Hotel Molier w Teatrze Nowym - przepych, mgła cytatów i stracone szanse

2 min czytania
Hotel Molier w Teatrze Nowym - przepych, mgła cytatów i stracone szanse

W Poznaniu Teatr Nowy wystawił spektakl, który chętnie sięga po wielkie inspiracje, lecz często zatrzymuje się na powierzchni. Reżyseria Oskara Sadowskiego i wielopoziomowa scenografia tworzą luksusowy, nadmorski świat, w którym znudzenie spotyka się z teatralnym przepychem. 🎭🌊

  • Hotel Molier pokazuje scenę pełną basenów, saun i teatralnej mgły
  • Reżyser i autorzy sięgają do Bergmana, Borgesa i telewizyjnych hitów, ale cytaty nie budują całości
  • Kilka mocnych kreacji aktorskich i wizualne pomysły próbują uratować spektakl

Hotel Molier pokazuje scenę pełną basenów, saun i teatralnej mgły

Scenografia autorstwa Natalii Mleczak rozciąga przestrzeń od pustych niecek basenowych po zabiegowe pokoje i tarasy z widokiem na martwe morze. W pierwszym akcie scena żyje równoległymi epizodami, które częściej sugerują sens niż go tworzą — pojawia się poczucie nadmiaru formy i braku treści. Drugi akt przenosi akcję do hotelowej restauracji, która coraz wyraźniej przypomina salę balową na krawędzi katastrofy — tu dramaturgia zagęszcza się, ale niekoniecznie staje się jaśniejsza. 🙂

Spektakl miał premierę 6.12.2025 w Teatrze Nowym.

Reżyser i autorzy sięgają do Bergmana, Borgesa i telewizyjnych hitów, ale cytaty nie budują całości

Scenariusz sygnują Oskar Sadowski, Marysia Stasiak i Krysia Bednarek — w tekście pojawiają się aluzje do Moliera, Bergmana, Buñuela, Borgesa, Brahmsa i serialu “Biały Lotos”. Te odniesienia otwierają pole do czytania spektaklu, ale recenzent zwraca uwagę, że często zostają jedynie w roli efektu estetycznego. Motywy takie jak rytuał “Śpiącej Piękności” czy przywołanie eksperymentu Kurta Richtera mają potencjał metaforyczny — pokazują mechanizmy władzy, kolonializmu i beznadziei — jednak w przedstawieniu nie zostają w pełni rozwinięte. 🎭❄️

Kilka mocnych kreacji aktorskich i wizualne pomysły próbują uratować spektakl

W obsadzie pojawiają się nazwiska które robią wrażenie: Janusz Grenda, Paweł Hadyński, Maria Rybarczyk, Sebastian Grek, Antonina Choroszy, Malina Goehs, Michał Kocurek, Martyna Zaremba-Maćkowska, Gabriela Frycz, Maria Bruni czy Edyta Łukaszewska. Aktorki i aktorzy starają się wydobyć z tekstu sensy — szczególnie Gabriela Frycz jako milcząca Elisabeth Vogler zostaje wskazana jako silny punkt. Mimo to recenzja podkreśla, że nawet dobre pomysły wykonawcze i widowiskowe zabiegi - pianowa fala, teatralny śnieg, muzyka Brahmsa - nie rekompensują braku klarownej narracji i poczucia, że spektakl trwa zbyt długo (w recenzji pada określenie czterogodzinnego doświadczenia). 🎭😶

Kilka scen i rekwizytów sugeruje ciekawe odczytania — od rytuałów po odniesienia do wyczerpania zasobów — ale zdaniem recenzenta sporo z tych tropów pozostaje niewykorzystanych. Dla mieszkańców zainteresowanych teatrem eksperymentalnym - propozycja Teatru Nowego to spektakl wymagający i prowokujący, który jednocześnie dzieli widzów między podziwem dla formy a niedosytem treści.

na podstawie: Kultura Poznań.

Autor: krystian