Małgorzata Szymankiewicz rozbraja wzór. Poznań patrzy na błąd z bliska

FOT. Kultura Poznań
W pracowni Vzory przy Ślusarskiej wzór nie siedzi już w roli eleganckiego dodatku. Na wystawie Małgorzaty Szymankiewicz “Mam tak samo” staje się sposobem myślenia o podobieństwie, regule i tym, co wyłamuje się spod kontroli. 🎨
- Wystawa “Mam tak samo” w Vzory uderza w czuły punkt codziennego podobieństwa
- Błąd w jej malarstwie nie psuje obrazu, tylko dopisuje mu sens
- Na Ślusarskiej 15 obrazy proszą o wolniejsze spojrzenie
Wystawa “Mam tak samo” w Vzory uderza w czuły punkt codziennego podobieństwa
Szymankiewicz bierze na warsztat coś, co większość z nas zna aż za dobrze - ten moment, kiedy rozpoznajemy świat, bo jest do nas podobny. W jej opowieści wzór nie jest tylko dekoracją. To raczej rama, przez którą porządkujemy rzeczywistość, a czasem także sami siebie.
Artystka patrzy na ten motyw podwójnie. Z jednej strony wzór daje poczucie wspólnoty i oswojenia, z drugiej potrafi zacząć działać jak schemat, który narzuca sposób widzenia. I właśnie to napięcie wydaje się tu najciekawsze - pomiędzy tym, co znajome, a tym, co już zbyt mocno ujednolicone.
Błąd w jej malarstwie nie psuje obrazu, tylko dopisuje mu sens
W pracach Szymankiewicz ważna jest repetycja, ale nie jako mechaniczne kopiowanie. Artystka zostawia miejsce na przypadek, na rozlaną farbę, na chlapnięcie, na ten moment, kiedy kontrola zaczyna pękać. To wtedy obraz nabiera życia, zamiast zamieniać się w zbyt grzeczny układ.
Jej malarstwo wyrasta z porządku, ale nie kończy się na porządku. Konstrukcja ma wyznaczyć reguły, a później sprawdzić, co zrobi z nimi gest, intuicja i niedoskonałość. Właśnie dlatego każde kolejne płótno nie jest prostym powtórzeniem poprzedniego, tylko próbą utrzymania się przy problemie trochę dłużej. Jakby obraz mówił: jeszcze nie, jeszcze to się przetwarza.
Na Ślusarskiej 15 obrazy proszą o wolniejsze spojrzenie
To wystawa, która dobrze pasuje do czasu szybkiego przewijania wszystkiego na ekranie. Szymankiewicz stawia na malarstwo, które wymaga uwagi i nie oddaje sensu od razu. Tu obraz nie ma udawać gotowej odpowiedzi - raczej podsuwa pytanie, czy to, co uznajemy za swoje i znane, rzeczywiście takie jest.
Wystawę “Mam tak samo” można oglądać po czwartkowym wernisażu w Pracowni Vzory, ul. Ślusarska 15. Otwarcie odbyło się 9.04 o godz. 18, a ekspozycja jest czynna do 30.04. Warto wpaść i zobaczyć, jak Poznańskie Vzory zamieniają się na chwilę w miejsce, gdzie błąd, powtórzenie i podobieństwo zaczynają mówić własnym głosem. 🖼️
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Psy, pamięć i czułość - nowa wystawa w Mikrogalerii Nisko

Małgorzata Szymankiewicz rozbraja wzór. Poznań patrzy na błąd z bliska

Wieżowa znika z mapy przejazdu przy moście, a rozbiórka nabiera tempa

Kristof Hahn w Pawilonie - dźwięk, który zatrzyma Poznań na chwilę

Dziewczęca piłka ręczna, taniec i Fogg. Powiat poznański szykuje weekend pełen atrakcji

Umultowska znów zamknie przejazd i odetnie skrót na trzy tygodnie

W Luboniu zdrowie weszło na pierwszy plan – od badań po pomoc dla seniorów

Bocian z Afryki szuka domu, a nie miejsca na mapie

Jazzowa rozgrzewka w Poznaniu nabiera tempa przed letnim festiwalem

W poznańskich przedszkolach tylko 37 dzieci czeka jeszcze na miejsce

Kisling wraca do Montparnasse’‘u w oprowadzaniach pełnych paryskiego blasku

Fort VII znów przywołał pamięć o odwadze Aleksandry Bukowieckiej

Lech na Bułgarskiej, a ZTM dorzuca kursy. Dojazd ma być spokojniejszy

