Dom Tramwajarza wraca na Jeżyce. Sala Amarantowa znów tętni kulturą

Dom Tramwajarza wraca na Jeżyce. Sala Amarantowa znów tętni kulturą

FOT. Kultura Poznań

Na Jeżycach właśnie otworzył się nowy-stary adres dla miłośników muzyki, historii i spotkań z sąsiadami. Dom Tramwajarza po czterech latach remontu przyjął gości w odnowionej Sali Amarantowej, a wieczór otwarcia połączył opowieść o przeszłości miejsca z koncertem pełnym niespodzianek.

  • Dom Tramwajarza odzyskał dawny blask i dostał nowe życie
  • Historia Jeżyc wybrzmiała między płaskorzeźbami
  • Michał Ruksza otworzył scenę piosenką i odrobiną przekory

Dom Tramwajarza odzyskał dawny blask i dostał nowe życie

Podczas oficjalnego otwarcia 1 października Sala Amarantowa była wypełniona po brzegi. Krzeseł zabrakło, ale nikomu nie przeszkadzało to w świętowaniu powrotu miejsca, które przez lata mocno wpisało się w kulturalny krajobraz Jeżyc.

Remont trwał cztery lata. Konserwatorzy odtworzyli detale wystroju, a kolorystyka sali ma nawiązywać do wyglądu budynku z czasów jego powstania. Współorganizatorka wydarzenia i radna miejska Justyna Kuberka podkreślała, że udało się zachować charakter zabytku, jednocześnie przygotowując go do współczesnego życia.

„Ocaliliśmy duszę tego miejsca, wprowadzając je jednocześnie w XXI wiek” - powiedziała Justyna Kuberka, współorganizatorka wydarzenia i radna miejska.

Dom Tramwajarza przy ulicy Słowackiego 19/21 ma teraz działać jako miejsce otwarte na różne gatunki muzyki, spotkania i wydarzenia dla mieszkańców. Gospodarze zapowiadają zarówno kameralne koncerty, jak i propozycje dla seniorów, w tym potańcówki. 🎶

Na najbliższe miesiące zaplanowano między innymi:

  • w weekend 3-4 października - Festiwal Wolnego Słowa z warsztatami, spotkaniami z twórcami i koncertami,
  • w kolejnym tygodniu - koncert Bartosza Knapińskiego w ramach projektu „Edward Wrotycz - Samotność wśród gwiazd”,
  • w listopadzie - występy Dominiki Dobrej oraz duetu wiolonczelowego Kova & Sova,
  • w grudniu - koncert Druhny i gości.

Szymon Konrad, muzyk i prezes Fundacji Pana Gara, która od pięciu lat prowadzi Dom Tramwajarza, zapowiadał na ten sezon szczególne zainteresowanie recitalami i koncertami kameralnymi. Dzięki nim będzie można sprawdzić, jak odnowiona sala radzi sobie z dźwiękiem.

„Póki co należy mierzyć decybele” - zauważył Szymon Konrad, muzyk i prezes Fundacji Pana Gara.

Historia Jeżyc wybrzmiała między płaskorzeźbami

Zanim zabrzmiała muzyka, Michał Jasiński z Fundacji Pana Gara zabrał publiczność w podróż przez dzieje Domu Tramwajarza. Pasjonat historii Jeżyc i tramwajarstwa pracuje nad książką, która ma ukazać się w przyszłym roku, w setną rocznicę powstania kompleksu.

Opowieść rozpoczęła się w trudnych realiach po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Poznań zmagał się wtedy z inflacją, bezrobociem i kryzysem mieszkaniowym, a poznańskie tramwaje wciąż pozostawały w niemieckich rękach. Stopniowa polonizacja przedsiębiorstwa oraz potrzeby pracowników doprowadziły do pomysłu stworzenia miejsca, które zapewniłoby im zaplecze socjalne i kulturalne.

Dom powstał w latach 1925-1927, a jego rozwój wiązał się z działalnością Pawła Nestrypkego, pierwszego polskiego dyrektora Poznańskiej Kolei Elektrycznej. Za jego czasów pracownicy zyskali rozbudowaną opiekę socjalną, a Dom Amarantowy stał się symbolem przedwojennego rozkwitu poznańskiej komunikacji.

Wśród architektonicznych detali szczególną uwagę przyciąga płaskorzeźba pelikana karmiącego młode. Ten subtelny motyw miał przypominać o chrześcijańskich korzeniach miasta, choć w budynku nie ma bezpośrednich przedstawień krzyża.

Historia obiektu nie była jednak wyłącznie jasna. Po wybuchu wojny Dom zawiesił działalność, a podczas wykładu pokazano zdjęcie z berlińskiego archiwum, na którym widać budynek jako siedzibę NSDAP. Późniejsze dekady przyniosły zupełnie inny rozdział: działała tu Zakładowa Orkiestra Dęta MPK, odbywały się koncerty bigbitowe i występy gwiazd piosenki aktorskiej. 🎺

Michał Ruksza otworzył scenę piosenką i odrobiną przekory

Wieczór zakończył recital Michała Rukszy - poety, performera, wodzireja i członka Klubu Szyderców Bis. Artysta rozpoczął od „Znów wędrujemy” do słów Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, znanego także z wykonania Grzegorza Turnaua, a później szybko zmienił ton.

„Szanowni państwo, troszkę gram, troszkę śpiewam, ale nie zawsze tak było” - powiedział Michał Ruksza, muzyk i performer.

Chwilę później sięgnął po „Chciałem być” Krzysztofa Krawczyka, czym zyskał sympatię fanów tego repertuaru. Publiczność została też wciągnięta do wspólnego śpiewania autorskiego utworu „Czasy ponure, dbaj o kulturę”. Piosenkę uzupełniła przewrotna puenta o dbaniu o kulturę picia.

Recital zamienił się następnie w kameralny koncert. Rukszy towarzyszyły smyczki oraz Dominika Dobro, artystka specjalizująca się w piosence kabaretowej i mająca na koncie występ na 24. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej.

Odnowiona Sala Amarantowa nie otworzyła się więc efektownym hałasem, lecz muzyką, humorem i historią. Dom Tramwajarza wrócił do mieszkańców Jeżyc i całego Poznania jako miejsce, które pamięta dawnych tramwajarzy, ale wyraźnie chce rozmawiać także ze współczesnym miastem. ✨

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły