Szachy z zamku w Inowłodzu zdradziły więcej, niż wyglądało na pierwszy rzut oka

Szachy z zamku w Inowłodzu zdradziły więcej, niż wyglądało na pierwszy rzut oka

FOT. UM Poznań

W zamkowej piwnicy, podczas badań archeologicznych, leżał zestaw bierek, który przez lata mógł uchodzić za drobiazg. Dopiero analiza pokazała, że to znalezisko mówi o dawnych mieszkańcach warowni więcej niż niejeden dokument. W Inowłodzu szachy przestały być tylko grą. Stały się śladem statusu, kontaktów i życia na styku ważnych szlaków.

  • W piwnicy zamku czekał zestaw, który nie był zwykłą rozrywką
  • Barwa, surowiec i kształt bierek opowiedziały o dawnych właścicielach
  • Małe znalezisko, duża opowieść o zamku i jego otoczeniu

W piwnicy zamku czekał zestaw, który nie był zwykłą rozrywką

Podczas badań prowadzonych w 1985 roku na zamku w Inowłodzu archeolodzy natrafili na wczesnorenesansowy zespół szachowych bierek. Odkrycie pojawiło się w jednej z zamkowych piwnic, a sam zbiór od razu zwrócił uwagę badaczy. Część figur zachowała się w całości, większość tylko we fragmentach, ale nawet taki stan wystarczył, by rozpocząć uważną analizę.

Zamek, wzniesiony przez Kazimierza Wielkiego nad Pilicą, nie był przypadkowym miejscem. Stał na granicy ziemi łęczyckiej i sandomierskiej, pilnując trasy handlowej prowadzącej ze Lwowa przez Sandomierz do Torunia i Gdańska. To ważny szczegół, bo takie położenie sprzyjało nie tylko ruchowi towarów, lecz także wymianie wzorców kulturowych. Szachy, gra kojarzona z wykształceniem i statusem, dobrze pasują do takiego otoczenia.

Barwa, surowiec i kształt bierek opowiedziały o dawnych właścicielach

Badanie znaleziska pozwoliło ustalić nie tylko jego przybliżoną chronologię. Zwrócono uwagę również na sposób wykonania poszczególnych elementów, ich barwienie i użyty surowiec. Właśnie te cechy najczęściej pozwalają archeologom odróżnić przedmiot codzienny od rzeczy, która miała reprezentacyjny charakter i była związana z określonym środowiskiem.

„Analiza zbioru pozwoliła na ustalenie wielu ważnych kwestii wiążących się zarówno ze stylistyką, w jakiej wykonano poszczególne okazy, ich barwienia i użytego w produkcji surowca, chronologii, ale również wskazania pewnych tropów co do ich użytkowników.”

W praktyce oznacza to jedno: szachy z Inowłodza nie były anonimowym znaleziskiem bez tła. Ich forma i jakość wykonania sugerują ludzi, którzy mieli dostęp do przedmiotów nieprzypadkowych, a może nawet do modnych wzorców płynących z dalszych stron Europy. To właśnie dlatego tak mały zbiór potrafi tyle powiedzieć o zamku w okresie jego świetności.

Małe znalezisko, duża opowieść o zamku i jego otoczeniu

Dziś ten wyjątkowy zespół znajduje się w zbiorach Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi. Choć nie należy do szeroko rozpoznawalnych zabytków, dla badaczy pozostaje ważnym punktem odniesienia. Wskazuje bowiem nie tylko na same realia życia w warowni, lecz także na poziom kultury materialnej jej użytkowników.

To właśnie w takich znaleziskach najczytelniej widać, że zamek nie był wyłącznie miejscem obrony. Był także przestrzenią kontaktów, ambicji i codziennych nawyków ludzi, którzy funkcjonowali w cieniu handlowego szlaku. Szachy z Inowłodza są na to wyjątkowo sugestywnym dowodem.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.