontanicznej współpracy.

W programie plenerowym wróci też Bandakadabra z Neapolu, znany już publiczności Malty brass band. Ich pochody mają wprowadzić do centrum Poznania energię ulicznego święta, gęstą od dźwięku i ruchu. W efekcie festiwal rozleje się po kilku punktach miasta – od Placu Wolności, przez Stary Rynek i Półwiejską, po miejskie parki.

Organizatorzy przypominają też, że Malta Festival jest dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz z budżetu miasta. W tym roku centrum Poznania znów ma szansę stać się miejscem, w którym sztuka nie zamyka się w salach, ale wychodzi tam, gdzie toczy się codzienność.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.