[PIŁKA NOŻNA] Lech Poznań – Legia Warszawa 4:0 w PKO BP Ekstraklasie
![[PIŁKA NOŻNA] Lech Poznań – Legia Warszawa 4:0 w PKO BP Ekstraklasie](/images/mecz/lech-poznan-legia-warszawa-26042026-40.webp)
Lech Poznań rozbił Legię Warszawa 4:0 w 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy i zrobił to w stylu, który w Poznaniu musi cieszyć szczególnie. Na Enea Poznań gospodarze od początku narzucili własne tempo, a po pierwszej połowie sprawa była już praktycznie zamknięta. Lider tabeli nie pozostawił złudzeń drużynie z Warszawy.
Błyskawiczny start i cios po czerwonej kartce
Mecz w Poznaniu zaczął się dla gospodarzy idealnie. Już w 3. minucie Ali Gholizadeh otworzył wynik i od razu ustawił całe spotkanie. Lech złapał wiatr w żagle, a Legia miała coraz większy problem z tym, by w ogóle utrzymać się przy piłce i uspokoić grę.
Sytuacja gości skomplikowała się jeszcze bardziej w 21. minucie, kiedy czerwoną kartkę zobaczył Rafał Augustyniak. Od tego momentu przewaga poznaniaków stała się wyraźna, a kolejne minuty przyniosły już serię ciosów. W 31. minucie trafił Mikael Ishak, siedem minut później wynik podwyższył Michał Gurgul, a przed przerwą Ishak dołożył drugie trafienie. Po 42 minutach było 4:0 i kibice w Poznaniu mogli już patrzeć na resztę meczu z dużym spokojem.
Lech kontrolował wszystko do końca
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Lech miał mecz pod pełną kontrolą, a statystyki tylko potwierdzają to, co było widać na boisku. Gospodarze mieli 67 procent posiadania piłki, oddali siedem celnych strzałów i nie pozwolili Legii na ani jedno uderzenie w światło bramki. Przy takim przebiegu spotkania trudno było o jakąkolwiek niespodziankę.
Trenerzy reagowali zmianami, ale wynik pozostawał poza zasięgiem warszawian. W Legii boisko opuścili między innymi Kacper Urbański i Damian Szymański, a po stronie Lecha Niels Frederiksen wprowadzał świeże siły, pilnując, by zespół nie stracił rytmu. Gospodarze nie musieli już forsować tempa, bo najważniejsze wydarzyło się przed przerwą.
To zwycięstwo ma dla Lecha duże znaczenie. Zespół z Poznania utrzymał pozycję lidera, ma 52 punkty i kolejny raz pokazał, że u siebie potrafi być bardzo konkretny. Legia z kolei pozostaje na 14. miejscu z 37 punktami i po takim wieczorze ma nad czym myśleć. W Poznaniu za to można było kończyć niedzielę w bardzo dobrych nastrojach.
| Lech Poznań | Statystyka | Legia Warszawa |
|---|---|---|
| 4 | Gole | 0 |
| 67% | Posiadanie | 33% |
| 7 | Strzały celne | 0 |
| 9 | Strzały niecelne | 3 |
| 24 | Strzały łącznie | 5 |
| 8 | Strzały zablokowane | 2 |
| 15 | Strzały w polu karnym | 5 |
| 9 | Strzały spoza pola | 0 |
| 5 | Rzuty rożne | 2 |
| 11 | Faule | 14 |
| 1 | Spalone | 1 |
| 0 | Żółte kartki | 1 |
| 0 | Czerwone kartki | 1 |
| 1 | Interwencje bramkarza | 3 |
| 595 | Liczba podań | 285 |
| 531 | Podania celne | 229 |
| 89% | Skuteczność podań | 80% |
Ostatnie Artykuły

Czujka dymu i plecak bezpieczeństwa. W Poznaniu rusza szkolenie dla mieszkańców

Event to nie tylko scena. Starosta pokazał studentom, jak działa powiat

Krzewy owocowe za odpady. W Poznaniu rusza zielony gest

Oscary, cisza i bunt - Marlee Matlin wraca na ekran w Poznaniu

Egipt sprzed stu lat wraca do Poznania na Noc Muzeów

Pełnowymiarowe boiska dla kilku gmin. Miliony już są przyznane

Leon Janikowski wygrał Wyścig Pokoju i wszedł do historii juniorów

W Konarzewie zabrakło miejsc. Sławomir Gortych przyciągnął tłum czytelników

Seniorzy wracają na sportowe tory. Spartakiada rusza w Poznaniu

Dzieci i rodzice staną na starcie. Pływacki Challenge wraca do Poznania

Kaliber 44 wraca do Poznania z pożegnaniem, którego nie da się zignorować

Festiwal Fabuły rozkręca Poznań - od nocnych czytań po wojenne rozmowy

Mandat nie pomógł - 36-latka po kradzieżach została wydalona z Polski

