Poznański Czerwiec w rytmie Maanamu - Teatr Muzyczny zaskakuje

FOT. Kultura Poznań
W Teatrze Muzycznym w Poznaniu historia miasta dostała sceniczne życie, które zamiast szkolnej patyny ma puls, tempo i dużo emocji. Premiera „Rewolty” z połowy marca włącza się w obchody 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca i pokazuje, że o 28 czerwca 1956 roku można opowiadać tak, by poruszyć także tych, którzy nie siedzą w historycznych detalach na co dzień. 🎭
- Rewolta w Teatrze Muzycznym zamienia Czerwiec ‘56 w historię z nerwem
- Maanam niesie ten spektakl i daje mu świeże, ostre brzmienie
- Bracia, chór i lokalny sznyt składają się tu w sceniczną baśń
Rewolta w Teatrze Muzycznym zamienia Czerwiec ‘56 w historię z nerwem
Nowy spektakl w poznańskiej scenie nie idzie w suchą rekonstrukcję. Twórcy biorą wydarzenia związane z Poznańskim Czerwcem i układają je w opowieść o rodzinie, wyborach i zdradzie, czyli w formę bliższą baśni niż kronice. Dzięki temu historia robotniczego buntu nie zostaje zamknięta w muzealnej gablocie, tylko wychodzi do widza z żywą energią i wyraźnym scenicznych rytmem.
W centrum stoją dwaj bracia - Mietek i Franek - rozdzieleni nie tylko przez wojenną przeszłość, ale przede wszystkim przez stosunek do komunistycznej władzy. Jeden wspina się po partyjnych szczeblach, drugi nie godzi się na układ narzucony przez system. Obok nich pojawia się Monika, a całość domyka postać Śmierci, która od początku zapowiada, że ta opowieść nie skończy się lekko.
Maanam niesie ten spektakl i daje mu świeże, ostre brzmienie
Najmocniej „Rewolta” pracuje jednak wtedy, gdy na scenę wchodzi Maanam. W spektaklu wybrzmiewa 13 utworów zespołu, a to robi swoje - materiał Kory i Marka Jackowskiego nadaje historii nowoczesny pazur, bez wpadania w muzealny ton. 🎶
Wśród numerów pojawiają się m.in. „Żądza pieniądza”, „Krakowski spleen”, „Wyjątkowo zimny maj” i „Oprócz błękitnego nieba”. Te piosenki nie są tu tylko ozdobą. One dopowiadają emocje, przyspieszają opowieść i sprawiają, że spektakl brzmi zaskakująco świeżo, mimo że sam materiał muzyczny ma już swoje lata.
Dużą rolę gra też zespół aktorski Teatru Muzycznego, który trzyma tempo i nie gubi energii w gęstej, dynamicznej formie. Do tego dochodzą aranże Łukasza Damarycha, które nie odcinają Maanamu od jego charakteru, tylko przekładają go na język sceny.
Bracia, chór i lokalny sznyt składają się tu w sceniczną baśń
„Rewolta” nie buduje wszystkiego wyłącznie na bohaterach. Ważny jest też chór robotników, który raz komentuje wydarzenia, raz je napędza, a momentami przypomina zbiorowego bohatera całego miasta. W tej opowieści Poznań nie jest tłem - jest pełnoprawnym uczestnikiem.
Twórcy dorzucają lokalne detale, gwarowe słowa i miejskie odniesienia, więc obok wielkiej historii pojawia się rozpoznawalny poznański smak. Bywa on miejscami podkręcony mocniej niż trzeba, ale właśnie ta mieszanina patosu, rockowej energii i miejskiego kolorytu sprawia, że „Rewolta” nie brzmi jak grzeczny rocznicowy spektakl. To raczej sceniczna wersja pamięci, która chce mówić do współczesnych widzów prosto i bez nadęcia.
W efekcie dostajemy przedstawienie, które bierze znany fragment historii i przepuszcza go przez emocje, muzykę i bardzo teatralną umowność. Dla poznaniaków to może być szczególnie ciekawe spotkanie - bo w tej opowieści miasto naprawdę stoi w centrum.
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Sportowe auta znów niosą pomoc. Poznań dostanie kolejne 50 tys. zł

Srebrne koszykarki u prezydenta. Poznań ma drużynę, która wróciła na szczyt

Ratajczaka zostanie zamknięta. W centrum zniknie woda na kilka godzin

Radio Poznań zagląda do siedemnastu gmin. Sport i rekreacja w centrum uwagi

Gratowóz wraca na trasę. Odpady trzeba oddać osobiście

Napadł na dwa sklepy w kilkanaście minut, wpadł tuż po drugiej próbie

Remonty i łatanie nawierzchni. Na kilka ulic wracają drogowcy

Książki wychodzą na ulice - Poznań ma swój mocny plan na święto czytelników

Na Łacinie ruszyła budowa nowej ulicy. Mikuły ma dostać chodnik i zieleń

Smycz i kaganiec albo mandat - Poznań znów liczy problemy z psami

Kwiaty w muzeum dla maluchów. Zabawa, która prowadzi do sztuki

Poznańska olimpiada sztucznej inteligencji wyłoniła najlepszych. Część jedzie bronić polskich barw

