Wilk Rochette’a zostaje pod skórą. Ta recenzja dostała wyróżnienie.

Wilk Rochette’a zostaje pod skórą. Ta recenzja dostała wyróżnienie.

W tej historii nie ma łatwych podziałów na ludzi i dziką przyrodę, ofiary i myśliwych, dobro i zło. Biblioteka Wielkopolska im. Stanisława Barańczaka przypomina recenzję „Wilka” Jean-Marca Rochette’a - tekst, który czyta się jak osobistą wyprawę na granicę cywilizacji.

  • Recenzja „Wilka” prowadzi czytelnika w sam środek górskiej ciszy
  • „Zielony Horyzont” docenił uważność i spotkanie z własną naturą
  • Gaspard i wilk spotykają się po dwóch stronach tego samego lustra

Recenzja „Wilka” prowadzi czytelnika w sam środek górskiej ciszy

Mateusz Kaźmierczak, związany z Dyskusyjnym Klubem Książki w Wolsztynie, nie opisuje komiksu z bezpiecznego dystansu. Zaczyna od własnego oporu wobec lektury. Po tę powieść graficzną sięgał powoli, z pewnym niepokojem, jakby każda kolejna strona otwierała drzwi do świata, którego lepiej nie poznawać zbyt blisko.

Rochette opowiada o Gaspardzie, samotnym pasterzu wypasającym latem owce wysoko w górach. Towarzyszy mu pies Max, a zimą mężczyzna zostaje odcięty od reszty świata na długie miesiące. Kiedy w okolicy pojawia się wilk, rozpoczyna się polowanie, które szybko przestaje być wyłącznie historią o tropieniu drapieżnika.

W recenzji mocno wybrzmiewa graficzna surowość albumu. Pastelowe barwy, gruby czarny kontur i oszczędnie używana czerwień budują krajobraz chłodny, szorstki i pozbawiony dekoracyjnych ozdobników. Góry nie są tu malowniczym tłem. Stają się przestrzenią próby, miejscem, w którym człowiek musi spojrzeć na własne wybory. ❄️

Autor recenzji zestawia górskiego pasterza z miejskim czytelnikiem, przyzwyczajonym do oglądania przyrody na ekranie i obserwowania jej z daleka. To właśnie ten kontrast nadaje tekstowi osobisty charakter. Kaźmierczak nie udaje, że łatwo mu zrozumieć Gasparda. Zamiast wydawać wyrok, sprawdza, co sam zrobiłby w świecie, gdzie przetrwanie nie jest abstrakcyjnym pojęciem.

„Zielony Horyzont” docenił uważność i spotkanie z własną naturą

Recenzja otrzymała wyróżnienie w konkursie „Zielony Horyzont” za tekst poświęcony książce wydanej przez Wydawnictwo Marginesy. Konkurs skierowano do młodzieży i dorosłych, w tym osób działających w klubach książki w województwie wielkopolskim. Wyniki ogłoszono w grudniu 2025 roku.

Jury zwróciło uwagę na sposób, w jaki recenzent pozwala opowieści wybrzmieć bez pośpiechu. Nie streszcza fabuły i nie próbuje zamknąć jej w jednej interpretacji. Zamiast tego pokazuje własne zmaganie z lekturą - od dystansu wobec bohatera aż po próbę zrozumienia jego przemiany.

„Piękne obcowanie z opowieścią, chciałabym móc czytać książki z taką uważnością i niezbędnym czasem na namysł” - oceniła M. Grupińska-Bis.

W uzasadnieniu podkreślono również poetycki język tekstu oraz jego spojrzenie na relację człowieka i zwierzęcia. A. Białek-Borsuk mówiła o „surowym, ale lirycznym wejrzeniu w głąb (własnej) natury”, natomiast W. Kuligowski określił recenzję jako „epifaniczną”.

Nie zabrakło też pochwały dla samego medium. A. Przybylska zauważyła, że tekst jest kolejnym dowodem na siłę powieści graficznej, w której obraz potrafi przekazać więcej niż długi opis. 🐺

Gaspard i wilk spotykają się po dwóch stronach tego samego lustra

Najciekawszy trop recenzji prowadzi do podobieństwa między człowiekiem a zwierzęciem. Gaspard ściga wilka, ale z czasem zaczyna przypominać kogoś, kto podąża za własnym odbiciem. Góra staje się lustrem, a polowanie - drogą do przemiany.

Kaźmierczak nie zdradza wszystkich odpowiedzi. Zostawia czytelnika z pytaniem o to, kto w tej historii naprawdę jest dziki, kto potrzebuje wybaczenia i czy możliwe jest zrozumienie drugiej strony bez rezygnacji z własnych przekonań.

To dlatego „Wilk” nie kończy się wraz z ostatnią stroną. Zostaje w pamięci jako chłodna, mocna opowieść o samotności, naturze i granicy, którą człowiek wyznaczył między sobą a światem zwierząt. A nagrodzona recenzja pokazuje, jak wiele może wydarzyć się między czytelnikiem a książką, jeśli da jej wystarczająco dużo czasu. 📚

na podstawie: Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu.