Blizny po przemyśle. Marta Tomczok opowiada o krajobrazie bez powrotu

Po wielkich inwestycjach nie zawsze zostają tylko hale i kominy. W wielu miejscach po kopalniach, hutach i elektrowniach zostały puste tereny, zalane osiedla i pamięć o ludziach, którzy musieli odejść z własnych domów. Do takich historii wraca Marta Tomczok w książce „Blizny. Krajobraz po przemyśle”. Podczas spotkania autorskiego ten temat wybrzmiewa szczególnie mocno, bo za przemysłowym rozwojem widać także jego bardzo ludzki koszt.
- Z mapy znikały wsie, gdy rosły kopalnie i elektrownie
- Tomczok zbiera głosy tych, którzy długo milczeli
- Krajobraz po przemyśle nie kończy się na hałdach
Z mapy znikały wsie, gdy rosły kopalnie i elektrownie
Po 1945 roku badania geologiczne w Polsce przyspieszyły, a wraz z odkrywaniem kolejnych złóż węgla brunatnego, miedzi i siarki ruszyła wielka industrialna układanka. Pod inwestycje takie jak Turów czy Bełchatów potrzebowano ogromnych połaci terenu. W rezultacie całe miejscowości zaczęły znikać z mapy albo rozpadać się na oczach mieszkańców.
W książce przywołane są między innymi Opolno i Rybarzowice na Łużycach, Kazimierz Biskupi i Pątnów w rejonie Konina, Bogomice i Rapocin pod Głogowem oraz Piaski i Wola Grzymalina w Łódzkiem. Jedne wsie przykryły zwałowiska, inne wchłonęły wyrobiska lub woda. W tle były przesiedlenia, wycinanie lasów i zmienianie biegu rzek. To nie był tylko koszt inwestycji. Dla wielu rodzin był to koniec świata, jaki znali.
Codziennie nowe informacje z Poznania publikujemy na faktypoznan.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na faktypoznan.pl/wydarzenie.
Tomczok zbiera głosy tych, którzy długo milczeli
Marta Tomczok patrzy na ten krajobraz z kilku stron naraz. Jest historyczką literatury, zajmuje się pamięcią o przemyśle ciężkim i archiwizuje historie mówione pracowników górnictwa. Interesują ją także społeczne i środowiskowe skutki uprzemysłowienia, czyli to, co zwykle ginie za oficjalnymi liczbami produkcji i planami rozwoju.
„Szukałam sposobu, żeby oddać poczucie pustki, która powstaje w ludziach po odebranym im krajobrazie” – mówi autorka.
W jej opowieści ważne są cierpliwość i słuchanie. Nie wszyscy bohaterowie tych historii chcieli mówić od razu. Kiedy już zaczynali, wracały szczegóły codzienności sprzed przesiedleń, obrazy domów, pól, sadów i sąsiedztw, które później zostały rozproszone. Tomczok pokazuje, że pamięć o przemyśle nie mieści się tylko w archiwach zakładów. Czasem zostaje przede wszystkim w ludziach.
„Doświadczenia czekania i słuchania wydają mi się kluczowe” – podkreśla Marta Tomczok.
Krajobraz po przemyśle nie kończy się na hałdach
„Blizny. Krajobraz po przemyśle” ukazały się 4 marca nakładem wydawnictwa Czarne. To książka, która nie zatrzymuje się na historii sukcesu gospodarczego ani na nostalgicznym wspominaniu dawnych zakładów. Pokazuje cenę, jaką płaciły konkretne miejsca, gdy przemysł rósł w siłę. I przypomina, że za hałdą, wyrobiskiem czy zalanym terenem stoi zwykle czyjś dom, czyjaś praca i czyjaś pamięć.
Dla czytelnika to ważna perspektywa. Uczy patrzeć na przemysł nie tylko jak na technikę i gospodarkę, ale też jak na proces, który zostawia ślady w ziemi i w życiorysach. Właśnie w tym tkwi siła książki Tomczok — w opowieści o krajobrazie, którego nie da się już odtworzyć, ale który nadal mówi o Polsce bardzo wiele.
na podstawie: UM Poznań.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Uniwersytet Ekonomiczny otrzymał Wielką Złotą Pieczęć Poznania

Dwie poznanianki wzmacniają kobiece sieci wsparcia na Piątkowie

50 zgłoszeń i nagrody dla osób, które organizują poznański wolontariat

Nocny zakup alkoholu zostanie ograniczony w całym Poznaniu. Jest termin

92 wytwórców z certyfikatem. Tylko takie rogale mogą być świętomarcińskie

Prezydent spotka się z mieszkańcami Rataj. Zaplanowano rozmowy indywidualne

Dawna szwalnia w Buku zmieniła się w bibliotekę. „Szyją kulturę”

Dym, śliskie liście i pustostany. Jesienne patrole w Poznaniu

W Poznaniu networking zacznie się od człowieka, nie od wizytówki

Rajd przez Wielkopolski Park Narodowy. Harcerze zdobywali specjalności

W Dworze Skrzynki zabrzmiało argentyńskie tango. Widzowie zaczęli tańczyć

Wibrafon, syntezatory i jazzowa młodość podbiły Blue Note

Tajne służby i granice demokracji. Spotkanie w Poznaniu

AI pod lupą w Poznaniu. Eksperci sprawdzą, co zostało z prognoz
Przydatne dane teleadresowe
- Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 8 w Poznaniu - kontakt, godziny, zapisy i oferta
- ZUS I Oddział w Poznaniu - kontakt, godziny obsługi, rezerwacja wizyt
- Parafia św. Jana Kantego w Poznaniu - msze, kancelaria, sakramenty
- Stomil-Poznań - kontakt, działy i oferta produktowa
- Parafia św. Karola Boromeusza w Poznaniu - kontakt, kancelaria, sakramenty
- Parafia Ducha Świętego w Poznaniu - msze, kancelaria, kontakt
