Poznań szykuje konsulat Ukrainy, bo ukraińska obecność stała się codziennością

Poznań szykuje konsulat Ukrainy, bo ukraińska obecność stała się codziennością

FOT. Urząd Miasta w Poznaniu

W Poznaniu coraz wyraźniej widać, że obecność obywateli Ukrainy nie jest już tylko skutkiem wojennej fali, ale stałym elementem miejskiego krajobrazu. Właśnie dlatego zapowiedź otwarcia konsulatu brzmi tu jak coś więcej niż dyplomatyczna formalność. To odpowiedź na potrzeby tysięcy osób, które pracują, uczą się, prowadzą firmy i wychowują dzieci w stolicy Wielkopolski. Liczby pokazują, że mowa o zjawisku, którego nie da się już traktować jako marginesu.

  • Nowy konsul i konsulat, na który czekano od dawna
  • Liczby pokazują skalę, której nie da się już ignorować
  • Miasto, które zareagowało od pierwszych dni wojny

Nowy konsul i konsulat, na który czekano od dawna

Serhii Miniailo pełni funkcję konsula Ukrainy w Poznaniu od 21 lutego. Wcześniej pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych swojego kraju, a także był tymczasowym chargé d’affaires Ukrainy w Bośni i Hercegowinie. Teraz ma przed sobą zadanie, które dla wielu mieszkańców ukraińskiego pochodzenia oznacza zwykłą, ale ważną rzecz – łatwiejszy kontakt z konsulatem bez wyjazdu do Wrocławia .

To właśnie tam znajduje się dziś najbliższa placówka Ukrainy. W Poznaniu otwarcie konsulatu ma więc skrócić drogę do spraw urzędowych i odciążyć osoby, które od lat budują tu swoje życie.

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak nie ukrywał, że taka instytucja jest miastu potrzebna.

„Cieszę się, że takie miejsce powstanie w Poznaniu”.

Dodał też, że w mieście mieszka około 70 tysięcy obywateli Ukrainy i że są obecni niemal wszędzie tam, gdzie toczy się codzienne życie miasta – w sklepach, na uczelniach, w instytucjach kultury, w szkołach i przedszkolach, a także w lokalnym biznesie.

Liczby pokazują skalę, której nie da się już ignorować

Szacunki oparte na danych mobilnych wskazują, że w Poznaniu mieszka około 80 tysięcy cudzoziemców, z czego większość stanowią obywatele Ukrainy. To przekłada się nie tylko na kwestie urzędowe, ale też na gospodarkę i rynek pracy.

W mieście działa już 2292 firm zarejestrowanych przez Ukrainki i Ukraińców – wynika to z danych Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Dla Poznania to ważny sygnał: część nowych mieszkańców nie tylko pracuje na cudzy rachunek, lecz także sama tworzy miejsca pracy i usługi.

Widać to również w danych z urzędu pracy. Na koniec 2025 roku wpłynęło tam 251 115 powiadomień o powierzeniu wykonywania pracy obywatelom Ukrainy. To pokazuje, jak mocno ta grupa jest związana z lokalnym rynkiem zatrudnienia i jak istotna stała się dla firm z miasta oraz powiatu poznańskiego.

Miasto od lat stara się ten proces porządkować i wspierać. Wydział Działalności Gospodarczej i Rolnictwa prowadzi cykliczne szkolenia oraz doradztwo dotyczące pracy i zakładania działalności. W ramach programu Poznań Biznes Partner od 2022 roku do lutego 2026 roku w wydarzeniach dla obywateli Ukrainy wzięło udział 1843 osoby.

Miasto, które zareagowało od pierwszych dni wojny

Poznań zaczął wspierać Ukrainę od razu po rosyjskiej agresji. Na urzędzie miasta zawisły niebiesko-żółte flagi, a prezydent, starosta poznański i marszałek województwa powołali zespół koordynujący pomoc dla obywateli tego kraju. To był gest symboliczny, ale szybko przełożył się na konkretne działania.

Serhii Miniailo podkreślał, że dla wielu osób Ukraina znalazła w Poznaniu drugi dom.

„Poznań stał się dla Ukrainek i Ukraińców drugim domem”.

Dziękował też za wsparcie udzielone po rosyjskiej agresji. W tym obrazie ważny jest jeszcze jeden element – od października 2021 roku działa w Poznaniu wortal ukraińskojęzyczny, tworzony i aktualizowany przez pracowników Biura Poznań Kontakt. To właśnie takie narzędzia, obok dyplomacji i pomocy instytucji, sprawiają, że nowi mieszkańcy mogą łatwiej odnaleźć się w miejskim życiu.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.