Oscary, cisza i bunt - Marlee Matlin wraca na ekran w Poznaniu

Oscary, cisza i bunt - Marlee Matlin wraca na ekran w Poznaniu

FOT. Kultura Poznań

W Poznaniu dokument o Marlee Matlin trafia tam, gdzie takie historie wybrzmiewają najczyściej - na ekran Kina Muza 🎬. 12.05 o g. 20.45 zobaczymy film, który bierze na warsztat Oscara, ale szybko schodzi z czerwonego dywanu do dużo trudniejszego świata - komunikacji, pamięci i tożsamości.

  • “Marlee Matlin, nie jesteś sama” pokazuje triumf, po którym przyszło całe życie
  • W kinie Muza cisza nie milknie, tylko zaczyna mówić 🤟

“Marlee Matlin, nie jesteś sama” pokazuje triumf, po którym przyszło całe życie

Nowy film Shoshannah Stern nie zatrzymuje się na tym, że Marlee Matlin jako 21-latka zdobyła Oscara za debiut w “Dzieciach gorszego Boga”. To był historyczny moment - pierwsza głucha osoba nagrodzona przez Akademię - ale dokument od razu przypomina, że za statuetką stała też bardzo ciężka prywatna historia.

Matlin opowiada tu nie tylko o filmowym sukcesie, lecz także o dzieciństwie naznaczonym przemocą i poczuciem wyobcowania. W wieku 11 lat została zgwałcona, a jej rodzina długo nie umiała pogodzić się z tym, że traci słuch. Do tego doszedł toksyczny związek z Williamem Hurtem, który później sama opisała w biografii. Ten film nie robi z niej pomnika. Raczej pokazuje człowieka, który musiał przejść przez bardzo dużo, zanim stał się symbolem dla innych.

W kinie Muza cisza nie milknie, tylko zaczyna mówić 🤟

To, co u Stern działa najmocniej, to sposób opowiedzenia historii. Film jest zrobiony tak, by mógł go oglądać każdy - i osoby słyszące, i głuche. Są tu słowa, język migowy i cisza, ale ta cisza wcale nie jest pusta. Przeciwnie - pełna mlaskania, cmokania i drobnych sygnałów, które w świecie migania znaczą więcej, niż mogłoby się wydawać.

Dokument przypomina też, że po oscarowym sukcesie Matlin zaczęła być dla amerykańskiej społeczności Głuchych czymś więcej niż gwiazdą. Stała się twarzą walki o napisy, tłumaczy języka migowego i widoczność osób niesłyszących w mediach. W 2022 roku, kiedy Oscara za “Coda” odbierał Troy Kotsur, obok niego stała właśnie ona - już jako ktoś, kto od dawna przecierał szlak.

Stern pokazuje też bardziej osobisty wymiar tej drogi. Matlin mówiła do swoich dzieci fonicznie, ale do wnuczki zdecydowała się zwracać wyłącznie językiem migowym. W jednej z najbardziej poruszających scen trzyma niemowlę na kolanach i miga do niego niemal bez wysiłku, jakby mówiła: to też jest dom, to też jest bliskość.

Jeśli ktoś szuka seansu, po którym zostaje nie tylko wrażenie, ale i kilka niewygodnych pytań o to, kto naprawdę ma dostęp do kultury, to warto spojrzeć na ten tytuł. “Marlee Matlin, nie jesteś sama” można zobaczyć 12.05 o g. 20.45 w kinie Muza. Na nadgarstku Matlin zostaje jeszcze jeden detal - tatuaż z jednym słowem: wojowniczka. I dokładnie taki ślad ten film zostawia po sobie.

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.