Dobro, które wraca. Monika Koralewska zbudowała społeczną drogę od boiska po Wielkopolskę

Zaczęło się od dziecięcych treningów i problemu, który dla wielu rodzin bywa znajomy – wysokich opłat za turnieje. Z tej codziennej przeszkody wyrósł ruch, który z czasem objął Suchy Las, powiat poznański i dalej Wielkopolskę. Monika Koralewska, nagrodzona przez starostę poznańskiego w kategorii „Inicjatywy Obywatelskie”, mówi o swojej pracy bez zadęcia, za to z wyraźnym przekonaniem, że sens rodzi się w działaniu.
- Od boiska syna do stowarzyszenia, które otworzyło dziecięce plany
- Wolontariat, WOŚP i dzień z Adamem Małyszem
- Działalność, która wyszła poza Suchy Las
Od boiska syna do stowarzyszenia, które otworzyło dziecięce plany
Historia Moniki Koralewskiej nie zaczęła się od wielkich deklaracji, tylko od zwykłej obecności przy synu i jego drużynie. Przez sześć lat działała społecznie jako kierownik zespołu piłkarskiego, a z czasem zobaczyła, że dla części dzieci sportowe marzenia rozbijają się o koszty wyjazdów i wpisowego. Właśnie wtedy, razem z grupą rodziców, powołała do życia Stowarzyszenie „Sport na Plus”.
To stowarzyszenie stało się odpowiedzią na bardzo konkretne potrzeby. Zamiast jednego kierunku pojawiło się kilka: turnieje szachowe, biegi dla najmłodszych, zajęcia ogólnorozwojowe z elementami zapasów. W 2016 roku dołożyła do tego jeszcze Szlachetną Paczkę na terenie gminy i, jak sama przyznaje, wtedy po raz pierwszy naprawdę poczuła, jak mocno praca dla innych potrafi porządkować własne życie.
„Pomagając innym, pomagasz i sobie”.
To zdanie wraca w jej opowieści jak refren. Koralewska nie traktuje społecznego zaangażowania jak dodatku do codzienności, ale jak jej rdzeń. Dla niej ważne jest nie tylko to, by coś zorganizować, lecz także by dać dzieciom i rodzinom realną możliwość uczestnictwa w wydarzeniach, na które wcześniej po prostu ich nie było stać.
Wolontariat, WOŚP i dzień z Adamem Małyszem
Kolejny etap przyniósł już bardziej uporządkowane działania. W 2019 roku z jej inicjatywy powstało Centrum Wolontariatu przy Ośrodku Pomocy Społecznej w Suchym Lesie. Do dziś wspiera ono lokalne przedsięwzięcia, rodziny w trudniejszej sytuacji oraz świetlice opiekuńczo-wychowawcze. Ważne miejsce zajmuje tam młodzież, która uczy się nie tylko organizacji, ale też odpowiedzialności i współpracy.
Z czasem pojawiły się kolejne projekty. Jednym z nich była reaktywacja sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy po latach przerwy. Pojawiły się też inicjatywy skierowane do kobiet, w tym „Sucholeska Kobieta Aktywna”, przygotowana we współpracy z Centrum Kultury w Suchym. W tych działaniach widać wyraźnie, że Koralewska nie zamyka się w jednym obszarze – buduje aktywność tam, gdzie akurat jest potrzebna.
Wśród tych wszystkich akcji szczególne miejsce zajmuje bieg Wings For Life. To właśnie podczas obsługi biura zawodów spełniło się marzenie jej syna, bo wtedy Monika Koralewska poznała Adama Małysza. Dla niej to nie był tylko miły epizod, ale dowód, że wolontariat potrafi przynosić wspomnienia, których nie da się zaplanować ani wycenić.
Działalność, która wyszła poza Suchy Las
Dziś jej aktywność nie kończy się na gminie. Współpracuje z Fundacją Zakłady Kórnickie, która prowadzi projekty edukacyjne, sportowe i kulturalne inspirowane dziedzictwem rodu Działyńskich i Zamoyskich. To już zupełnie inna skala niż pierwsze działania przy dziecięcej drużynie, ale kierunek pozostał ten sam – budowanie więzi przez konkret.
Koralewska przyznaje też, że z czasem jej działania objęły nie tylko powiat poznański, ale całą Wielkopolskę. Zaskoczenie miesza się u niej z satysfakcją, bo jeszcze kilka lat temu nie zakładała, że społeczna aktywność zaprowadzi ją tak daleko. W jej spojrzeniu na lidera nie ma miejsca na przypadek: liczą się charyzma, autentyczność, empatia i spójność między słowami a czynami.
Gdy ma chwilę wolnego, wybiera podróże, książki i miejsca, do których lubi wracać. Jednym z nich jest Świnoujście, ważne dla niej także przez rodzinne wspomnienia. Na półce stoi komplet książek Harlana Cobena, a w domu towarzyszy jej pies Leon. Ten obraz dobrze domyka całą opowieść – o osobie, która nie buduje swojej pozycji na deklaracjach, tylko na stałej, cichej pracy dla innych.
na podstawie: Powiat Poznański.
Autor: krystian
