Książka, która uczy mówić o niepełnosprawności bez odwracania wzroku

Książka, która uczy mówić o niepełnosprawności bez odwracania wzroku

FOT. Kultura Poznań

W literaturze dla młodszych czytelników trudno o temat bardziej niewygodny i jednocześnie bardziej potrzebny niż niepełnosprawność. Sylwia Błach bierze go na warsztat w książce „Nie znajdziesz mnie po śladach stóp” i robi to bez szkolnego tonu, za to z czułością, humorem i bardzo konkretnym spojrzeniem na codzienność. 📚

  • „Nie znajdziesz mnie po śladach stóp” zaczyna rozmowę tam, gdzie zwykle zapada cisza
  • Sylwia Błach mówi o tym, co niewygodne, ale robi to z lekkością i ciepłem
  • Ilustracje Karoliny Jeske robią z tej historii coś więcej niż zwykłą książkę

„Nie znajdziesz mnie po śladach stóp” zaczyna rozmowę tam, gdzie zwykle zapada cisza

Autorka, sama poruszająca się na wózku, zbudowała tę książkę wokół pytań zadawanych przez kilkuletnią dziewczynkę. To ważne, bo właśnie dzieci najczęściej pytają wprost, bez tych wszystkich dorosłych uników, które potrafią skutecznie zamrozić każdą rozmowę. Sylwia Błach nie ucieka od trudnych tematów - opowiada o codziennych przeszkodach, pomocy innych, wstydzie, samoakceptacji, relacjach i o tym, jak łatwo pomylić ciekawość z oceną.

To nie jest wyłącznie historia o jednej bohaterce. W książce pojawiają się też doświadczenia zasłyszane od innych osób z niepełnosprawnościami, dzięki czemu całość nabiera szerszego wymiaru. 📖 Zamiast jednej „właściwej” opowieści dostajemy wiele odcieni życia - od sytuacji zwyczajnie trudnych po takie, które zostają w pamięci na długo, bo pokazują, jak często świat jest zbudowany pod osoby pełnosprawne i jak dużo zależy od małych gestów.

Błach przypomina przy tym coś bardzo prostego, ale często pomijanego - niepełnosprawność sama w sobie nie jest problemem. Problem zaczyna się tam, gdzie pojawia się niewiedza, stereotypy i niechęć do dostosowania przestrzeni oraz języka. W tej książce wózek nie jest symbolem cierpienia, tylko narzędziem niezależności. Dzięki niemu można wyjść z domu, spotkać ludzi, być częścią miasta i świata, zamiast siedzieć w czterech ścianach.

Sylwia Błach mówi o tym, co niewygodne, ale robi to z lekkością i ciepłem

Najmocniej wybrzmiewa tu wątek edukacyjny, ale podany bez zadęcia. Autorka tłumaczy, że różne są nie tylko rodzaje niepełnosprawności, lecz także potrzeby i sposoby funkcjonowania. Mówi też o tym, że proszenie o pomoc albo o dostępność nie jest żadnym kaprysem. To ważny sygnał dla młodszych czytelników, ale też dla dorosłych, którzy czasem po prostu nie wiedzą, jak się zachować.

W książce pojawia się również temat ableizmu, czyli traktowania osób z niepełnosprawnościami przez pryzmat uprzedzeń i z góry przyjętych schematów. To mocny punkt tej opowieści, bo nie zostaje na poziomie definicji. Widać go w codziennych scenach, w reakcjach obcych ludzi, w lekarskich decyzjach, w szkolnych doświadczeniach i w tym, jak łatwo komuś przykleić łatkę zamiast naprawdę go zobaczyć. ♿

Na plus działa też to, że „Nie znajdziesz mnie po śladach stóp” nie ucieka w przygnębienie. Jest w tej książce miejsce na śmiech, na wspomnienia, na drobne absurdy i na rozmowę o własnej wartości. To właśnie dlatego lektura może stać się pretekstem do ważnych rodzinnych rozmów - nie tylko o niepełnosprawności, ale też o tym, jak patrzymy na innych ludzi i jak chcemy ich traktować.

Ilustracje Karoliny Jeske robią z tej historii coś więcej niż zwykłą książkę

Dużą siłą publikacji są ilustracje Karoliny Jeske. Ciepłe, miękkie wizualnie, momentami niemal oniryczne, świetnie współgrają z tekstem Sylwii Błach. Nie dominują nad opowieścią, ale ją dopowiadają i wzmacniają. Dzięki temu całość ma swój własny rytm - poważny, a zarazem łagodny.

Warto też zwrócić uwagę na końcówkę książki. Autorka dorzuca tam krótkie zadania i pytania, które pomagają uporządkować myśli po lekturze. To dobry ruch, bo taka forma nie zamyka rozmowy, tylko ją otwiera. Czytelnik może zastanowić się nad tym, co potrafi, co w sobie lubi i jak poradziłby sobie w sytuacjach, które dla osób na wózku bywają zwyczajnie frustrujące.

To książka z poznańskiego Wydawnictwa ALBUS, które od lat pokazuje, że literatura dziecięca i młodzieżowa może mówić o sprawach ważnych bez nadęcia. W przypadku „Nie znajdziesz mnie po śladach stóp” ta strategia działa wyjątkowo dobrze. To lektura, która nie tylko opowiada o niepełnosprawności, ale też uczy, jak patrzeć na człowieka bez odruchowego cofania się o krok. 📚

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.