Lech Poznań z dużą zaliczką. Rewanż zdecyduje o europejskiej jesieni

Lech Poznań z dużą zaliczką. Rewanż zdecyduje o europejskiej jesieni

FOT. Urząd Miasta Poznania

Na Enea Stadionie wszystko jest gotowe na wieczór, który może przesądzić o dalszej drodze Lecha Poznań w europejskich pucharach. Kolejorz wraca do rywalizacji z AGF Aarhus po bardzo udanym meczu w Danii, ale awans wciąż trzeba przypieczętować na własnym boisku. Stawką nie jest wyłącznie kolejna runda eliminacji, lecz także pewność gry jesienią w Europie.

  • Cztery gole w Aarhus dały Lechowi bezpieczną przewagę
  • Były Lechita wróci na Bułgarską w barwach Sabah Baku
  • Jedno zwycięstwo dzieli Kolejorza od jesieni w Europie

Cztery gole w Aarhus dały Lechowi bezpieczną przewagę

Przed wyjazdem do Danii wśród poznańskich kibiców nie brakowało ostrożności. Lech odpowiedział jednak na te obawy zdecydowanie – pokonał AGF Aarhus aż 4:1. Taki wynik sprawia, że przed rewanżem ma dużą przewagę i może kontrolować losy dwumeczu.

Mecz na Enea Stadionie będzie dla zespołu szansą na potwierdzenie dobrej dyspozycji, a dla licznie zgromadzonych kibiców – okazją do obejrzenia kolejnego zwycięstwa. Duńczycy muszą odrobić trzy gole straty, dlatego poznaniacy nie powinni pozwolić rywalom szybko przejąć inicjatywy.

Wiadomo już także, kto może czekać na Lecha w następnej rundzie. Z rywalizacji Sabah Baku z KuPS Kuopio zwycięsko wyszli Azerowie. Sabah wygrał w Finlandii 3:0, a wcześniej pokonał tego przeciwnika u siebie 1:0.

Były Lechita wróci na Bułgarską w barwach Sabah Baku

W azerskim zespole występuje Tymoteusz Puchacz, który w przeszłości reprezentował Lecha. Dla zawodnika będzie to powrót na Bułgarską po pięciu latach. W tym czasie grał w Niemczech, Turcji i Grecji, a przed rokiem przeniósł się do Azerbejdżanu.

Jeśli Lech wyeliminuje AGF Aarhus, jego kolejnym przeciwnikiem będzie właśnie Sabah Baku. Poznański klub zna więc już potencjalnego rywala, choć zanim dojdzie do tego spotkania, musi zakończyć obecny dwumecz zgodnie z planem.

Jedno zwycięstwo dzieli Kolejorza od jesieni w Europie

Awans z rywalizacji z Duńczykami zagwarantuje Lechowi udział w jesiennych rozgrywkach europejskich. Dalszy przebieg eliminacji zdecyduje natomiast o randze tych występów:

  • porażka w trzeciej i czwartej rundzie oznacza grę w Lidze Konferencji,
  • wygranie jednego z dwóch kolejnych dwumeczów da miejsce w Lidze Europy,
  • zwycięstwa nad oboma następnymi rywalami otworzą drogę do Ligi Mistrzów.

W tym ostatnim wariancie hymn Ligi Mistrzów mógłby zabrzmieć przy Bułgarskiej w drugim tygodniu września. Byłby słyszalny także podczas czwartej, decydującej rundy eliminacji.

Przegrana z AGF nie oznaczałaby końca europejskiej przygody, ale zmieniłaby ścieżkę rywalizacji. Lech trafiłby wtedy na przegranego pary KÍ Klaksvík z Wysp Owczych i Žalgiris Kowno z Litwy. W ich pierwszym spotkaniu padł bezbramkowy remis.

Na stadion można dotrzeć komunikacją miejską. Po powrocie tramwajów na ulicę Grunwaldzką dojazd w okolice ulicy Bułgarskiej jest prostszy właśnie tym środkiem transportu. W związku z meczem zaplanowano także wzmocnienie transportu oraz zmiany w organizacji ruchu, dlatego osoby wybierające się na spotkanie powinny uwzględnić możliwe utrudnienia przy dojeździe.

na podstawie: Urząd Miasta w Poznaniu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Poznania). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.