Poezja, która stawia opór - biblioteka z Poznania mocno zabrzmiała na Impact’‘26

Poezja, która stawia opór - biblioteka z Poznania mocno zabrzmiała na Impact''26

FOT. Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu

Na Impact’26 biblioteka z Poznania nie weszła w rolę cichego obserwatora. Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury przypomniała, że poezja potrafi być narzędziem sprzeciwu, a nie tylko szkolnym wspomnieniem. W centrum tej opowieści stanęły głosy Stanisława Barańczaka i Wisławy Szymborskiej - wciąż zaskakująco aktualne 📚

  • Na Impact’26 poezja weszła do rozmowy o świecie, który za szybko mówi
  • Barańczak i Szymborska pokazali, że język nadal trzeba sprawdzać
  • Biblioteka domknęła spotkanie gestem, który wybrzmiał bardzo osobiście

Na Impact’26 poezja weszła do rozmowy o świecie, który za szybko mówi

W ramach Impact Bookstore Talks dyrektorka biblioteki, Małgorzata Grupińska-Bis, opowiedziała o prelekcji „Kultura oporu w polskiej poezji (Barańczak, Szymborska)”. Obok niej w rozmowie pojawili się Michał Rusinek i Adam Michnik, a spotkanie prowadził Michał Nogaś. To nie była akademicka akademia, tylko żywa rozmowa o tym, jak słowa potrafią chronić człowieka przed chaosem, manipulacją i bylejakością języka 🗣️

Sednem wystąpienia była prosta, ale mocna myśl: poezja nadal umie wyostrzyć wzrok. W świecie, który pędzi i zagłusza, daje chwilę zatrzymania, a czasem wręcz zmusza do sprzeciwu wobec pustych fraz i łatwych odpowiedzi.

Barańczak i Szymborska pokazali, że język nadal trzeba sprawdzać

Najmocniej wybrzmiała postać Stanisława Barańczaka - jednego z najważniejszych poetów Nowej Fali, który traktował język jak pole odpowiedzialności. W jego myśleniu poezja miała nie uspokajać sumienia, tylko je budzić.

„przywracanie sensu”

„miesza się ludziom w głowach”

To właśnie wokół takich sformułowań budowana była opowieść o Barańczaku. Według tej logiki poeta nie odcina się od rzeczywistości, tylko zagląda jej pod podszewkę i sprawdza, czy słowa nadal znaczą to, co powinny.

Podobny ton niosła przywołana twórczość Wisławy Szymborskiej. Jej wiersze przypominają, że świat nie istnieje poza językiem, którym go opisujemy. A skoro tak, to warto pilnować, jakich słów używamy i co one robią z naszym widzeniem codzienności.

Małgorzata Grupińska-Bis zwróciła też uwagę na coś ważnego dla współczesnego czytelnika: choć lata 90. próbowały zamknąć rozdział poezji Nowej Fali, jej echo wcale nie ucichło. Widać je do dziś w krytyce języka władzy, w antyromantycznym spojrzeniu na rzeczywistość i w mocnym osadzeniu w zwykłym, codziennym doświadczeniu ✨

Biblioteka domknęła spotkanie gestem, który wybrzmiał bardzo osobiście

Nieprzypadkowo cała ta rozmowa wróciła właśnie teraz, kiedy biblioteka przygotowuje się do nowej nazwy: Biblioteka Wielkopolska im. Stanisława Barańczaka. W takim kontekście jego myśl przestaje być tylko literackim cytatem, a staje się częścią tożsamości miejsca.

Na finał Michał Nogaś pokazał przygotowany przez bibliotekę reprint, który domknął spotkanie symbolicznym akcentem. I chyba właśnie w tym tkwi siła tej historii - w połączeniu wielkiej literatury z bardzo konkretnym, miejskim doświadczeniem czytania, słuchania i pamiętania.

na podstawie: Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.