Luksus nie zawsze błyszczy, a czasem chowa się w prostocie

FOT. UM Poznań
Na spotkaniu wokół książki Jakuba Szczęsnego luksus nie przypomina katalogu błyskotek, tylko serię pytań, które podważają przyzwyczajenia. Twórca Domu Kereta bierze na warsztat bogactwo, status i estetykę, ale zamiast gotowych odpowiedzi proponuje przewrotne spojrzenie na codzienne wybory. Z tej opowieści wyłania się świat, w którym skromność bywa bardziej wystawna niż przepych, a prostota potrafi kosztować najwięcej.
- Kiedy prostota zaczyna udawać luksus
- Z wnętrz do popkultury i wielkich ambicji
- Książka zostawia czytelnika z pytaniem, które nie chce zniknąć
Kiedy prostota zaczyna udawać luksus
Jakub Szczęsny w swojej nowej książce nie zatrzymuje się na oczywistych skojarzeniach z bogactwem. Interesuje go to, jak bardzo współczesne życie lubi maskować się w dekoracji, a jednocześnie jak często to, co miało być oszczędne, staje się nową oznaką pozycji. W centrum tej opowieści stoi napięcie między tym, co efektowne, a tym, co ma sprawiać wrażenie naturalnego i niewymuszonego.
Dlatego książka wychodzi daleko poza architekturę. Autor zagląda do wnętrz, mody, religii i polityki, pokazując, że luksus nie jest jedynie sprawą kosztownych materiałów czy prestiżowych marek. Często chodzi raczej o gest, historię i sposób ustawienia kilku przedmiotów w przestrzeni, które mają mówić więcej niż same rzeczy.
Z wnętrz do popkultury i wielkich ambicji
Szczęsny sięga po przykłady, które pozwalają uchwycić absurd i logikę współczesnych aspiracji. Przywołuje rozwiązania z mieszkań projektowanych przez znane architektki, ale też motywy z wielkich wydarzeń i codziennych decyzji zakupowych. W tej układance pojawia się choćby historia popowej gwiazdy i piaskowej sukni, która zderzyła się z legendą słynnych schodów, a także temat domów z rozmachem większym niż potrzeby ich mieszkańców.
Autor nie traktuje tych obrazów jak ozdobników. Każdy z nich ma pokazać, że luksus bywa grą pozorów, a marzenie o dobrym stylu potrafi przechylić się w stronę przesady. Jednocześnie w książce nie brakuje fascynacji prostym życiem, choć i ono nie zawsze okazuje się spokojne ani szczęśliwe. Właśnie ten brak oczywistych odpowiedzi nadaje całej opowieści ciężar, którego nie da się zamknąć w jednym prostym haśle.
Książka zostawia czytelnika z pytaniem, które nie chce zniknąć
„Luksus kontra proste życie” działa jak lustro ustawione trochę za blisko. Odbija nie tylko gust, ale też lęki, aspiracje i potrzebę odróżnienia się od innych. Z tego powodu książka może zainteresować nie tylko osoby śledzące architekturę czy kulturę współczesną, lecz także tych, którzy chcą lepiej zrozumieć, dlaczego tak łatwo dajemy się uwieść temu, co wygląda na wyjątkowe.
Szczęsny nie prowadzi czytelnika do jednego wniosku. Zamiast tego podsuwa serię obrazów, które rozbierają luksus na czynniki pierwsze i pokazują, jak bardzo jest on związany z wyobrażeniem o nas samych. Po takiej lekturze pytanie o to, czym naprawdę jest luksus, zaczyna brzmieć zaskakująco prywatnie.
na podstawie: UM Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Historia Evana Hansena na scenie Teatru Muzycznego stawia trudne pytania

Szachy z zamku w Inowłodzu zdradziły więcej, niż wyglądało na pierwszy rzut oka

Nowe światła i chodnik na Naramowicach. Skrzyżowanie ma być bezpieczniejsze po zmroku

Na ul. Poręby ruszyła wymiana nawierzchni. Objazd potrwa do lipca

Ósmoklasiści wchodzą w egzaminacyjny tydzień. Po polskim czeka matematyka i język obcy

Przystanek Jesionowa zmieni miejsce dwa razy. Zmiany obejmą cztery linie

Balonowe show odwołane. Miało być 3 tysiące balonów

Na odnowionym Golęcinie futbol wrócił. Armia Poznań zaczęła od porażki

Jesionowa z ruchem wahadłowym. Drogowcy wchodzą na zniszczoną jezdnię

Werter w operze potrafi zaskoczyć lekkością i humorem

Kostiumy, które opowiadają o Bloku Wschodnim - Poznań ogląda pamięć

Plewiska i Kórnik w jednym odcinku. Radio pokazuje puls powiatu

Na kilku ulicach ruszą naprawy jezdni. Równiarka pojedzie też pod Kiekrz

