[PIŁKA NOŻNA] Radomiak Radom – Lech Poznań 1:3 w PKO BP Ekstraklasie – Lech mistrzem Polski po wygranej w Radomiu

[PIŁKA NOŻNA] Radomiak Radom – Lech Poznań 1:3 w PKO BP Ekstraklasie – Lech mistrzem Polski po wygranej w Radomiu

Lech Poznań wygrał w Radomiu 3:1 i na kolejkę przed końcem zapewnił sobie mistrzostwo Polski. Po pierwszej połowie było 2:1 dla gości, a po przerwie poznaniacy dołożyli jeszcze jedno trafienie i już nie wypuścili z rąk najważniejszego celu tego wieczoru.

Na Stadionie im. Braci Czachorów mecz miał wyjątkowy ciężar. Radomiak grał przed własną publicznością, przy sporych emocjach wokół tego spotkania, a w tle przewijał się też wątek pożegnania Leandro. Z kolei Lech, lider tabeli, przyjechał po trzy punkty, które mogły zamknąć sezonowy rachunek szybciej, niż ktokolwiek z Poznania mógł marzyć jeszcze kilka tygodni temu.

Grzesik uderzył pierwszy, ale Lech odpowiedział bez zawahania

Początek był żywy i od razu pokazał, że gospodarze nie zamierzają tylko bronić własnego pola karnego. Już w 8. minucie Jan Grzesik dał Radomiakowi prowadzenie, a stadion na moment wyraźnie ożył. To jednak był tylko krótki fragment przewagi gospodarzy, bo Lech szybko uporządkował grę i zaczął odpowiadać konkretem.

W 16. minucie wyrównał Mikael Ishak, a osiem minut później prowadzenie poznaniakom dał Luis Palma. I właśnie wtedy zaczęło się rysować to, co w tym meczu okazało się decydujące: Radomiak częściej miał piłkę, ale Lech był znacznie bardziej precyzyjny w ostatniej strefie. Gospodarze utrzymywali posiadanie na poziomie 55 procent, lecz przy celnych strzałach było już 2 do 5. To mówiło o spotkaniu więcej niż same procenty.

Lech, ustawiony w 4–4–2, wyglądał na drużynę spokojniejszą i lepiej poukładaną w momentach przejścia. Radomiak w systemie 4–1–4–1 próbował naciskać, ale po dwóch szybkich ciosach poznaniaków musiał gonić wynik, a to nie pomagało w budowaniu płynności.

Wålemark zamknął temat, a końcówka tylko przypieczętowała mistrzostwo

Po przerwie Radomiak szukał swojej szansy, ale Lech nie pozwolił mu złapać właściwego rytmu. W 58. minucie Patrik Wålemark podwyższył na 3:1 i od tego momentu w praktyce było już jasne, że goście kontrolują mecz. Niels Frederiksen mógł spokojnie reagować zmianami, odświeżając ofensywę i pilnując, by tempo nie spadło za bardzo.

W drugiej części spotkania zrobiło się też nerwowo. Żółte kartki, twarda walka i napięcie przy kolejnych starciach tylko podkręcały atmosferę. Radomiak próbował jeszcze szarpnąć końcówkę, ale Lech nie dał się wciągnąć w chaos. Z czasem coraz wyraźniej było czuć, że ten wieczór należy do poznaniaków.

Po ostatnim gwizdku można już było mówić o pełnym sukcesie. Lech Poznań wygrał 3:1, a dzięki temu został mistrzem Polski na kolejkę przed końcem sezonu. W Poznaniu to będzie mecz, który długo zostanie w pamięci, bo drużyna nie tylko zdobyła trzy punkty, ale też zamknęła najważniejszy rozdział rozgrywek w wielkim stylu.

W 34. kolejce Lech zagra już u siebie z Wisłą Płock , ale teraz najważniejsze jest jedno: tytuł wraca do Poznania po meczu, w którym Kolejorz potwierdził, że w decydującym momencie potrafi być bezlitosny.

Radomiak RadomStatystykaLech Poznań
1Gole3
55%Posiadanie45%
2Strzały celne5
2Strzały niecelne4
7Strzały łącznie11
3Strzały zablokowane2
6Strzały w polu karnym7
1Strzały spoza pola4
4Rzuty rożne3
16Faule15
1Spalone1
2Żółte kartki3
2Interwencje bramkarza1
385Liczba podań320
327Podania celne255
85%Skuteczność podań80%