Ralph Kaminski - czuły wieczór w CK Zamek który zatrzymał oddech miasta

FOT. Kultura Poznań
W przyciemnionej sali poznańskiego zamku publiczność doświadczyła koncertu bardziej intymnego niż spektakularnego. W CK Zamek artysta wystąpił 6.02, pokazując nowy kierunek, w którym podąża jego twórczość. 🎶
- Ralph Kaminski & My best band in the world zbliżyli się szeptem do słuchaczy i zostawili przestrzeń
- Aranżacje milkną, by emocje miały gdzie się rozwinąć
Ralph Kaminski & My best band in the world zbliżyli się szeptem do słuchaczy i zostawili przestrzeń
Ralph Kaminski pojawił się w Poznaniu jako twórca, który tym razem postawił na bliskość - bez wielkich efektów, z minimalnym oświetleniem i zaufaniem do muzyki. Publiczność w CK Zamek mogła tego wieczoru stać i tańczyć, śmiać się i milczeć - bo to była raczej rozmowa niż popis. Artysta, znany wcześniej z teatralnych gestów i barwnych spektakli, pokazał tym razem odsłonę spokojniejszą - folkowe echa, chóralne wstawki i żywe instrumentarium zdominowały nowe kompozycje zapowiadające jego piątą płytę - pierwszą po ponad trzyletniej przerwie. 🤍
W programie znalazły się m.in. utwory zapowiadające nowy album - z subtelną, acz konsekwentną dramaturgią - oraz poruszające wykonanie “Ani” - hołdu dla Anny Domżalskiej, nauczycielki śpiewu Ralpha, która zmarła pod koniec 2023 roku. Fragmenty repertuaru skłaniały do uważnego słuchania, a nie do dokumentowania chwil telefonem - co rzadkość na współczesnych koncertach. ✨
Aranżacje milkną, by emocje miały gdzie się rozwinąć
Za pozorną prostotą stała dyscyplina aranżacyjna - powracające motywy, kontrolowana dynamika i umiejętność wycofania się, by zespół mógł zająć scenę. My Best Band In The World nie grało jako tło dla frontmena, lecz jako równoprawny rozmówca - słuchanie, reagowanie i budowanie napięcia bez fajerwerków. To dzięki tej pracy kulminacje miały ciężar, mimo że nie były głośne ani przesadnie teatralne.
Dopełnieniem wieczoru było przywołanie klasyka - wykonanie “Nim przyjdzie wiosna” w tonacji bliskiej Niemenowi, które na chwilę sparaliżowało publiczność ciszą pełną zachwytu. Ten moment pokazał, że Kaminski potrafi mierzyć się z legendami bez sztucznego patosu, wybierając prostotę i szacunek do materiału.
W kontekście kariery warto przypomnieć, że Kaminski - absolwent gdańskiej Akademii Muzycznej i laureat wielu nagród - konsekwentnie zmieniający estetykę od “Morza” do spektakularnego “Balu u Rafała” - dziś wybiera wyciszenie. Ta ewolucja nie jest kaprysem, lecz owocem pracy i odwagi, by iść za własnym głosem. 😊
(Brak informacji o cenach biletów i sposobach zapisów w materiałach źródłowych.)
na podstawie: Kultura Poznań.
Autor: krystian

