Konarzewo i kościół, który pamięta więcej niż sam mur

Konarzewo i kościół, który pamięta więcej niż sam mur

W Konarzewie historia nie stoi cicho. Drewniana świątynia była tu już w XII wieku, a dzisiejszy kościół parafialny św. Marcina i św. Piotra w Okowach niesie w sobie ślady kilku epok, wojennej tragedii i jednego z tych epizodów, które brzmią niemal jak legenda. Powiat poznański przypomina o nim w albumie „Więcej niż słowa” – publikacji prowadzącej przez zabytki regionu przez obraz i krótką, mocną opowieść.

  • Album, który prowadzi przez pamięć powiatu
  • Konarzewo ma świątynię z długą pamięcią

Album, który prowadzi przez pamięć powiatu

Powiat poznański zebrał swoje zabytki w albumie, który bardziej przypomina starannie ułożoną wędrówkę niż zwykły katalog. Znajdują się w nim fotografie i opowieści o miejscach, które współtworzą krajobraz regionu, a jednocześnie niosą w sobie znacznie więcej niż architektoniczny detal.

W słowie wstępnym starosta poznański Jan Grabkowski zwraca uwagę na to, że warto patrzeć na zabytki szerzej. Jak podkreśla:

„Zabytki to nie tylko kamień, drewno i cegła. To opowieści zaklęte w murach, ślady ludzkich marzeń, pracy i wiary”.

To właśnie ta myśl spina całą publikację. Album nie zatrzymuje się na ładnych kadrach. Zamiast tego przypomina, że dziedzictwo jest częścią codziennego pejzażu powiatu – obecne w parafiach, na wsiach i w miejscach, które na co dzień mijają mieszkańcy.

Konarzewo ma świątynię z długą pamięcią

Jednym z takich miejsc jest kościół parafialny św. Marcina i św. Piotra w Okowach w Konarzewie. Jego historia sięga XII wieku, kiedy w tym samym miejscu stała jeszcze drewniana świątynia. Obecny, murowany kościół wzniesiono na przełomie XVI i XVII wieku z fundacji rodziny Ostaszewskich.

To jednak nie tylko opowieść o datkach, stylu i zmianach budowlanych. W tle pozostaje także dramat wojny. Podczas II wojny światowej zginęło trzech księży pracujących w parafii, a w 1941 roku komunię świętą rozdawał tam pięcioletni wówczas książę Michał Maria Czartoryski, wspierając swoją matkę.

Taki fragment historii trudno czytać obojętnie. W jednym miejscu spotykają się wieki, wiara, strata i dziecięcy gest, który w tamtych warunkach nabrał niezwykłej wagi. Konarzewski kościół nie jest więc tylko zabytkiem do obejrzenia. Jest świadkiem czasu, który zapisał się w murach i w ludzkiej pamięci.

na podstawie: Powiat Poznań.