Poznań zobaczy Mikołajów z bliska - fotografia, pamięć i jedna kropla

Poznań zobaczy Mikołajów z bliska - fotografia, pamięć i jedna kropla

FOT. Kultura Poznań

W Atelier WIMAR Stowarzyszenia Łazęga Poznańska Mikołajów pojawi się nie jako odległy punkt na mapie, lecz jako miasto z własnym rytmem, architekturą i pamięcią. Wystawa Kostiantyna Surkova połączy fotografie, rysunki i ceramikę, a sam autor będzie obecny na miejscu, gotowy dopowiadać historie ukryte za kadrami.

  • „Kropla w morzu: Korespondencje z Mikołajowa” pokaże miasto zapisane w szczegółach
  • Jedna kropla wystarczy, żeby opowieść popłynęła dalej
  • Wernisaż odbędzie się w Łazędze, a wejście nie będzie kosztować ani złotówki

„Kropla w morzu: Korespondencje z Mikołajowa” pokaże miasto zapisane w szczegółach

Surkov pochodzi z Mikołajowa i przez 12 lat mieszkał nad Południowym Bugiem. Dziś wraca do rodzinnego miasta przede wszystkim emocjonalnie - przez obrazy, wspomnienia i dokumentalne fotografie. Jego wystawa nie próbuje opowiedzieć o Mikołajowie wszystkiego. Zamiast szerokiej panoramy dostajemy uważne spojrzenie na konkret: dom, ulicę, fragment zabudowy, kolor ściany.

  • Mikołajów to dla mnie miejsce, w którym nie tylko czuję się jak w domu, ale punkt, do którego stale wracam - mówi Kostiantyn Surkov.

Na zdjęciach pojawi się architektura południa Ukrainy: niskie kamienice, ciepły kamień, morskie odcienie i proporcje przywodzące na myśl greckie formy. To dokumentowanie świata, który przez wojny, historię i decyzje urbanistyczne stopniowo tracił kolejne elementy. Każdy kadr staje się więc próbą ocalenia konkretnego miejsca przed zniknięciem. 📷

Wystawa będzie interdyscyplinarna i zajmie niemal całą przestrzeń Łazęgi. Oprócz fotografii znajdą się na niej rysunki oraz ceramika. Ważnym elementem stanie się również opowieść autora, który pozostanie na wystawie przez cały czas jej trwania i będzie przybliżał kontekst prezentowanych prac.

Jedna kropla wystarczy, żeby opowieść popłynęła dalej

Tytuł ekspozycji pochodzi z utworu ukraińskiego poety i dysydenta Vasyla Symonenki. Wiersz, napisany w 1962 roku, mówi o pozornie niewielkiej kropli, która w odpowiednim momencie może sprawić, że morze wystąpi z brzegów. Dla Surkova ta metafora łączy osobiste doświadczenie z historią ukraińskiej kultury i oporem wobec przemocy.

Mikołajów ma także własną, mało znaną tradycję artystyczną. Mikołajowska Szkoła Fotografii wyrosła z eksperymentalnego, dysydenckiego środowiska działającego pod koniec istnienia Związku Radzieckiego. Tworzyło ją najwyżej około 20 osób w ciągu ostatnich 50 lat. Surkov podkreśla jednak, że jego fotografia idzie w inną stronę - zamiast abstrakcji wybiera dokument i próbę zachowania realnego obrazu miasta.

  • Chciałbym, aby ktoś po obejrzeniu zdjęć po prostu „pojeździł” sobie palcem po mapie i odnalazł Mikołajów - mówi artysta.

To niewielka wystawa, ale z dużym kontekstem. Opowiada o mieście położonym daleko od Polski, o ukraińskiej tożsamości, pamięci i sztuce, która potrafi przetrwać nawet w zamkniętej przestrzeni. 🌊

Wernisaż odbędzie się w Łazędze, a wejście nie będzie kosztować ani złotówki

Spotkanie otwierające wystawę zaplanowano na 7 września o godz. 17 w Atelier WIMAR Stowarzyszenia Łazęga Poznańska. Na wydarzenie można przyjść bez kupowania biletu i bez opłat - wstęp jest wolny. Źródło nie podaje zasad wcześniejszych zapisów, dlatego najprościej pojawić się na miejscu.

  • Wystawa: „Kropla w morzu: Korespondencje z Mikołajowa”
  • Wernisaż: 7 września, godz. 17
  • Miejsce: Atelier WIMAR Stowarzyszenia Łazęga Poznańska
  • Bilety: wstęp wolny

Za obejrzenie wystawy nie trzeba płacić, a podczas wernisażu będzie można spotkać Kostiantyna Surkova i usłyszeć jego opowieść o rodzinnym Mikołajowie. Wystarczy przyjść 7 września o godz. 17 do Atelier WIMAR Stowarzyszenia Łazęga Poznańska.

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji