[PIŁKA NOŻNA] Shakhtar Donetsk – Lech Poznań 1:2 – Liga Konferencji UEFA, 1/8 finału

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Shakhtar Donetsk – Lech Poznań 1:2 – Liga Konferencji UEFA, 1/8 finału

Shakhtar Donetsk – Lech Poznań 1:2 (HT: 0:2). Byliśmy gośćmi na Synerise Arena w Krakowie , gdzie Lech wywiózł z trudnego terenu cenne zwycięstwo.

Krakowskie świece stadionowe zamiast donieckich, zespół Szachtara od lat rozgrywa w Polsce mecze pucharowe – i wczoraj znów poczuć można było, że to „dom poza domem”. Mimo to to goście z Poznania zrobili swoje: szybko, skutecznie i z minimalną dozą nerwów.

Pierwsza połowa należała do Kolejorza. Trener Niels Frederiksen postawił od początku na odważne ustawienie ofensywne, wystawiając Taofeeka Ismaheela obok Mikaela Ishaka i Luisa Palmy, co przyniosło efekt już w 13. minucie. Po składnej akcji z lewej strony Ismaik – przepraszam, Taofeek – dograł w pole karne, a Ishak pewnym uderzeniem głową otworzył wynik. Lech kontrolował wydarzenia i tuż przed przerwą dostał prezent z jedenastego metra: w 45. minucie Ishak znów nie pomylił się z wapna i na przerwie schodziliśmy z dwubramkową zaliczką.

Dwie szybkie bramki Ishaka ustawiły mecz

Szybkie trafienia Szweda ukształtowały obraz meczu – trenerzy zaczęli kombinować, a liczby pokazywały kontrast: to Szachtar miał więcej posiadania (55% do 45%), ale to Lech był zabójczo efektywny przy celnych strzałach — 7 celnych uderzeń przy tylko jednym po stronie gospodarzy. To mówi wszystko o jakości wykończenia poznańskiej ekipy.

Druga połowa to stały napór gospodarzy i nerwowa walka o każdą piłkę. W 67. minucie jednak do siatki trafił… João Moutinho – ale niestety dla Lecha trafił do własnej bramki, redukując wynik i przywracając nadzieję miejscowym. Od tego momentu Synerise Arena żyła, ale Lech wytrzymał presję. Zmiany po obu stronach nie przechyliły szali, choć Shakhtar próbował zmusić rywala do błędu.

Emocje do ostatnich sekund – kartki i czerwień

Mecz do końca był na ostrzu noża. Sędzia Sander van der Eijk miał pełne ręce roboty: żółte kartki dla A. Ghrama i Ardy Turana oraz bramka emocji w doliczonym czasie, kiedy to A. Ghram otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Również Mikael Ishak obejrzał żółty kartonik pod koniec meczu. To potwierdziło, że stawka była wysoka i że nikt w tym spotkaniu nie odpuszczał.

Frederiksen odczytał to spotkanie dobrze taktycznie – zmiany takie jak wprowadzenie Jorge Pereiry już po przerwie czy rotacje w drugiej połowie miały pomóc w zabezpieczeniu wyniku. Gospodarze natomiast mieli przewagę w posiadaniu, ale byli nieskuteczni przy wykończeniu akcji: tylko jeden celny strzał to statystycznie łagodnie mówiąc mało.

Dla Lecha to ważny wieczór – zwycięstwo w rewanżu po tym, jak Szachtar prowadził 3:1 po pierwszym meczu, znaczy, że Kolejorz zmusił się do odrobienia strat i pokazał charakter w europejskim pucharze. Dla kibiców z Poznania to kolejny powód do dumy i nadziei, choć droga w europejskich pucharach wciąż jest wymagająca.

W tabelach i formach: Szachtar w swojej lidze plasuje się na 6. miejscu z 13 punktami, Lech zajmuje 11. pozycję z 10 punktami. Następne spotkania szykują się ciasne – już za kilka dni Shakhtar zagra w lidze z Zoryą, a Lech wraca do krajowych zmagań z Niecieczą.

Relacja: faktypoznan | Poznań.

Shakhtar DonetskStatystykaLech Poznań
1Gole2
55%Posiadanie45%
1Strzały celne7
6Strzały niecelne6
10Strzały łącznie16
3Strzały zablokowane3
6Strzały w polu karnym12
4Strzały spoza pola4
4Rzuty rożne5
10Faule7
0Spalone2
1Żółte kartki0
5Interwencje bramkarza1
481Liczba podań379
424Podania celne311
88%Skuteczność podań82%

Autor: redakcja sportowa faktypoznan.pl