Pierwsza taka operacja w Raszei. Pacjentka odzyskała głos po zabiegu na krtani

Pierwsza taka operacja w Raszei. Pacjentka odzyskała głos po zabiegu na krtani

FOT. UM Poznań

Na sali zabiegowej szpitala im. F. Raszei przez moment rozstrzygało się nie tylko to, czy operacja się uda, ale też to, jak po niej zabrzmi głos pacjentki. W Poznaniu wykonano pierwszą w tej placówce tyreoplastykę typu I z implantem Montgomery, a 70-letnia kobieta po udarze odzyskała możliwość mówienia wyraźniej niemal od razu. Zabieg trwał krócej niż godzinę i odbył się w znieczuleniu miejscowym, bo lekarze sprawdzali brzmienie głosu już w trakcie operacji. To właśnie ten dokładny, na bieżąco korygowany proces dał efekt, na który pacjentka czekała od ponad roku.

  • Zabieg w znieczuleniu miejscowym i test głosu na bieżąco
  • Na Jeżycach lekarze szykują już kolejne operacje

Zabieg w znieczuleniu miejscowym i test głosu na bieżąco

W oddziale otorynolaryngologii w szpitalu miejskim im. F. Raszei fonochirurgia nie jest teorią, tylko konkretną pomocą dla osób, które po chorobie albo operacji tracą normalny głos. U tej pacjentki problem zaczął się po udarze niedokrwiennym mózgu – jeden fałd głosowy przestał pracować, przez co krtani nie dało się już domknąć tak, jak powinno. Skutek był prosty, ale bardzo uciążliwy: chrypka, cichy głos i trudności w codziennym porozumiewaniu się.

Lekarze zastosowali tyreoplastykę typu I z użyciem implantu Montgomery. W praktyce oznacza to umieszczenie silikonowego implantu przez niewielkie okienko wykonane w chrząstce tarczowatej krtani i przesunięcie porażonego fałdu bliżej osi, by drugi mógł znów prawidłowo domykać przestrzeń potrzebną do mówienia. Taki zabieg wymagał precyzji, dlatego pacjentka pozostawała przytomna, a zespół mógł oceniać efekt od razu.

“Ten rodzaj znieczulenia był konieczny, bo w czasie zabiegu testowaliśmy głos pacjentki” – wyjaśnia Magdalena Urbaś, starszy asystent na Oddziale Otolaryngologii Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei.

Lekarze prosili ją o wypowiedzenie kilku słów, sprawdzali jakość brzmienia i na tej podstawie dobierali rozmiar implantu. Sama operacja była krótka, ale poprzedziła ją dokładna diagnostyka. Po zabiegu pacjentka spędziła w szpitalu trzy dni, pozostawała też pod opieką logopedy. Dalsza rehabilitacja nie była konieczna, wystarczyło oszczędzanie głosu przez kilka dni i rezygnacja ze śpiewu, szeptu oraz krzyku.

Na Jeżycach lekarze szykują już kolejne operacje

To pierwsza taka operacja wykonana w Raszei, ale oddział nie zamierza na tym poprzestać. Kolejni pacjenci mają już wyznaczone terminy, co dla osób z podobnym problemem jest ważną informacją – szpital nie tylko ma doświadczenie w leczeniu zaburzeń głosu, ale też prowadzi je w ramach umowy z NFZ.

“Doktor Urbaś jest wybitną specjalistką w zakresie chirurgii krtani” – mówi dr med. Łukasz Borucki, kierownik Oddziału Otolaryngologii Szpitala Miejskiego im. F. Raszei.

W tej samej placówce stosowana jest również augmentacja fałdów głosowych, czyli ich powiększanie. To zabieg mniej inwazyjny, zwykle wykonywany w znieczuleniu miejscowym i bez potrzeby dłuższego pobytu w szpitalu. Do fałdów podaje się wtedy preparaty takie jak kwas hialuronowy albo hydroksyapatyt wapnia, by poprawić ich objętość i domknięcie podczas mówienia. Tę metodę wykorzystuje się między innymi u osób, u których głos pogarsza się z wiekiem, ale w odróżnieniu od tyreoplastyki wymaga ona powtarzania. O wyborze sposobu leczenia zawsze decydują specjaliści po ocenie konkretnego przypadku.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.