Pługopiaskarki na głównych trasach - Poznań mierzy się z rzadkim opadem przy -9°C

2 min czytania
Pługopiaskarki na głównych trasach - Poznań mierzy się z rzadkim opadem przy -9°C

Nocą miasto rozświetliły reflektory maszyn i błysk świateł ostrzegawczych - na ulicach czuć było ślad soli i piasku. Poznańskie załogi pracowały, by przywrócić przejezdność dróg, choć mróz hamował ich pracę. Kierowcy i piesi zobaczyli, że droga po akcji wygląda na chropowatą, ale niekoniecznie „czarną”.

  • Gdzie tej nocy ruszyły działania w Poznaniu
  • Jak działa ZDM - mieszanka zamiast samej soli i co to oznacza

Gdzie tej nocy ruszyły działania w Poznaniu

Pierwsze odśnieżanie i posypywanie rozpoczęto wcześnie - prace wystartowały o 2:40 na sieci ulic strategicznych, a od 4:00 przyjęły się na sieci podstawowej. Pługopiaskarki i piaskarki przez wiele godzin zajmowały się:

  • odśnieżaniem najważniejszych tras,
  • posypywaniem mieszanką piaskowo-solną głównych jezdni,
  • planowanym skierowaniem maszyn na drogi lokalne dopiero po opanowaniu sytuacji na sieciach głównych.

Takie ustawienie priorytetów oznacza, że ulice osiedlowe mogą być odśnieżone dopiero później, gdy główne ciągi będą przejezdne.

Jak działa ZDM - mieszanka zamiast samej soli i co to oznacza

Zarząd Dróg Miejskich - Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) informował, że przy bardzo niskiej temperaturze przy gruncie - -9°C sól działa znacznie słabiej. Dlatego ekipy stosowały mieszankę piaskowo-solną, która:

  • poprawia przyczepność nawierzchni poprzez uszorstnienie,
  • nie daje efektu „czarnej jezdni”, czyli szybkiego topnienia i odsłonięcia asfaltu,
  • sprawdza się przy ekstremalnym mrozie, choć pozostawia na drodze więcej luźnego materiału.

ZDM podkreśla, że opad śniegu przy tak niskiej temperaturze to rzadkie zjawisko, stąd wzmożone działania i adaptacja metod posypywania do warunków.

Ruch i codzienne dojazdy - czego można się spodziewać
Mieszanka piaskowo-solna daje bezpieczniejszą nawierzchnię, ale przez dłuższy czas utrzymuje się śnieg na jezdniach zamiast topnieć. Dla kierowców oznacza to wolniejszą jazdę i potrzebę ostrożniejszego prowadzenia pojazdu; piesi natomiast mogą napotkać nierówne, sypkie powierzchnie na chodnikach zanim służby wykonają dokładniejsze odśnieżanie. Po uprzątnięciu kluczowych tras ekipy będą sukcesywnie przechodzić do dróg lokalnych - to dobry moment, by zaplanować podróż z uwzględnieniem możliwości utrudnień w najbliższych godzinach.

na podstawie: Zarząd Dróg w Poznaniu.

Autor: krystian