Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Lech wypuścił awans z rąk. Liga Mistrzów już nie dla Kolejorza

Lech wypuścił awans z rąk. Liga Mistrzów już nie dla Kolejorza

FOT. Urząd Miasta w Poznaniu

Przewaga wypracowana w Danii miała zamknąć sprawę, ale rewanż przyniósł Poznaniowi bolesne rozczarowanie. Tysiące kibiców zobaczyły, jak pewny awansu Lech traci szansę na najbardziej prestiżowe rozgrywki. Nie wszystko jednak przepadło – przed zespołem pozostaje jeszcze walka o Ligę Europy i Ligę Konferencji.

  • Wielka przewaga nie wystarczyła przy pełnych trybunach
  • Mistrz Wysp Owczych będzie następnym rywalem
  • Gra o punkty może być ważniejsza niż wysokie premie

Wielka przewaga nie wystarczyła przy pełnych trybunach

Po wygranej 4:1 na wyjeździe dwumecz z AGF Aarhus wyglądał na rozstrzygnięty. Rewanż przyciągnął ponad 36 tysięcy widzów, wśród których zdecydowanie dominowali kibice Lecha. Do Poznania przyjechało także około 2 tysięcy fanów duńskiej drużyny.

Tym razem Kolejorz zaliczył w europejskich pucharach wpadkę innego rodzaju niż w poprzednich latach. Wcześniej przegrywał na wyjazdach ze Stjarnan, Żalgirisem Wilno czy Spartakiem Trnava. Z AGF Aarhus miał jednak dużą zaliczkę przed własną publicznością, a mimo to nie zdołał utrzymać przewagi w dwumeczu.

Odpadnięcie z eliminacji Ligi Mistrzów nie oznacza końca europejskiej rywalizacji. Lech musi teraz przejść przez kolejną ścieżkę kwalifikacji.

Mistrz Wysp Owczych będzie następnym rywalem

W przyszłym tygodniu, najprawdopodobniej w czwartek 6 sierpnia po godzinie 20, Lech podejmie KI Klaksvik. To mistrz Wysp Owczych, który również pożegnał się z eliminacjami Ligi Mistrzów. Wcześniej zremisował u siebie z Żalgirisem Kowno, a w rewanżu przegrał 0:1.

W Poznaniu stawką będzie nie tylko zwycięstwo w kolejnym dwumeczu. Pokonanie KI Klaksvik zagwarantuje Lechowi co najmniej udział w Lidze Konferencji. Awans do Ligi Europy pozostanie możliwy, ale ostatecznie rozstrzygnie go czwarta runda eliminacji zaplanowana na drugą połowę sierpnia.

Lech będzie w niej rozstawiony, choć nie daje to gwarancji łatwego zadania. Losowanie potencjalnego rywala odbędzie się w Nyonie w poniedziałek 3 sierpnia, jeszcze przed spotkaniem z zespołem z Wysp Owczych. Wynik rywalizacji z KI Klaksvik może więc zdecydować o tym, czy poznany przeciwnik pozostanie tylko wariantem, czy stanie się kolejnym wyzwaniem Kolejorza.

Gra o punkty może być ważniejsza niż wysokie premie

Liga Mistrzów oznaczałaby dla Lecha bardzo wysokie pieniądze już za sam udział w fazie ligowej. Z drugiej strony silniejsza rywalizacja mogłaby ograniczyć dorobek punktowy w rankingu. W Lidze Europy i Lidze Konferencji premie są niższe, ale Kolejorz miałby większą szansę na regularne zdobywanie punktów potrzebnych w kolejnych sezonach.

To istotne także z powodu dorobku, który wkrótce przestanie być liczony. W przyszłym roku Lech straci 14 punktów zdobytych w sezonie 2022/23, gdy dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Po odjęciu dorobku sprzed pięciu lat jego aktualny wynik wynosiłby 15,75 punktu.

Jeśli poznaniacy chcą w przyszłym sezonie liczyć na rozstawienie w czwartej rundzie eliminacji, muszą więc punktować na poziomie zbliżonym do poprzedniej udanej kampanii w Europie. Według przedstawionych szacunków potrzebne może być około 24 punktów. Każdy kolejny mecz pucharowy będzie zatem dla Lecha nie tylko walką o awans, lecz także sposobem na zabezpieczenie pozycji w przyszłych losowaniach.

Jeżeli zespół po raz trzeci z rzędu zdobędzie mistrzostwo Polski, w następnym sezonie rozpocznie eliminacje Ligi Mistrzów dopiero od czwartej rundy. Zwycięstwo w tej fazie da bezpośredni awans do najwyższych rozgrywek, a porażka oznaczać będzie przejście do fazy ligowej Ligi Europy. W takim układzie dorobek rankingowy może przesądzić o tym, czy rywal okaże się możliwie korzystny, czy znacznie trudniejszy.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Poznaniu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.