Majówka w Lisówkach połączyła rodziny, folklor i wdzięczność wolontariuszom

Majówka w Lisówkach połączyła rodziny, folklor i wdzięczność wolontariuszom

Na terenie Domu Pomocy Społecznej w Lisówkach zwykłe spotkanie szybko zamieniło się w dzień pełen wzruszeń, muzyki i drobnych gestów, które mają znaczenie większe, niż widać z boku. Wiosenna aura pozwoliła wyjść na świeże powietrze, ale najważniejsze i tak działo się między ludźmi – przy rozmowach, uśmiechach i powrotach do wspólnych wspomnień. Tego dnia rodzinność nie była pustym słowem, tylko doświadczeniem, które wypełniło cały teren placówki.

  • Rodziny wróciły tam, gdzie liczy się obecność
  • Staropolanie wnieśli na plac folkową opowieść
  • Wolontariusze i jubilaci dostali swój wyraźny moment

Rodziny wróciły tam, gdzie liczy się obecność

Majówka w Lisówkach zgromadziła mieszkańców placówki, ich bliskich oraz zaproszonych gości. Spotkanie miało prostą, ale bardzo czytelną wymowę – w miejscu, w którym na co dzień ważna jest opieka i spokój, równie potrzebna okazuje się bliskość rodziny i zwykła rozmowa bez pośpiechu.

Elżbieta Nawrocka z Zarządu Powiatu w Poznaniu zwróciła uwagę właśnie na ten ludzki wymiar wydarzenia. Podczas powitania uczestników podkreślała, że relacje z innymi są potrzebne każdemu, a szczególnie spotkania z najbliższymi.

„Każdemu z nas potrzebne są relacje z innymi” – powiedziała Elżbieta Nawrocka.

Robert Leszczak, dyrektor placówki, zaznaczył z kolei, że pogoda pozwoliła spędzić ten czas na zewnątrz, w bardziej rekreacyjnej formule. Dodał też, że dla mieszkańców obecność rodzin ma szczególną wartość, bo niesie wzruszenie, radość i poczucie bezpieczeństwa, tak ważne w codziennym życiu osób starszych.

To właśnie ten element najmocniej wybrzmiewał podczas majówki. Nie chodziło wyłącznie o program wydarzenia, ale o sam fakt spotkania. Dla wielu osób była to okazja do spokojnego bycia razem, bez formalnego charakteru i bez dystansu, który często towarzyszy codziennym obowiązkom.

Staropolanie wnieśli na plac folkową opowieść

Jednym z najważniejszych punktów programu był występ Zespołu Tańca Ludowego „Staropolanie – Wielkopolska”. Artyści pokazali nie tylko taniec i śpiew, ale też cały pejzaż polskiej tradycji – stroje, rytm, energię i szacunek do folkloru. W takim otoczeniu muzyka działała jak naturalny łącznik między pokoleniami.

Występ nie był jedynie artystycznym dodatkiem do wydarzenia. Stał się jego osią. Wspólne oglądanie, słuchanie i reagowanie na kolejne elementy programu budowało atmosferę, w której łatwo było zauważyć, jak kultura ludowa potrafi otwierać ludzi na siebie nawzajem. Starsi odnajdywali znajome motywy, młodsi mogli zobaczyć tradycję w żywej, scenicznej formie.

Właśnie w takim klimacie rozmawiano też o jakości opieki i o znaczeniu miejsca, które nie ogranicza się do codziennych świadczeń. Julia ze Stęszewa, która przyjechała odwiedzić babcię razem z rodziną, zwróciła uwagę na to, że takie spotkania są bardzo potrzebne. Jak zaznaczyła, placówka daje jej bliskiej nie tylko opiekę, ale również wsparcie medyczne.

„To bardzo potrzebne spotkania. I bardzo dobre miejsce” – mówiła Julia ze Stęszewa.

Jej słowa dobrze oddawały sens całej majówki. Widać było, że dla rodzin ważne jest nie tylko to, co dzieje się w gabinetach i na oddziałach, ale też to, czy można wspólnie usiąść, porozmawiać i przeżyć coś poza rutyną.

Wolontariusze i jubilaci dostali swój wyraźny moment

Podczas wydarzenia nie zabrakło także gestów wdzięczności. Uhonorowano wolontariuszy współpracujących z DPS w Lisówkach. Otrzymali dyplomy oraz symboliczne róże jako podziękowanie za zaangażowanie i pomoc na rzecz mieszkańców. To ważny sygnał, bo właśnie dzięki takim osobom wiele codziennych działań placówki zyskuje dodatkowe wsparcie i ciepło.

W trakcie majówki znalazł się też czas dla jubilatów miesiąca. Mieszkańcy obchodzący urodziny dostali kartki i życzenia, a wspólne „Sto lat” w naturalny sposób domknęło bardziej wzruszającą część programu. Tego rodzaju momenty mają szczególną wagę w miejscu, gdzie liczą się małe rytuały i uważność na drugiego człowieka.

Organizatorzy zadbali również o lżejszą stronę wydarzenia. Był konkurs strzelecki na strzelnicy ASG, quiz wiedzy o Domu Pomocy Społecznej prowadzonym przez powiat oraz upominki dla uczestników. Najlepszych strzelców nagrodzono kartami podarunkowymi, co dodało wydarzeniu odrobiny sportowej rywalizacji, ale bez utraty rodzinnego charakteru.

Dopełnieniem całości była wystawa fotografii Tadeusza Rosińskiego „Ptaki Afryki”, prezentowana w holu głównym budynku. Dzięki niej majówka zyskała jeszcze jeden wymiar – spokojniejszy, bardziej refleksyjny, pozwalający na chwilę zatrzymania między kolejnymi punktami programu.

Czwarta majówka w Lisówkach zostawiła po sobie nie tylko serię atrakcji, ale przede wszystkim obraz spotkania, w którym opieka, tradycja i zwykła ludzka obecność spotkały się w jednym miejscu. Dla mieszkańców i ich rodzin to właśnie takie dni często zostają w pamięci najdłużej.

na podstawie: Powiat Poznański.