Nowe światła i chodnik na Naramowicach. Skrzyżowanie ma być bezpieczniejsze po zmroku

FOT. ZDM Poznań
Na Karpia i Nowej Mleczarskiej po zmroku ma być wyraźnie jaśniej. Zarząd Dróg Miejskich podpisał umowę na montaż oświetlenia, a przy okazji odświeżony zostanie też fragment chodnika. To właśnie na takich odcinkach drobne roboty potrafią zmienić codzienny przejazd i spacer bardziej, niż sugeruje sam koszt inwestycji. Najważniejszy efekt ma być prosty: lepsza widoczność pieszych i spokojniejszy ruch w rejonie skrzyżowania.
- Dziesięć nowych słupów i odcinek chodnika do poprawy
- Przejścia dla pieszych dostaną mocniejsze światło
- Terminy są krótkie, a pieniądze przyszły z kilku źródeł
Dziesięć nowych słupów i odcinek chodnika do poprawy
W ramach prac pojawi się dziesięć nowych latarni. Pięć stanie po północnej stronie ulicy Karpia, na odcinku od przystanku autobusowego do ul. Nowej Mleczarskiej. To właśnie ten fragment ma zyskać nie tylko światło, ale też odświeżoną nawierzchnię chodnika z betonowych płyt o wymiarach 50 × 50 cm.
Drugie pięć słupów zostanie ustawionych po zachodniej stronie ul. Nowej Mleczarskiej, na odcinku prowadzącym do wjazdu w pobliskie osiedle. Dla osób wracających wieczorem z przystanku albo przechodzących między zabudową a głównym ciągiem ulicznym to zmiana, która szybko da się odczuć. Mniej ciemnych fragmentów oznacza po prostu mniej przypadkowości w poruszaniu się po tej części Naramowic.
Przejścia dla pieszych dostaną mocniejsze światło
Najważniejszy punkt inwestycji dotyczy jednak przejść dla pieszych przy skrzyżowaniu Karpia i Nowej Mleczarskiej. Tam zostaną zamontowane dodatkowe oprawy LED na niższych słupach, a światło będzie kierowane bezpośrednio na „zebry”.
To rozwiązanie ma znaczenie zwłaszcza po zmroku, gdy pieszy bywa widoczny dopiero w ostatniej chwili. Jaśniejsza, bardziej kontrastowa barwa światła pozwala dostrzec sylwetkę z większej odległości, a to przekłada się na bezpieczniejszy przejazd i pewniejsze przejście przez jezdnię. W gęściej zabudowanych rejonach takie doświetlenie często robi większą różnicę niż rozbudowane zapowiedzi.
Terminy są krótkie, a pieniądze przyszły z kilku źródeł
Wykonawca ma 37 dni na wprowadzenie czasowej organizacji ruchu. Same roboty zaplanowano do 21 lipca. To oznacza, że zmiany na ulicach pojawią się w stosunkowo krótkim czasie, ale kierowcy i piesi muszą się liczyć z przejściowymi utrudnieniami, zanim wszystko zostanie uporządkowane.
Całość ma kosztować ponad 200 tys. zł. Z tej kwoty ponad 39 tys. zł pochodzi ze środków będących w dyspozycji Rady Osiedla Naramowice. Właśnie taki podział pokazuje, że inwestycja nie jest wyłącznie technicznym zadaniem drogowców, ale także efektem lokalnych decyzji o tym, gdzie warto najpierw poprawiać codzienne bezpieczeństwo.
na podstawie: ZDM Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZDM Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Historia Evana Hansena na scenie Teatru Muzycznego stawia trudne pytania

Szachy z zamku w Inowłodzu zdradziły więcej, niż wyglądało na pierwszy rzut oka

Nowe światła i chodnik na Naramowicach. Skrzyżowanie ma być bezpieczniejsze po zmroku

Na ul. Poręby ruszyła wymiana nawierzchni. Objazd potrwa do lipca

Ósmoklasiści wchodzą w egzaminacyjny tydzień. Po polskim czeka matematyka i język obcy

Przystanek Jesionowa zmieni miejsce dwa razy. Zmiany obejmą cztery linie

Balonowe show odwołane. Miało być 3 tysiące balonów

Na odnowionym Golęcinie futbol wrócił. Armia Poznań zaczęła od porażki

Jesionowa z ruchem wahadłowym. Drogowcy wchodzą na zniszczoną jezdnię

Werter w operze potrafi zaskoczyć lekkością i humorem

Kostiumy, które opowiadają o Bloku Wschodnim - Poznań ogląda pamięć

Plewiska i Kórnik w jednym odcinku. Radio pokazuje puls powiatu

Na kilku ulicach ruszą naprawy jezdni. Równiarka pojedzie też pod Kiekrz

