Dąb Krzysztof z Wildy walczy o koronę. 250 lat historii w jednym pniu

Dąb Krzysztof z Wildy walczy o koronę. 250 lat historii w jednym pniu

FOT. Urząd Miasta Poznania

W cieniu jego korony bawiły się już pokolenia dzieci. Przetrwał dwie wojny światowe, Powstanie Wielkopolskie i burze, które złamałyby mniejsze. Teraz ten poznański olbrzym – z obwodem pnia przekraczającym trzy metry i wiekiem sięgającym 300 lat – staje do najważniejszego konkursu w swoim długim życiu.

  • Korzenie, które sięgają czasów Stanisława Augusta
  • Potomstwo na poznańskich podwórkach
  • Głosowanie trwa. Do końca czerwca

Korzenie, które sięgają czasów Stanisława Augusta

Krzysztof rośnie na ogrodzonym skwerze przy ulicach Garczyńskiego i Prądzyńskiego, tuż przy siedzibie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Alzheimerowskiego. To właśnie poznańska artystka Anna Siwczyk nadała mu imię – nie przypadkiem. To ona przywróciła dawną świetność temu miejscu, odbudowując zaniedbany skwer i dając drzewu godne otoczenie.

Dziś opiekę nad nim sprawuje Zarząd Zieleni Miejskiej. Arboryści monitorują stan zdrowia dębu, uzupełniają mikro- i makroelementy w glebie, dbają o ściółkę. Od czterech lat działa tu system nawadniania kroplowego – nowoczesność wspierająca żywotność starca. Efekt? Gęsta, zielona korona i nowe gałęzie, które nie przestają rosnąć.

Potomstwo na poznańskich podwórkach

W 2023 roku Krzysztof został ojcem – dwudziestu młodych dębów, które poznaniacy nazwali Krzyśkami. Sadzonki wyhodowane z jego żołędzi trafiły do szkół w całym mieście. To nie tylko ekologiczna inicjatywa, ale sposób na przekazanie dzieciom czegoś więcej niż wiedzy z podręczników: poczucia, że natura wymaga opieki, a drzewa to pamięć miasta zapisaną w korze i liściach.

Rok później powstało słuchowisko – nagranie zbierające wspomnienia mieszkańców o tym miejscu. Bo Krzysztof to nie tylko pomnik przyrody od 2017 roku. To punkt orientacyjny, schronienie w upał, tło do rodzinnych zdjęć i świadek historii, której nie zapisano w archiwach.

Głosowanie trwa. Do końca czerwca

Klub Gaja, organizator konkursu “Drzewo Roku”, wybrał Krzysztofa do grona szesnastu finalistów. Wśród 49 zgłoszonych drzew z całej Polski – to wyróżnienie samo w sobie. Ale stawką jest coś więcej niż tytuł: zwycięzca reprezentować będzie Polskę w europejskiej edycji konkursu w 2027 roku.

Głosować można przez cały czerwiec na stronie drzeworoku.pl. Wymagane jest podanie adresu e-mail i potwierdzenie kliknięciem w link – zabezpieczenie przed masowymi fałszywymi głosami.

Wiek Krzysztofa szacuje się na 250–300 lat. To oznacza, że widział jeszcze czasy, gdy Poznań należał do Prus, przetrwał oblężenia Fortu Winiary i wyszedł bez szwanku z powojennej odbudowy. Teraz jego przyszłość – przynajmniej częściowo – zależy od głosów mieszkańców.

na podstawie: Urząd Miasta w Poznaniu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Poznania). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.