Maleńkie bajki w Teatrze Animacji mieszają humor, lęk i czułość

Maleńkie bajki w Teatrze Animacji mieszają humor, lęk i czułość

FOT. Urząd Miasta Poznania

Na scenie nie ma wielkich zamków ani smoków na pokaz. Zamiast nich pojawiają się pchły, mol, włos, rumak bez jeźdźca i kotka, która rusza w drogę, choć nikt nie zapowiada jej wielkiej przygody. „Bajki malutkie” w Teatrze Animacji w Poznaniu składają się z krótkich opowieści oglądanych po trzy, więc za każdym razem mogą układać się w inny zestaw. To propozycja dla dzieci od 4 lat, ale jej absurd i dowcip są tak precyzyjne, że nie zatrzymują się wyłącznie na najmłodszych.

  • Bohaterowie z lupy zamiast z królewskiej sali
  • Sześć historii układa się w repertuar, który za każdym razem wygląda inaczej

Bohaterowie z lupy zamiast z królewskiej sali

W tym spektaklu najważniejsze nie są korony ani wielkie bitwy, tylko drobiazgi, które zwykle umykają uwadze. Malina Prześluga buduje świat z mikrohistorii, w których pierwsze skrzypce grają postacie niewielkie, trochę nieporadne, ale bardzo charakterne. Właśnie dlatego całość działa jak lupa ustawiona na dziecięcą wyobraźnię – powiększa to, co zabawne, przewrotne i odrobinę niepokojące.

Wśród bohaterów pojawia się Rozczarowany Rumak Romuald, pchła Majka, która myli pluszowego misia z prawdziwym zwierzęciem, oraz podejrzany komar mieszający się w kłopoty. Jest też kotka Fiu Fiu, a obok niej znane z innych opowieści pchły podróżniczki Majka i Maciek. Taki zestaw daje dzieciom dokładnie to, co w teatrze bywa najcenniejsze – śmiech, ale podszyty ciekawością, co wydarzy się za chwilę.

Do tego dochodzą krótkie piosenki, tworzące rytm całego przedstawienia. Nie są ozdobą na marginesie, raczej spinają te miniaturowe opowieści i pomagają utrzymać lekkość formy. Dzięki temu spektakl nie rozprasza się, tylko płynie od jednego małego świata do następnego.

Sześć historii układa się w repertuar, który za każdym razem wygląda inaczej

„Bajki malutkie” nie są jedną, zwartą fabułą, lecz sześcioma niezależnymi opowieściami. Teatr pokazuje je w różnych konfiguracjach, zawsze po trzy, więc repertuar może zmieniać się w zależności od dnia. Dla widza oznacza to spotkanie z innym układem historii, ale z tym samym pomysłem na sceniczny mikroskop i ten sam rodzaj humoru.

W cyklu znalazły się:

Bajka o Starej Babci i Molu Zbyszku
Bajka i Majka
Bajka o Owieczce, Która Ciągle Się Gubiła
Bajka o Kotce Fiu Fiu
Bajka o Włosie Patryku
Bajka o Rozczarowanym Rumaku Romualdzie

Taki układ dobrze działa zwłaszcza na młodszych widzów. Krótka forma nie przeciąża uwagi, a jednocześnie pozwala wejść w kilka różnych nastrojów podczas jednego spotkania z teatrem. Dla dzieci od 4 lat to szansa na pierwsze, oswojone zetknięcie ze sceną, w której nie trzeba rozumieć wszystkiego dosłownie, żeby dobrze się bawić.

na podstawie: UM Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Poznania). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.