225 pojazdów i rzadki Ursus. Zlot PRL-u w Gowarzewie

225 pojazdów i rzadki Ursus. Zlot PRL-u w Gowarzewie

Żuk prowadził paradę, a obok niego pojawiły się motocykle, samochody i ciągniki pamiętające minioną epokę. W Gowarzewie podczas szóstej edycji Zlotu Klasyków PRL zarejestrowano 225 pojazdów, choć na placu było ich więcej. Wśród nich znalazł się prototyp Ursusa U-510, którego zachowały się w Polsce tylko cztery egzemplarze. Publiczność oglądała także konkursy, sprzęt elektroniczny i przejazd nawiązujący do dawnych masowych wydarzeń sportowych.

  • Przy remizie pokazano samochody, motocykle i niezwykły prototyp
  • Żuki dostały własny sektor i ruszyły na czele rajdu
  • Parada i konkursy przyciągnęły mieszkańców gminy

Przy remizie pokazano samochody, motocykle i niezwykły prototyp

Zlot odbył się na placu przy Jednostce Ochotniczej Straży Pożarnej w Gowarzewie. Organizatorzy odnotowali 225 zgłoszonych pojazdów, ale rzeczywista liczba maszyn obecnych podczas wydarzenia była większa.

– To już szósta edycja Zlotu Klasyków PRL. Impreza z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem.

Tak mówił Daniel Iczakowski, pomysłodawca i organizator spotkania. Oprócz aut uczestnicy przywieźli motocykle oraz ciągniki. Szczególne zainteresowanie mógł wzbudzać Ursus U-510 – prototyp z 1972 roku, którego w Polsce są tylko cztery sztuki.

Nie prowadzono klasyfikacji najstarszych samochodów, jednak organizator przypuszczał, że część aut pochodziła z początku lat 50. Dla odwiedzających oznaczało to możliwość zobaczenia nie tylko popularnych modeli z czasów PRL-u, lecz także rzadkich maszyn rolniczych i pojazdów zachowanych w pojedynczych egzemplarzach.

Żuki dostały własny sektor i ruszyły na czele rajdu

Każda edycja zlotu ma samochód wiodący. Tym razem wybrano Żuka. Wszystkie zgłoszone egzemplarze tej marki ustawiono w osobnym sektorze, a następnie skierowano na początek rajdu. Właściciele Żuków rywalizowali również w plebiscycie na „Auto Zlotu”.

Jednym z uczestników był Krzysztof Przybylak z Długiej Gośliny. Swoją przygodę z klasyczną motoryzacją zaczął od Fiata 125, ale później szczególnie zainteresował go Żuk.

– Moja miłość do starych samochodów zaczęła się od Fiata 125. Potem jednak zamarzyłem właśnie o Żuku.

Przybylak miał wcześniej około dwunastu Żuków. Obecnie posiada jeden, przebudowany na pojazd przypominający kampera. Samochód służy rodzinie podczas wyjazdów, między innymi nad morze. W środku znalazło się miejsce na lodówkę i wyposażenie potrzebne w trasie.

Auto pochodzi z 1972 roku i przed zakupem przez obecnego właściciela dotarło nawet do Grecji. Remont i utrzymanie takiej maszyny wymagają jednak czasu oraz pracy. O kosztach właściciel wypowiadał się z ostrożnością, żartując, że nie chciałby, aby przeczytała o nich jego żona.

Parada i konkursy przyciągnęły mieszkańców gminy

W trakcie imprezy odwiedzający mogli wziąć udział w turnieju gry w kapsle, obejrzeć sprzęt elektroniczny z lat 60. i 70. oraz sprawdzić się w konkursie wiedzy o PRL-u. Przez cały zlot przewinęło się kilkaset osób.

Największą publiczność zgromadziła parada samochodów. Daniel Iczakowski porównał zainteresowanie przejazdem do czasów Wyścigu Pokoju, gdy mieszkańcy wychodzili na ulice, aby oglądać przejeżdżających kolarzy.

– Trochę mi to przypomina czasy Wyścigu Pokoju, kiedy to ludzie wybiegali na ulicę, żeby zobaczyć kolarzy. U nas jest podobnie.

Dzięki wydzielonemu sektorowi Żuków, rajdowi i plebiscytowi uczestnicy mogli nie tylko zaprezentować swoje pojazdy, ale także wykorzystać je podczas całego programu wydarzenia. Zlot połączył wystawę, spotkanie kolekcjonerów i przejazd oglądany przez mieszkańców gminy.

na podstawie: Powiat Poznański.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji