Kisling w Poznaniu - spotkanie z księciem Montparnasse’‘u i jego obrazami

FOT. Centrum Informacji Kulturalnej w Poznaniu
W centrum Poznania rozgościł się Paryż sprzed stu lat - kolorowy, zadziorny i trochę melancholijny. W Galerii Sztuki Współczesnej Akademii Lubrańskiego w ramach ekspozycji można wejść w świat Mojżesza Kislinga i zobaczyć, czym urzekał Montparnasse - od pejzaży po intymne portrety.
- Wystawa Kisling. W sercu Montparnasse’u pokazuje obrazy tak, żeby to one mówiły pierwsze słowo
- Przechodząc salami odnajdujemy portrety, pejzaże i tę melancholię w spojrzeniach
- Tu żyje biografia artysty - od pojedynków po życie w Paryżu i ucieczkę przed wojną
Wystawa Kisling. W sercu Montparnasse’u pokazuje obrazy tak, żeby to one mówiły pierwsze słowo
Wystawa “Kisling. W sercu Montparnasse’u” została zaaranżowana tak, by najpierw przemówiły płótna - bez nadmiaru biografii w twarz. Kurator Artur Winiarski wraz z ks. Jerzym Stranzem i Ramanem Tratsiukiem ułożyli ekspozycję z 65 prac, która prowadzi widza przez trzy sale i piętro, zostawiając historię raczej jako subtelne tło.
- Ekspozycję można oglądać od 19 stycznia w Muzeum Archidiecezjalnym - pokaz trwa do 31.05 i dzieła udostępnia Galeria Sztuki Współczesnej Akademii Lubrańskiego. 😊
“Kisling jest wielkim malarzem” - Pablo Picasso
W pierwszej sali trafiamy na krótkie, celne komentarze do wybranych obrazów, które pomagają zrozumieć przeskoki między okresami twórczymi - od geometrycznych szkiców z Sagunto po dekoracyjną, powojenną wizję z Sanary. Na piętrze ekspozycja rozszerza się o znajomych Kislinga - obrazy Modiglianiego, Tamary Łempickiej czy Foujity - i drobne detale, które mówią wiele o jego życiu, jak maska Modiglianiego, zachowana w jego pracowni i pokazana tu jako cichy dowód przyjaźni.
“Marnuje pan czas - mówił mu profesor. - Proszę wyjechać do Francji. Wszystko, co powstaje gdzie indziej, jest zaprzeczeniem sztuki. Trzeba udać się do krainy Cézanne’a i Renoira” - Józef Pankiewicz
Przechodząc salami odnajdujemy portrety, pejzaże i tę melancholię w spojrzeniach
Kisling maluje i bawi się kolorem, ale to portrety zatrzymują uwagę - nienaturalnie duże migdałowe oczy, faktura tkanin i impast tworzą wrażenie rzeźbionej powierzchni. Wśród pokazanych prac zobaczymy typy portretowe jak “Młody Włoch” (1924), “Polka” (1921), “Portret Bretonki” (1927) czy “Holenderka” (1928).
Konfrontacje obrazów z różnych lat - np. widok z Sagunto (1916) obok panoramy z Sanary-sur-Mer (1948) czy wcześniejszy “Port w Audierne” (1912) - uświadamiają, jak zmieniała się w jego malarstwie gospodarka formy i emocji. Wróciwszy z USA w 1946, Kisling namalował między innymi słynną “Marsyliankę” - pracę, która podsumowuje jego powojenny język barwy i nastroju. 🎨
Tu żyje biografia artysty - od pojedynków po życie w Paryżu i ucieczkę przed wojną
Życie Kislinga czyta się jak scenariusz - ubogie żydowskie początki w Krakowie , studia u Pankiewicza, pracownia dzielona z Modiglianim i tłum przyjaciół od Cocteau po Hemingwaya. Były tu i brawura - wspominany pojedynek z Leopoldem Gottliebem - i poważne zwroty, jak służba w Legii Cudzoziemskiej czy ucieczka przed II wojną światową przez Hiszpanię i Portugalię do USA. To wszystko w naturalny sposób odbija się w obrazach - ciepło i joie de vivre przeplata się tu z melancholią i tęsknotą.
“To mój najlepszy klient!” - właściciel Café de la Rotonde
“odpowiedź może wyszeptać jedynie do ucha…” - Kiki de Montparnasse
Wystawa pozwala zobaczyć Kislinga jako człowieka z krwi i kości - nie tylko legendę Montparnasse’u, lecz artystę, który potrafił łączyć hojność charakteru z systematyczną pracą nad obrazem. Jeśli chcecie poczuć jego fakturę, zanurzyć się w kolorach i spojrzeniach, które ciągną za sobą opowieści - to jest okazja. Zaplanujcie wizytę do 31.05 w Muzeum Archidiecezjalnym i przekonajcie się, jak bardzo obraz zyskuje przy bezpośrednim kontakcie. 🙂
na podstawie: Centrum Informacji Kulturalnej Poznań.
Autor: krystian

