Plac Wolności na dwa dni odcina ruch, bo po awarii wraca nawierzchnia

FOT. Urząd Miasta w Poznaniu
W centrum Poznania ruch znów musi ustąpić miejsca pracom pod ziemią. Na skrzyżowaniu przy Placu Wolności widać już, że to nie będzie zwykłe poprawianie asfaltu, lecz końcówka interwencji po zimowej awarii. Kierowcy i piesi na chwilę stracą wygodny skrót przez jeden z najbardziej ruchliwych punktów śródmieścia, ale miasto zostawia dojazd do posesji i wyznacza objazd. To krótka przerwa, za którą stoi dłuższa naprawa sieci.
- Przejazd z Placu Wolności zniknie na dwa dni
- Po lutowej awarii wraca porządek pod jezdnią
Przejazd z Placu Wolności zniknie na dwa dni
25 i 26 marca na skrzyżowaniu Placu Wolności i ul. Nowowiejskiego trzeba będzie zamknąć przejazd oraz przejście. Prace ruszą wcześnie rano, a organizacja ruchu będzie zmieniana etapami, żeby domknąć zasypanie wykopów i odtworzenie nawierzchni.
Najważniejsze informacje dla kierowców i pieszych:
- w środę, 25 marca, ograniczenia będą obowiązywać od godz. 7:00 do 15:00
- następnego dnia przejazd i przejście zostaną ponownie wyłączone od godz. 7:00 do zakończenia robót, co ma nastąpić w godzinach popołudniowych
- ul. Nowowiejskiego będzie zamknięta na odcinku od ul. 23 Lutego do Pl. Wolności
- objazd poprowadzono ul. 23 Lutego i Al. Marcinkowskiego
- dojazd i dojście do posesji mają zostać utrzymane
Dla osób poruszających się po śródmieściu oznacza to przede wszystkim konieczność uważniejszego planowania przejazdu. W takim miejscu nawet krótkie zamknięcie potrafi wyraźnie spowolnić ruch, zwłaszcza gdy przecinają się trasy lokalne, dostawy i codzienne dojścia do kamienic.
Po lutowej awarii wraca porządek pod jezdnią
Jak podaje Aquanet, prace są związane z awarią, do której doszło 11 lutego. Tego dnia na różnych odcinkach sieci przy ul. Nowowiejskiego odnotowano kilka zdarzeń, a sytuacja wymagała szerszego działania niż jednorazowa naprawa.
Z tego powodu zdecydowano się na bezwykopową renowację z użyciem metody reliningu, czyli układania „rury w rurze”. To rozwiązanie ogranicza skalę ingerencji w nawierzchnię, ale nie zwalnia z konieczności późniejszego uporządkowania terenu. Właśnie dlatego część wykopu pozostała odkryta, a teraz trzeba ją zasypać i odtworzyć jezdnię.
Miasto nie mogło dokończyć tych robót w lutym, bo przeszkadzały w tym ujemne temperatury. Dopiero teraz warunki pozwalają zamknąć temat przywracania nawierzchni i uporządkować jeden z newralgicznych punktów w centrum.
na podstawie: Urząd Miasta w Poznaniu.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Poznaniu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

Lech i Legia podniosą ruch na Bułgarskiej. ZTM szykuje mocniejsze kursy

Calineczka wraca na scenę. Poznański spektakl stawia na muzykę i obraz

Tor Poznań pod ścianą. Nad obiektem zawisły hałas i nowe przepisy

Calineczka wraca na scenę. Mała bohaterka idzie po swoje

Do galerii łatwiej autobusem. W niedzielę kursy będą gęstsze

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Sportowe auta znów niosą pomoc. Poznań dostanie kolejne 50 tys. zł

Srebrne koszykarki u prezydenta. Poznań ma drużynę, która wróciła na szczyt

Ratajczaka zostanie zamknięta. W centrum zniknie woda na kilka godzin

Radio Poznań zagląda do siedemnastu gmin. Sport i rekreacja w centrum uwagi

Gratowóz wraca na trasę. Odpady trzeba oddać osobiście

