W poznańskim Teatrze Nowym obcy wchodzi do arystokratycznego salonu

FOT. Kultura Poznań
W Teatrze Nowym w Poznaniu „Porządni ludzie” zaczynają się jak elegancka rodzinna zagadka, ale szybko pokazują, że pod porcelanową powierzchnią kryje się całkiem twardy temat. Piotr Kruszczyński bierze na scenę historię o europejskich elitach, lęku przed innym i dawnych decyzjach, które wracają po latach jak nieproszony gość. 🎭
- Salon błyszczy, ale w środku wszystko od razu zaczyna zgrzytać
- „Porządni ludzie” najciekawiej grają wtedy, gdy mówią o strachu przed obcym
- Kruszczyński stawia na sprawne rzemiosło, ale dramaturgia nie zawsze trzyma tempo
Salon błyszczy, ale w środku wszystko od razu zaczyna zgrzytać
Akcja zostaje osadzona w październiku 2014 roku, tuż przed falą zamachów we Francji, więc od początku wisi nad nią cięższy, niepokojący klimat. Rodzina Simart-Duteil pojawia się na scenie jak grupa ludzi przyzwyczajonych do własnych rytuałów - mówią o sobie z dystansem, w trzeciej osobie, jakby oglądali własne życie z bezpiecznej odległości.
Ten zabieg działa na początku bardzo dobrze. Zamiast sztywnej salonowej pozy bohaterowie dostają lekką ironię, a widz od razu widzi, że to środowisko żyje w bańce: trochę śmieszne, trochę odpychające, mocno odklejone od świata 🌍. W tej układance najmocniej wybija się Isabella, matka rodu, która pilnuje wizerunku, oraz jej dzieci - każdy z własnym bagażem frustracji, ambicji i niedopasowań. Jest też Monika, partnerka Samuela, dla której planowane wesele w Sopocie staje się kolejnym testem wejścia do tego hermetycznego świata.
„Porządni ludzie” najciekawiej grają wtedy, gdy mówią o strachu przed obcym
Prawdziwy ciężar przedstawienia bierze się jednak z historii sprzed lat. Nieżyjący ojciec rodziny podczas pobytu w Syrii zrobił zdjęcie z kobietą i dzieckiem, a po latach do rodziny odzywa się Syryjczyk, który okazuje się jego nieślubnym synem. Od tego momentu spektakl próbuje przejść od satyry do opowieści o długu moralnym, odpowiedzialności i europejskim poczuciu winy.
To właśnie tutaj pojawia się najciekawsze napięcie: obcy nie jest już tylko figurą z zewnątrz, ale kimś, kto chce wejść do środka i upomnieć się o swoje miejsce. Problem w tym, że zamiast coraz mocniej dociskać ten konflikt, spektakl czasem rozprasza go na rodzinne pretensje, prywatne kryzysy i psychologiczne drobiazgi. Przez to temat odpowiedzialności wobec „innego” nie zawsze wybrzmiewa tak ostro, jak mógłby. 👀
Kruszczyński stawia na sprawne rzemiosło, ale dramaturgia nie zawsze trzyma tempo
Najmocniej broni się sama realizacja. Kameralna forma, dobre kostiumy, projekcje wideo i oszczędna scenografia budują porządny teatralny świat, w którym aktorzy mają co grać. Gabriela Frycz, Łukasz Chrzuszcz czy Sylwester Piechura wyraźnie trzymają uwagę, a Maria Bruni wnosi do przedstawienia dodatkowe napięcie dzięki wyraźnemu poczuciu obcości.
Z czasem jednak tekst zaczyna mówić za dużo, a napięcie siada. Tam, gdzie na początku była cięta satyra, później pojawia się przeciągnięty dramat rodzinny, który rozmywa główną myśl. Najsłabiej wypada sam syryjski syn - bardziej jako znak i metafora niż pełnokrwista postać. Dopiero finał zaskakuje pięknie przygotowaną przestrzenią w bliskowschodnim stylu, ale dla takiej figury to przyjście zdecydowanie za późne.
„Porządni ludzie” zostawiają więc z pytaniem nie tylko o europejskie elity, ale też o to, czy nasze własne lęki przed „innymi” nie są bardziej znajome, niż chcielibyśmy przyznać. To spektakl, który najlepiej działa wtedy, gdy nie udaje, że jest wygodny.
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Dwa sezonowe lodowiska w Poznaniu ruszają. Znamy godziny i ceny

POLECO 2026 w Poznaniu: jak firmy mogą ograniczyć ryzyko pożaru i strat

Ponad pół kilometra nowej jezdni w Poznaniu. Remont kosztował ponad milion

Prawie 160 reklam zniknęło z ulicy Obornickiej w Poznaniu

Goplana wraca na Jeżyce w nowym muralu i opowieści Maxa Skorwidera

Fakultety w Akademii Muzycznej w Poznaniu. Zapisy ruszają już w piątek

Jeżycjada wychodzi poza Poznań. Nowy szlak prowadzi śladami Borejków

Poznań: miał sądowy zakaz, a policjanci znaleźli w aucie ponad 130 g marihuany

Jeżycjada wychodzi poza Poznań. Szlak prowadzi przez 32 miejsca

Nowy kierunek i prawie 200 medali. AWF w Poznaniu podsumowała rok

Szydełkowe dynie powstaną w Poznaniu podczas pracowni rękodzieła

Poznański pianista z międzynarodowymi nagrodami zagra recital fortepianowy

Rapowy „Pan Tadeusz” w Teatrze Polskim. Sarmacja spotyka blokowisko

Voo Voo zagra w Auli Artis. W programie nowe utwory i klasyki
Przydatne dane teleadresowe
- Młodzieżowy Dom Kultury nr 2 w Poznaniu - oferta, zapisy, kontakt
- Parafia Opatrzności Bożej w Poznaniu - msze, kancelaria, sakramenty
- Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w Poznaniu - kontakt, wydziały, sekcje zamiejscowe
- Ośrodek Szkolenia Wysokościowo-Ratowniczego i Spadochronowego w Poznaniu - kontakt, adres i zadania
- Urząd Statystyczny w Poznaniu - kontakt, godziny, rejestracja REGON
- Parafia Matki Boskiej Bolesnej w Poznaniu - kontakt i kancelaria
