Na Malcie znów ruszą smocze łodzie. Startują szkoły, firmy i radni

Na Malcie znów ruszą smocze łodzie. Startują szkoły, firmy i radni

FOT. POSiR Poznań

Na taflę Malty wrócą wiosła, bębny i napięcie, które widać od pierwszego odbicia łopatki od wody. W sobotę pod wspólnym szyldem „Poznańskie Dragony 2026” spotkają się uczniowie, pracownicy firm, radni osiedlowi i amatorzy kajakarstwa, a każdy z tych startów ma własny ciężar i własny rytm. To wydarzenie od lat łączy sport, zabawę i prostą rywalizację, bez sztucznego dystansu. Na Malcie znów będzie głośno, kolorowo i bardzo po poznańsku.

  • Kajakarze otworzą dzień bez podziału na wiek i płeć
  • Smocze łodzie znów zbiorą szkoły i osiedlowych radnych
  • Firmy i instytucje domkną program wielką, wodną próbą współpracy

Kajakarze otworzą dzień bez podziału na wiek i płeć

W pierwszej części imprezy wystartuje 9. Poznań Canoe Challenge. Na starcie stanie 15 dwuosobowych kajaków, czyli 30 osób gotowych na 4-kilometrowy dystans. Organizatorzy nie dzielą uczestników według wieku ani płci, ale jeden warunek pozostaje niezmienny – wszyscy muszą mieć ukończone 18 lat.

W tej rywalizacji liczy się bardziej wspólne zgranie niż sportowe etykiety. Osady można zestawiać dowolnie, a na mecie każdy uczestnik ma dostać medal. Dla najlepszych przewidziano puchary i nagrody rzeczowe. W tegorocznej odsłonie po raz pierwszy pojawią się też uczniowie szkoły specjalnej, co dodaje wydarzeniu wyraźnie szerszy, otwarty wymiar.

Smocze łodzie znów zbiorą szkoły i osiedlowych radnych

Potem na wodę wypłyną smocze łodzie z uczniami. W XV mistrzostwach szkół ma wystartować 20 osad, a udział placówek pozostaje bezpłatny. To właśnie ta część wydarzenia od lat przyciąga najmłodszych do sportu wodnego w formie, która nie odstrasza regulaminem, tylko wciąga tempem i współpracą.

W całej historii tych zawodów wzięło już udział ponad 4 tysiące uczniów. Łódź ze smoczą głową, ogonem i dziesięcioosobową załogą w środku wymaga od drużyny jednego – wspólnego rytmu. Z bębniarzem i sternikiem na pokładzie każdy błąd słychać od razu, a każdy dobrze ustawiony ruch daje przewagę niemal natychmiast.

Do oddzielnej kategorii wrócą także radni osiedlowi. Zgłosiło się prawie 90 osób, więc ten fragment programu zapowiada się jak osobny mały turniej charakterów, nie tylko siły. To właśnie takie starty budują atmosferę całego dnia – mniej oficjalną niż w tradycyjnym sporcie, ale nadal z emocjami, które łatwo przenoszą się na brzeg.

Firmy i instytucje domkną program wielką, wodną próbą współpracy

Na koniec pozostanie 7. edycja mistrzostw dla firm i instytucji. Organizatorzy dopuszczają maksymalnie 11 osad, a sam pomysł opiera się na prostym założeniu – pokazać sport wodny jako wspólną zabawę dla współpracowników, partnerów i znajomych z pracy. W takiej rywalizacji nie wygrywa sama siła w ramionach. Równie ważne są równe tempo, porozumienie i spokój w łodzi.

Całe wydarzenie organizuje Fundacja Wielkopolska Pracownia Pomysłów. Impreza odbywa się pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz prezydenta Poznania, co dobrze pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o widowisko dla kibiców. To także sposób na promocję sportu wodnego w mieście, które z Malty potrafi robić przestrzeń nie tylko do spaceru, ale i do realnej rywalizacji.

na podstawie: POSiR Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (POSiR Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.